poniedziałek, 3 sierpnia 2026

ATAK RAKIETOWY

 


Jak każde naruszenie polskiej granicy, również i to ostatnie powoduje niepokój społeczeństwa i rodzi pytania dotyczące funkcjonowania i zachowania ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Polski i Polaków.

W tej kwestii wypowiadali się politycy koalicji na czele z premierem Tuskiem.Jaką wiedzą dysponujemy słuchając premiera który dzień wcześniej spotkał się z prezydentem Ukrainy ?. Zełenski uprzedził Tuska o możliwości rosyjskiego ataku.Mam pytanie dlaczego premier nie zwołał sztabu kryzysowego,a szef MON nie wydał odpowiednich rozkazów dowódcom wojskowym aby byli przygotowani na ewentualne wydarzenia związane z zapowiadanym na Ukrainę atakiem i możliwym celowym albo przypadkowym naruszeniem naszej granicy.

Słuchając już po fakcie, czyli upadku pocisku wypowiedzi polityków w temacie podjętych przez nich działań, takich jak sygnały dżwiękowe, alert RCB,radio ,telewizja można dojść do wniosku, że niestety w tym temacie odpowiedzialni ministrowie zawiedli.W sprawach wojskowych wypowiadał się premier:"Jak na razie wszystko wskazuje na to,że mamy doczynienia z pociskiem balistycznym Ch-101".Dlaczego znawca tematu szef MON pozwolił na głupią wypowiedż "kierownia",pewnie sam nie ma wiedzy,że był to pocisk manewrujący a nie balistyczny.W MON mamy samych dyletantów. kompletnie nie mających pojecia o tym o czym mówią.Jeżeli pani wiceminister mówi,że zestaw "Piorun" wystrzeliwuje pociski dalekiego zasięgu to trudno aby premier znał różnicę pomiędzy rakietą balistyczną a pociskiem manewrującym.Jak się nie wie to lepiej milczeć ,panie premierze.

Zastanawiające i niezbyt wiarygodne jest tłumaczenie ,że samolot ukraiński "eskortował" lecący obiekt do granicy z Polską.Dlaczego go nie zestrtzelił? Podobnie brzmią wyjaśnienia dotyczą działania polskiego pilota.Nie przekonują mnie wypowiedzi,że gdyby obiekt po przeleceniu około 100 km w polskiej przestrzeni,dalej leciał to zostałby zestrzelony.Na szczęście obiekt się przestraszył i walnał w pole z rzepakiem.

Jak zwykle w takiej sytuacji będą się pojawiały teorie spiskowe.Pojawiają się wtedy gdy rządzący nie są wiarygodni w swoim działaniu i w wypowiedziach już po fakcie i upadku "balistycznego pocisku CH-101". Dziwnym wydaje się to,że o wiele wcześniej niż Polacy nasi ukraińscy przyjaciele stwierdzili,że był to rosyjski pocisk manewrujący CH-101.Według informacji strony ukraińskiej zestrzelono 54 pociski a ten jeden "eskortowali" do granicy z Polską. Ciekawe dlaczego?,może premier zna odpowiedź?

I jeszcze relacja jednej z mieszkanek "Zbudził nas szum-słychać było,że coś leci bardzo nisko.Spojrzałam na zegarek była 3,47.Potem usłyszeliśmy ogromny huk i wydawało mi się,jakby coś się rozpadło w powietrzu.Szybko rozległy się syreny i na miejsce przyjechali strażacy z OSP".                 Syreny po wybuchu - BRAWO!

  



sobota, 1 sierpnia 2026

SYTUACJA JEST POD KONTROLĄ

 


Uff, odetchnąłem z ulgą, po zapewnieniach ,że fizycznie nic się nikomu nie stało.Również wypowiedż premiera Tuska pozwoliła mi czuć się bezpiecznym."Wojsko było gotowe do zestrzelenia pocisku gdyby kontynuował on lot". Aby nie dokuczyć premierowi tylko grzecznie zapytam,dlaczego opowiada społeczeństwu takie głupoty.Skoro było gotowe to dlaczego pozwoliło aby ten pocisk leciał kilka minut na odległość około 100 kilometrów w głąb naszego kraju? Dlaczego premier w tej kwestii mija się z prawdą mówiąc " że wedle pierwszych informacji,odpowiednie służby zadziałały "bardzo szybko". 

