Amerykanie,podobnie jak Polacy po wygraniu A.Dudy a później PiS,
wpadli w histerię,podobną do panującej w Polsce.jeżeli już,histerię
polskich elit mogę zrozumieć,ze względu na krótki czas ich kształtowania
to reprezentantów niezadowolonej ale najstarszej, współczesnej demokracji
kompletnie nie pojmuję.
Podobnie jak córka byłej premier E.Kopacz,są zainteresowani emigracją.
Córka premier miała emigrować do Kanady podobnie jak amerykańscy
liberałowie.Czy podobnie jak córka premier nie dotrzymają słowa-zobaczymy.
To fakt,że zwycięstwo skazanego na porażkę Trumpa mógł ich zaskoczyć,
Histerii jaka zapanowała po tym nieoczekiwanym werdykcie wyborców,
nie tylko w Ameryce,nie można porównać nawet do histerii polskiej
ciągnącej się już ponad rok.Można nie być zadowolony z wyboru,jednakże
zarówno w Polsce jak i w USA był to wybór demokratyczny.
Czytam i słucham,że obrońcy polskiej demokracji w sposób często
śmieszny dyskredytują wybór amerykańskiego prezydenta oraz członków
jego sztabu, czy przyszłej administracji.Redaktor T.Lis mający ostatnio
złą passę wytyka Trumpowi i kilku jego współpracownikom 3 krotny
ożenek.Lis jak wiemy,żenił się tylko dwa razy,zazdrość?,a na dodatek
ożenił się z przyjaciółką żony i jej świadkiem na ślubie, z Lisem.
I komu to potrzebne pisanie takich bzdur przez "autorytet" dziennikarski
za jaki w niektórych kręgach uchodzi redaktor.
Proponowałbym naszym politykom i mediom trochę wstrzemięźliwości
w ocenie prezydenta-elekta D.Trumpa. Tak do końca nikt nie wie jakim
przywódcą Ameryki i Świata Zachodniego będzie wyszydzany dziś Trump.
Nie spodziewam się również,że ci krytykanci za jakiś czas złożą wyrazy
ubolewania i przyznają się do błędu.
Oni już tak mają !
http://www.liiil.pl/promujnotke
