sobota, 23 maja 2026

ALARMY


 dla służb

Od kilkunastu dni trwa w Polsce seria fałszywych alarmów. Co ciekawe dotyczą one właściciela i pracowników stacji telewizyjnych których przekazy wizualne  i podawane informacje nie są zgodne z linią polityczną koalicji rzadzącej.W piątek 22 maja br.Policja otrzymała mailowe zawiadomienie o rzekomej "próbie samobójczej pożarze i zadymieniu". Co za niezwykły zbieg okoliczności, że dotyczyło to mieszkania byłego szefa BBN  S.Cenckiewicza. Służby ratunkowe, opuściły się na linach z dachu budynku na balkon ustytuowany na 8 piętrze.Należy docenić profesjonalizm strażaków i krytykować brak profesjonalizmu innych służb podległych MSWiA, oraz koordynatorowi służb specjalnych.Służby podległe Kierwińskiemu i Siemoniakowi są wodzone za nos przez osobę czy grupę osób wszczynających fałszywe alarmy, destabilizujące życie nie tylko tych ludzi których dotyczą te alarmy ale również pracę różnego rodzaju służb które udają się na miejsce rzekomych zagrożeń.Kilka miesięcy temu starsza kobieta zagroziła J.Owsiakowi,została natyczmiast zidentyfikowana i sam komendant osobiście pojechał aby ją aresztować a Sąd już ja osądził i skazał. W tej sprawie panuje niepokojąca cisza.Nie jest to korzystna sytuacja dla służb specjalnych oraz rządu który według opozycji próbuje zastraszyć niewygodne media i polityków opozycji twierdząc,że te akcje są inspirowane przez rządzących. Trudno w to uwierzyć aby takie działanie szkodzące koalicji rzadzącej było przez kogoś z tej koalicji inspirowane.Ale....w polskiej polityce wszystko jest możliwe.

 Co w tej sprawie ma do powiedzenia wicepremier Gawkowski który jest pełnomocnikiem rządu ds.cyberbezpieczeństwa.Jakie wartości wniosło to ministerstwo do odszukania tych przestępców.Jak czytam wiele z tych alarmów prawdopodobnie pochodzi z, zhakowanych kont.Jeżeli w ministerstwie mają taką wiedzę jak ich szef, który nie wie ile bitów jest w bajcie,to rzeczywiście trudno będzie  ich namierzyć.

 Im wcześniej ten problem zostanie rozwiązany a sprawcy schwytani, tym mniejsze szkody wizerunkowe poniesie rządząca koalicja a odpowiednie służby nie będą wykorzystywane do  interwencji w fałszywych alarmach,

 

czwartek, 21 maja 2026

BAJOKI

 


Muszę wyjaśnić co oznacza słowo bajok, bo zapewne niewielu czytelników zna gwarę krakowską. Bajok -to osoba która zmyśla, plecie głupstwa,kolooryzuje rzeczywistość lub jest mitomanem.Wymienianie wszystkich bajoków w Sejmie i Rządzie to praca Syzyfa,ponieważ co dzień mamy wytryski mądrości prezentowane przez przedstawicieli elit politycznych.

Przypomnę tylko kilka interesujących wypowiedzi. Moja ulubienica o której pisałem w poprzedniej notce:https://stary-bob.blogspot.com/2026/05/anna-wanna-i-kilometry.html  wniosła  również znaczący wkład w rozwój populacji na który cierpi Polska.Kobiety nie są zainteresowane rodzeniem dzieci z różnych powodów więc posłanka Żukowska powiedziała że:"Zdarzają się takie sytuacje,że biologiczny mężczyzna rodzi dziecko". Niestety nie podała zadnego przykładu takiego wydarzenia.Wiem,że biologicznu mężczyźni z Nowej Lewicy starają się od 17 lat o potomstwo niestety bez efektu. Może in vitro pomoże.Kolejna przedstawicielka lewej strony politycznej   wicemarszałek Senatu Biejat i była kandydatka na Urząd Prezydenta zajęła się motoryzacją.W związku z proponowaną przez UE zaprzestaniem  produkcji samochodów spalinowych, oświadczyła: "Jeżeli samochody spalinowe będą zakazane,to będziemy jeździć na samochodach benzynowych".

