Po ataku, do jakiego doszło w pociągu w Bawarii, 77 proc. Niemców
obawiało się kolejnego zamachu. Tak przynajmniej wynika z sondażu
opracowanego przez Forschungsgruppe Wahlen dla nadawcy ZDF.
Ilu Niemców będzie się teraz bało po wydarzeniach w Monachium ?
Zapewne więcej.Aby strach nie sparaliżował naszych sąsiadów z terrorysty
zrobiono szaleńca w co trudno uwierzyć śledząc sytuacje u naszych sąsiadów.
Pamiętamy blokadę informacyjną po wydarzeniach w Kolonii jaką
zastosował demokratyczny rząd wobec wolnych mediów.
Zresztą każdy terrorysta to szaleniec, odbierający życie niewinnym ludziom
o przy okazji sobie.Czy ktoś normalny w ten sposób postępuje?
Zamachy terrorystów czy też szaleńców w Europie,niestety ale będą się nasilały.
Jak widać po ostatnich wydarzeniach w Nicei i w Niemczech zmieniła się
taktyka ich przeprowadzania tzw."samotne wilki",trudni do wyśledzenia,
bez wyraźnych powiązań z IS terroryzują Europę.Nowa fala uchodźców
potrzebuje czasu na aklimatyzację aby zacząć swój terrorystyczny proceder.
Nie ma możliwości inwigilowania miliona potencjalnych terrorystów.
Światowi przywódcy jak na razie ograniczają się jedynie do przesyłania sobie
kondolencji i wyrazów współczucia po kolejnej tragedii.Nie ma pomysłu
na to jak zakończyć rozpoczęte przez Amerykanów konflikty na Bliskim
Wschodzie i Afryce Północnej.Główni sprawcy odgrodzeni wielką wodą
czują się w miarę bezpiecznie a ataki terrorystyczne dotykają Europy.
Mamy tyle organizacji światowych, ONZ ze wszystkimi agendami,
UE z przemądrzałymi politykami pragnącymi karać finansowo tych
którzy nie przyjmą uchodźców a nie ma żadnego pomysłu do przynajmniej
załagodzenia sytuacji w miejscach konfliktu,Iraku,Syrii czy Afganistanie.
Ile jeszcze zamachów i śmierci niewinnych potrzeba aby europejscy politycy
zaczęli dbać o interes kontynentu na którym mieszkamy a nie o interesy innych?
http://www.liiil.pl/promujnotke