Uspakające informacje płyną ze strony rządu i MON. Co mają mówić,że dali ciała,że nic nie działa,nie nadano nawet alertu ostrzegawczego RCB.Według informacji mieszkańców syreny alarmowe były słabo słyszalne itd.itp.Na miejscu eksplozji przed Żandarmerią Wojskową była nawet reporterka Polsatu. Tak działa,niestety "państwo z kartonu".Lejąca się propaganda sukcesu na wszystkich internetowych forach ma się nijak do rzeczywistości i żagrożeń bezpieczeńs sukcesówtwa Polski.Może premier zamiast mobilizować polityków do aktywności medialnej na temat, z reguły, przyszłych sukcesów polecił wyjazd na tereny granicy wschodniej , kontrolę syren alarmowych i rozmowy z mieszkańcami na temat zachowania si w czasie alarmu.

Dlaczego publiczne telewizje i radio nie podawały ostrzeżeń o zagrożeniu?

I jeszczde jedno, jeżeli chcecie wiedzieć wiecej na temat tego blamażu szukajcie wypowiedzi niezależnych od rządu , emerytowanych oficerów i  porównajcie ich opinię z narracją rządzacych "sytuacja jest pod kontrolą". To totalna klęska polityków koalicji rządzacej. To nie jest tylko moja opinia ale większości mediów i Polaków.


02,08,2026             21:13

Od początku947057
Dziś1500
Wczoraj2352
Bieżący miesiąc3852


czwartek, 30 lipca 2026

GDZIE MY ŻYJEMY ?

                          

Jest takie powiedzenie "muzyka łagodzi obyczaje", nie jestem pewien czy ten utwór rzeczywiście złagodzi obyczaje czy wręcz odwrotnie.  https://www.youtube.com/watch?v=0D9r0Wn6510  Ostatnio coraz częściej dochodzi do konfliktów między Polakami a Ukraińcami.Winą z reguły są obciążani Polacy. Przykro mi ale w tym temacie mam odmienne zdanie wynikające z faktów które przedstawiłem w notce: https://stary-bob.blogspot.com/2026/07/strach-przed-atakiem.html

Również ostatnie wydarzenie pobicie ukraińskiej pary we Wrocławiu opiera się tylko na zeznaniu Ukrainki,oraz relacji filmowej z zamego pobicia. Nie ulega wątpliwości,że do pobicia doszło niestety trudno uwierzyć,ze tylko dlatego,że jeden z napastników "rozpoznał" jej akcent. Myślałem,że to bandyci a okazuje się,że jeden z nich był językoznawcą.A może wstępem do ataku okazał się "środkowy palec" który Ukrainka pokazała tym mężczyznom.Jej zeznania, przynajmniej dla mnie są niewiarygodne. Relacja za portalem ONET   https://wiadomosci.onet.pl/kraj/ty-jestes-ukrainka-kulisy-brutalnego-ataku-we-wroclawiu/ykgmg07  .Szczególnie proszę zwrócić uwagę dotyczącą paralizatora i jego użycie przez poszkodowanego co również mogło wywołać agresję.

Premier odpowiedzialnością obciąża prezydenta i liderów prawicy. Czym jeszcze ,nie majac żadnych rzeczywistych sukcesów a jednynie głosząc propagandę sukcesu,premier obciąży prezydenta?Sprawa jeszcze nie zostala rozstrzygnięta a Tusk i jego zwolennicy wydali wyrok na Polaków.

Kiedy przestępstwa Ukraińców, których jest mnóstwo będą tak głośno i dobitnie komentowane przez rządowe media, a nie jak niektóre utajniane, o czym pisała Rzeczpospolita.

Czy w naszym polskim jak na razie,ale prowokowanym przez Ukraińców kraju, można bez obaw wyjść na ulicę nie narażając siebie na karę za  wszczynanie konfliktów na tle na narodowościowym? Wnioskuję,że będzie to bardzo trudne,należy więc zgadzać się na obrażanie, plucie czy straszenie a nawet pobicie nas przez Ukraińców aby nie trafić do pierdla. Gdzie my żyjemy w Polsce czy у Польщі.


31.07.2026     21:55


Od początku942984
Dziś972
Wczoraj739
Bieżący miesiąc73172