Pragnę uroczyście oświadczyć,że nie jestem mizoginem a wręcz przeciwnie,zawsze uwielbiałem kobiety.Ale tak jakoś się trafio,że kolejny przypadek również dotyczy pięknej jak poprzedniczki kobiety ale z innej partii. Marta Wcisło reprezentuje KO na forum międzynarodowym. Jako europosłanka  jest  członkiem komisji bezpieczeństwa i obrony.W związku z tym powinna mieć przynajmniej minimalną wiedzę w tym temacie.Niestety po raz kolejny po niefortunnym wystąpieniu w Sejmie  w którym nie odróżniała CPK od PCK również teraz wystawiła się na "strzał" i jest kolejnym bajokiem.Oto jej wypowiedź jako dowód kompletnego braku wiedzy w temacie o którym mówi.   https://www.facebook.com/watch/?v=971454152138622       Na fotografii powyżej europosłanka dzierga "Pioruny" .Czy pierwsza transza SAFE już dotarła?

 

   22.05.2026    21:30

Od początku824475
Dziś815
Wczoraj1246
Bieżący miesiąc15301

wtorek, 19 maja 2026

ANNA WANNA i KILOMETRY


Annę Marię Żukowska, przewodniczącą Klubu Parlamentarnego Lewicy można uznać za jedną z najbardziej zapracowanych posłanek.Oczywiście nie robi tego za darmo, podatnicy pokrywają jej uposażenie sejmowe. Wynosi ono 13,872. zł. brutto plus dieta parlamentarna 4335 zł brutto plus dodatek za przewodnictwo w klubie 1500-2000 złotych brutto,daje to około 20 tys zł miesięcznie brutto.Mimo,że partie koalicyjne nie uznają Krajowej Rady Sądownictwa nazywając ją Neo-KRS i od sierpnia 2025 roku nie pobierają z tego tytułu pieniędzy to posłanka Zukowska kasę bierze, nawet za posiedzenie KRS w którym uczestniczyła zażywając kąpieli.Dlaczego?

"Napisałam wniosek do pani przewodniczącej w grudniu o wypłatę należnych mi z mocy ustawy diet za pracę w KRS". Oczywiście dostała za to wynagrodzenie. Nie będę pisał,że jest pazerna na kasę bo korzysta z wszelkich możliwości jakie stwarza jej prawo- a uczciwość ,honor to niestety towar deficytowy u "lewicowej" posłanki.Za okres od sierpnia do listopada 2025 roku posłanka Żukowska za tą ciężką i mokrą robotę skasowała 30,700 złotych netto!

"Głupi ten co daje,a głupszy ten co nie bierze".Posłanka Anna Maria Żukowska nie jest osobą głupią co wielokrotnie udowodniła przy wielu okazjach w różnych stacjach TV i portalach internetowy, to bierze tą kasę zatwierdzoną przez głupców siedzących w Sejmie i tworzących tak fatalne prawo. Fatalne dla społeczeństwa ale dla własnych korzyści genialne. I to genialne prawo postanowiła wykorzystać moja bohaterka. Bez złośliwości i zazdrości muszę przyznać że posłanka (miałem napisać,że ma łeb nie od parady ale nie wypada) to napiszę że,ma głowę na karku. No bo kto jak nie Ona mógłby wpaść na taki pomysł, nie mając  własnego samochodu wystąpić z wnioskiem o przyznanie pieniędzy które wydała na przejazdy związane z wykonywaniem mandatu poselskiego dokładnie 38 tys,181 zł i 95 gr. za przejechanie ponad 33 tys.km,co daje średnio 90 km dziennie wliczając święta dni wolne od pracy itd. Odległość od biura poselskiego posłanki  do Sejmu wynosi  1700 metrów.Czy pani posłanka Anna Maria Żukowska nie jest geniuszem w robieniu społeczeństwa na szaro?


20.05.2026         22:47

Od początku822404
Dziś867
Wczoraj333
Bieżący miesiąc13230