piątek, 24 lipca 2026

STRACH PRZED ATAKIEM




Od dłuższego czasu polski premier Tusk i wicepremier Sikorski na przemian straszą nas atakiem Rosji na Polskę.Ostatnio Sikorski ujawnił "tajny"niepokojący scenariusz jaki według ustaleń służb (czyich?) ma przygotowywać Putin.Otóż przy pomocy przechwyconego przez Rosjan sprzętu ukraińskiego pod "fałszywą flagą" ma zaatakować Polske i skierować nasz gniew przeciwko Ukraińcom. Dotychczasowe niecne zamiary Putina były w skuteczny sposób torpedowane przez naszego ministra : "Wiemy co planujesz. Nie rób tego".Przestraszony Putin zrezygnował po tych twardych słowach naszego wicepremiera i ministra. Ta jednorazowa rezygnacja nie świadczy o kontynuacji innych niecnych, prowokacyjnych zamiarach Putina w stosunku do Polski.Nie będąc takim znawcą polityki jak Sikorski czy Tusk, chciałbym zapytać tych znawców jaki cel chciałby osiagnac Putin atakując jedno z państw paktu NATO.Nasi wymienieni wcześniej politycy znają osobiście Putina,wielokrotnie z nim rozmawiali czy ich zdaniem to szaleniec który chce wywołać konflikt globalny który może zniszczyć naszą planetę.A może te wszystkie działania mają inny kontekst niż ten którym nasi politycy straszą Polaków?

Jak dotąd, nie ujawniono żadnych potwierdzonych działań Federacji Rosyjskiej na szkodę Polski. Usiłowano, atak rakietowy w którym zginęło 2 polskich obywateli przypisać Rosji. Prezydent Ukrainy twierdził, że ma pewnośc  o tym że za tym wydarzeniem stoją Rosjanie, pomylił się zrobili to Ukraińcy.Mimo zapewnień wiceministra MON Tomczyka nie wyjaśniono dotąd  sprawy naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez drony wlatujące od strony ukraińskiej o których nasi przyjaciele nas nie ostrzegali i od strony Białorusi o których nasi wrogowie nas poinformowali.Każdą wątpliwość w tej kwestii nazywa sie dezinformacją a kwestionujących "ruskimi onucami".A kto wysadził rurociąg Nord Stream 1 i 2 - Rosjanie?

Wydarzenia ostatnich miesięcy bardzo skomplikowały stosunki na linii Polska -Ukraina.Jakie kroki podjęły polskie władze aby zapobiec  eskalacji  dziwnych wydarzeń jakie już są podejmowane na terenie Polski przez naszych ukraińskich przyjaciół.Każdy złapany ukraiński sabotażysta przedstawiany jest jako działajacy na polecenie Rosji,czy są na to dowody czy ukrywanie prawdy przed społeczeństwem.

Czy nie należy, przynajmniej zastanowić się z której strony grozi Polsce większe niebezpieczeństwo a nie brnąć dalej w stwierdzenie "to wina Putina". Wizja ukraińskiego żołnierza powinna zmusić polityków do myślenia i zastanowienia się jak może wyglądać nasza przyszłość i do zrewidowania ich postaw.Dla dobra Polski.

 https://www.facebook.com/watch/?v=1687277325870887

Każdy konflikt z udziałem Rosji był równie niebezpieczy dla polskiego społeczeństwa jak obecna wojna z Ukrainą. Działalność  mafii czeczeńskiej, gruzińskiej miała istotny wpływ na bezpieczeństwo polskiego społeczeństwa. W Polsce już działają zorganizowane grupy przestępcze złożone z obywateli Ukrainy,termin "mafia" jest zastępowany przez policję określeniem zorganizowane grupy przestępcze co niewiele zmienia.

Wypowiedź pani Panczenko przed wyborami prezydenckimi i jej późniejsz tłumaczenia,o tym że są to słowa "wyrwane z kontekstu" wcale mnie nie uspokaja, może uspokoi moich czytelników.

https://www.facebook.com/reel/1622056802209008

Kto będzie wstrzynał bójki,podpalał sklepy, Polacy ? , czy.............. 

 Komenda Główna Policji i Centralne Biuro Śledcze opracowuje programy i plan założeń, w jaki sposób neutralizować te zagrożenia o których mówią w swoich  wystąpieniach nasi ukraińscy przyjaciele. A co z zagrożeniami które już występują, dalej nasze władze będą udawać ,że nic się nie dzieje?

