sobota, 14 marca 2026

SAFE-WETO



Czy ktoś spodziewał się takiej reakcji społeczeństwa po zawetowaniu ustawy SAFE przez prezydenta? Raczej nikt a już na pewno nie koalicja rzadząca,która co prawda liczyła się z możliwością weta ale nie z taką oceną Polaków, których 62% poparło tą decyzję. 
https://wiadomosci.wp.pl/siec-zaplonela-po-wecie-prezydenta-zaskakujaca-ocena-polakow-7263831764576576a

Po tej decyzji rozpoczął  się jazgot przegranych polityków poczawszy od premiera, rotacyjnego Czarzastego,ministrów i innych członków rządu aż po niewiele znaczących posłów ,służących jedynie do głosowania według wskazań.Epitety, zarzuty,chamskie odzywki to "normalne" zachowanie rzadzących elit.Ani jedna z krytykujacych osób nie przedstawiła merytorycznego powodu aby zasiać wątpliwość wśród niezaangażowanych w ten konflikt obserwatorów tego żenującego spektaklu.

Spieszący sie z procedowaniem ustawy rząd,mógł przedstawić własne argumenty dotyczące tej pożyczki np.minister finansów przedstawić rzeczywisty koszt obsługi tej pożyczki, nawet pełnomocniczka pytana wprost o koszty unikała,bądź nie znała odpowiedzi na to pytanie. Prezydent, na podstawie wyliczeń ekspertów wykazał nieopłacalność tego "gescheftu". A rząd milczał.Premier znany z tego że "nikt go w Unii nie ogra" mógł wpłynąć na nieumieszczanie w umowie tzw. "kamieni milowych" a to był jeden z głównych powodów prezydenckiego weta.

Zastanawiam się,dlaczego rząd zabiera się wdrażanie planu "B" zamiast na kolejnym posiedzeniu Sejmu próbować odrzucić weto prezydenta.Koalicja dysponujaca takim potencjałem intelektualnym jak np. poseł Zembaczyński czy posłanka A.M. Żukowska nie liczac takich tuzów jak premier, wicepremierzy czy min.Sikorski oraz  marszałek rotacyjny Czarzasty być może zdołaliby przekonać posłów i odrzucić weto prezydenta.

 Czytelnikom polecam również zapoznanie się z raportem niemieckiego Bundestagu który ostrzega,że flagowy plan obronny UE może być nielegalny. https://www.politico.eu/article/flagship-eu-defense-plan-faces-legal-scrutiny-german-bundestag-report-warns/?fbclid=IwY2xjawQgsEpleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBnNUtMZWtObXhiRExPQVMyc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHp2UqMI9-GXQ5g6lSdr9_2YCgI2-4j4JDFhCTQ5uPJzQFY0Zxpg9EieEkmov_aem_EIbahHPb1s_pxHRrwjrVeA

Pod rozwagę należy wziąć również zgodność projektu z  Konstytucją. W tej kwestii głos zabrał L.Miller, poniżej fragment jego wypowiedzi:

"W polskim porządku prawnym obowiązuje Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. A konstytucja wprowadza jasną zasadę: państwo nie może zaciągać wielkich zobowiązań finansowych wyłącznie decyzją rządu. W takich sprawach potrzebna jest ustawa uchwalona przez parlament i podpisana przez prezydenta. Dlatego część prawników uważa sprawę za oczywistą. Jeżeli SAFE oznacza dla Polski zobowiązanie finansowe wobec Unii, to bez podpisu prezydenta nie powinno być możliwe pełne uruchomienie programu".



 


czwartek, 12 marca 2026

"SEJFY" DWA

 



Nie, to nie jest tak jak myślicie,to dwa programy,rządowy i prezydencki walczą o powszechną akceptację.Zarówno program prezydencki i program rządowy mają, jak mawiał klasyk i  były prezydent Wałęsa, swoje plusy dodatnie i plusy ujemne.

Zacznijmy od programu prezydenta i szefa NBP. Plusem jest to,że kredyt nie byłby oprocentowany, wypłacany w polskiej walucie i nie podlegałby innym warunkom stawianym przez UE w umowie kredytowej.Problem w tym,że nie do końca wiadomo kiedy NBP mógłby zacząc przekazywać pieniądze potrzebne na zbrojenia.NBP w ostatnim okresie,zamiast zysku generuje straty i nie odprowadza do budżetu należnych 95% pieniędzy z uzyskanych zysków.Dlaczego tak sie dzieje? Sytuacja jest podobna do tej jaka była z wstrzymywaniem przez UE należnych Polsce pieniędzy z KPO.UE nie przekazywała Polsce pieniędzy bo był nieodpowiedni rząd. NBP robi to samo. Zamiast jak dotychczas generować zyski i zasilać budżet od momentu zmiany rządu generuje straty. I nie ma co się oszukiwać, że te działania finansowe nie zależą od tego jaka opcja w danym momencie rządzi, bo zależą.