 


środa, 22 lipca 2026

ROZPAD PIS

 


Temat związany z ewentualnym rozpadem największej opozycyjnej partii,pozwala rządzącym na chwilę oddechu od takich  problemów jak niskie notowania rządu,spadek zaufania do premiera, wybuchające coraz to nowe afery w służbie zdrowia.Drożejące paliwa będą w najbliższym czasie przekładać się na wzrost cen i coraz większe niezadowolenie  z powodu braku działania rządu w tym obszarze.Mam trudności z jednoznacznym zdefiniowaniem postawy PiS w tym temacie. Czy jest to rzeczywiście próba rozłamu czy tylko taktyczna zagrywka i próba sprawdzenia czy większe poparcie uzyska cała formacja czy też podzielona na dwa człony które w ewentualnej powyborczej działalności będą znów jednym organizmem.

Jest to również próba uśpienia koalicji rządzacej a sygnałem niech będzie wystąpienie premiera Tuska który twierdzi,że wiekszym zagrożeniam dla obecnej koalicji są sondażowe notowania dwóch Konfederacji które łącznie mają większe poparcie niż PiS.Pewien sposób lekceważenia przeciwnika może mieć podobne konsekwencje w przyszłości.  Jako przykłady tych pewniaków którzy mieli wygrać a przegrali  podaje dwa nazwiska Komorowski i Trzaskowski.Historia lubi się powtarzać

Nie sądzę aby Morawiecki podjął ryzyko samodzielnego startu w wyborach nie mając przynajmniej 50% pewności,że jego ugrupowanie przekroczy próg wyborczy.Brak odpowiedniego poparcia to samo wyeliminowanie się z polityki."Lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu". Pewnie tak pomyśli nie mając większych szans w wyborach.

Są również ludzie którzy uważają,że ten konflikt został sztucznie wygenerowany a celem było sprawdzenie czy jest możliwość poszerzenia elektoratu głosującego na PiS.

Prawdopodobne rozstrzygnięcia mają zapaść jutro, wątpię aby jedna i druga strona "konfliktu" podjęła zdecydowane działania.Jak na razie bajerowanie koalicji rzadzącej i wyrazy przedwczesnej radości polityków koalicji, zupełnie im wystarczą.


23.07.2026          21:00

Od początku934934
Dziś13337
Wczoraj968
Bieżący miesiąc65122


 

 

poniedziałek, 20 lipca 2026

ROZKAZ "KIEROWNIKA"

 


"Kierownik" zebrał aktyw partyjny i między innymi wezwał posłów i ministrów do większej aktywności w mediach społecznosciowych,stosowanie języka trafiającego do młodych oraz skuteczniejsze reagowanie na rosnące poparcie obu Konfederacji.Motywował aby członkowie partii uwypuklali sukcesy rządu w ostatnich trzech latach.Sam uczynił pierwszy krok dotyczacy podboju kosmosu przez siebie i swoich zwolenników.

Ponieważ Polska jest krajem dbającym na wszystkich poziomach o swoich mieszkańców, szczególnie dotyczy to służby zdrowia, wyniki budżetowe za pierwszw półrocze to tylko 124 miliardy deficytu, to stać nas na rozpoczęcie programu podboju kosmosu.Mamy budować statek kosmiczny który będzie wykonywał operacje serwisowe, logistyczne,tankowanie i inne. Pierwsza demonstracyjna misja planowana jest na 2029 rok.Nie chciałbym aby czytelnicy moją propozycję nazwy tego kosmicznego pojazdu uznali za przymilanie się "kierownikowi" ale uważam że nazwanie go "TUSK 1" byłoby docenieniem "zasług najlepszego premiera w historii Polski".Projekt premiera przypadł do gustu nawet skąpemu ministrowi finansów który postanowił podwoić wydatki na ten eksperyment.Czy będą to te środki które ponad normę zarabiali lekarze i zamiast   na leczenie pacjentów pójdą na budowę statku kosmicznego, przekonamy się niebawem.

Poseł Kropiwicki nie pozostaje głuchy na rozkaz "kierownika" i aktywnie w sieci promuje informacje o uruchumieniu w Polsce produkcji nowoczesnych pocisków manewrujących Barracuda-500M. Kiedy to nastąpi i czy w ogóle nastąpi nie wiadomo.Ale obiecać można;

Płynie prąd z farm wiatrowych na Bałtyku i będzie tak płynął około roku nie zmieniając cen płaconych za prąd przez Polaków. Myślę,że obniżki cen energii elektrycznej należy się spodziewać w okresie intensywnej kampanii przed wyborami do Sejmu.

Z niecierpliwością czekam na kolejny wytrysk pomysłów polityków koalicji rządzącej, o tych najgłupszych pomysłach, będę czytelników informował na bieżąco Sądzę,że rządzący spokojnie, przed wyborami dobiją do, co najmniej 200 konkretów poprawiając swój  poprzedni wynik o 100%.


    21.07.2026             22:05


Od początku920502
Dziś691
Wczoraj1806
Bieżący miesiąc50690