Unijny program jest jak czechosłowacki film "Nikt nic nie wie".Nie wiemy dokładnie w jakiej wysokości będzie oprocentowanie tego kredytu.Nie wiemy czy stopa procentowa będzie stała czy zmienna, nie wiemy jakie jeszcze tajemnice zawiera ta umowa w zakresie tzw.kamieni milowych które mogą być w przyszłości wykorzystane w podobny sposób jak KPO.Nie wiemy jakie będą końcowe, finansowe efekty zaciągniętej pożyczki, czy przypadkiem zaciągając kredyt na tak długi okres , spłata odsetek i kredytu nie będzie czasem  większa niż kredyt.Wiemy ,że będziemy ją spłacać do 2070 roku.

 Pełnomocniczka rządu do spraw unijnego SAFE: "Pierwsze dziesięć lat w ogóle nie liczymy kapitału,po 10 latach zaczynamy dopiero spłatę kapitału".Super ale, przez pierwsze 10 lat spłacamy odsetki. Zaokrąglając pożyczkę do 44 miliardów euro i przyjmując 3% odsetki   to w ciągu pierwszych 10 lat wypłacimy UE 13,2 miliarda euro i nadal jesteśmy winni 44 miliardy + oprocentowanie, które jak się okazuje ma być oprocentowaniem zmiennym !.Może niech pani pełnomocnik wyjaśni kredytobiorcom czyli społeczeństwu czy stawka  3 % odsetek  liczona będzie nie od wyjściowej kwoty pożyczki a od  wielkości długu jaki mamy w danym i kolejnych latach.

Rząd powinien udowodnić społeczeństwu to,że mylą się ci eksperci rynku bankowego którzy szacują same koszty odsetkowe SAFE na 42 miliardy euro a łączny koszt SAFE na 340 miliardów złotych.

Przypuszczam,że na tym interesie "wyjdziemy jak Zabłocki na mydle" 

 




   13.03.2026        21:29

Od początku770227
Dziś483
Wczoraj621
Bieżący miesiąc11033


wtorek, 10 marca 2026

KANDYDAT

Prezes PiS ogłosił,że kandydatem jego partii na premiera w wyborach 2027 będzie prof.Przemysław Czarnek. Wiele można zarzucić Kaczyńskiemu ale trafność jego propozycji na ważne państwowe stanowiska jest imponujaca.Kto mógł przypuszczać,że szerzej nieznany polityk A.Duda pokona pewniaka Komorowskiego który miał wygrać nawet wtedy gdy "na pasach przejedzie zakonnicę w ciąży".Nie przejechał i przegrał.Swoją drogą był to beznadziejny kandydat.Kto mogł przypuszczać, że zupełnie nieznany Nawrocki wygra z "zajebistym" tak siebie określał Trzaskowskim.Na początku niewielu, a później, chociaż z kwestionowaną przez przeciwników niewielką przewagą pokonał rywala. Podobnie było z nominantami na premierów,które okazały się w wielu przypadkach trafnymi decyzjami. Czy podobnie będzie z obecnym kandydatem Kaczyńskiego, prof. Czarnkiem ? Moim skromnym zdaniem nie. Czarnek nie zostanie premierem, występuje jedynie jako, przedskoczek , testujący skocznie w skokach narciarskich a w polityce badający reakcję zarówno przeciwników jak i potencjalnych koalicjantów. Czarnek, jak przypuszczam zgodził się na tą rolę bo ma zapewnienie prezesa,na coś ważniejszego na tym etapie swojej kariery politycznej.Prezes jest w zaawansowanym wieku i nadejdzie taki moment,że trzeba bedzie komuś przekazać zarządzanie partią.W kolejnych wyborach "prezes" Czarnek będzie miał większe szanse na objęcie Urzędu Premiera.

Obecnie ma inne zadanie do wykonania.Zająć się polityką partii ,łagodzeniem wewnętrznych sporów które mają wpływ na sondaże. W działaniu zewnętrznym ma podejmować próby odzyskania elektoratu który "uciekł" do obu Konfederacji oraz przekonać niezdecydowanych wyborców prawicy aby zagłosowali na PiS.Kilka zdobytych punktów na przestrzeni następnytch miesięcy zniweluje 3 pkt.stratę do KO.

W badaniu przeprowadzonym dla Wirtualnej Polski w marcu br.zadano pytanie.Kto wygra wybory parlamentarne w 2027 r. Koalicja Obywatelska 37,9 proc. PiS  34,9 proc. Szanse na samodzielne rządzenie nie ma żadna z tych partii.Potrzebni są koalicjanci.Na razie lekka przewagę ma PiS bo koalicjanci KO wypadają słabo.Czarnek odcina się od KKP Brauna,Mentzen nie przepada z Czarnkiem i mamy impas.

Wtedy do akcji wkracza prezydent z kandydatem akceptowanym przez przynajmniej jedną z Konfederacji a może nawet przez dwie.Aby ,można było mieć wiekszość i utworzyć rząd. Prezes Kaczyński tego pragnie,będzie to zwięczenie jego długoletniej kariery politycznej i kolejne wygranie z Tuskiem. Kandydat.prof. Czarnek uznaje za wyższą konieczność, dobro partii od swoich ambicji i wtedy....... następuje wymiana kandydata którym zostanie któryś z współpracowników prezydenta,który ma większe możliwości zbudowania większości sejmowej.

A  jak będzie przekonamy się w dniu wyborów albo dzień później bo sytuacja może jeszcze nie raz, ulec radykalnej zmianie.


      11.03.2026                     21:52


Od początku769114
Dziś111
Wczoraj492
Bieżący miesiąc9920