wtorek, 10 marca 2026

KANDYDAT

Prezes PiS ogłosił,że kandydatem jego partii na premiera w wyborach 2027 będzie prof.Przemysław Czarnek. Wiele można zarzucić Kaczyńskiemu ale trafność jego propozycji na ważne państwowe stanowiska jest imponujaca.Kto mógł przypuszczać,że szerzej nieznany polityk A.Duda pokona pewniaka Komorowskiego który miał wygrać nawet wtedy gdy "na pasach przejedzie zakonnicę w ciąży".Nie przejechał i przegrał.Swoją drogą był to beznadziejny kandydat.Kto mogł przypuszczać, że zupełnie nieznany Nawrocki wygra z "zajebistym" tak siebie określał Trzaskowskim.Na początku niewielu, a później, chociaż z kwestionowaną przez przeciwników niewielką przewagą pokonał rywala. Podobnie było z nominantami na premierów,które okazały się w wielu przypadkach trafnymi decyzjami. Czy podobnie będzie z obecnym kandydatem Kaczyńskiego, prof. Czarnkiem ? Moim skromnym zdaniem nie. Czarnek nie zostanie premierem, występuje jedynie jako, przedskoczek , testujący skocznie w skokach narciarskich a w polityce badający reakcję zarówno przeciwników jak i potencjalnych koalicjantów. Czarnek, jak przypuszczam zgodził się na tą rolę bo ma zapewnienie prezesa,na coś ważniejszego na tym etapie swojej kariery politycznej.Prezes jest w zaawansowanym wieku i nadejdzie taki moment,że trzeba bedzie komuś przekazać zarządzanie partią.W kolejnych wyborach "prezes" Czarnek będzie miał większe szanse na objęcie Urzędu Premiera.

Obecnie ma inne zadanie do wykonania.Zająć się polityką partii ,łagodzeniem wewnętrznych sporów które mają wpływ na sondaże. W działaniu zewnętrznym ma podejmować próby odzyskania elektoratu który "uciekł" do obu Konfederacji oraz przekonać niezdecydowanych wyborców prawicy aby zagłosowali na PiS.Kilka zdobytych punktów na przestrzeni następnytch miesięcy zniweluje 3 pkt.stratę do KO.

W badaniu przeprowadzonym dla Wirtualnej Polski w marcu br.zadano pytanie.Kto wygra wybory parlamentarne w 2027 r. Koalicja Obywatelska 37,9 proc. PiS  34,9 proc. Szanse na samodzielne rządzenie nie ma żadna z tych partii.Potrzebni są koalicjanci.Na razie lekka przewagę ma PiS bo koalicjanci KO wypadają słabo.Czarnek odcina się od KKP Brauna,Mentzen nie przepada z Czarnkiem i mamy impas.

Wtedy do akcji wkracza prezydent z kandydatem akceptowanym przez przynajmniej jedną z Konfederacji a może nawet przez dwie.Aby ,można było mieć wiekszość i utworzyć rząd. Prezes Kaczyński tego pragnie,będzie to zwięczenie jego długoletniej kariery politycznej i kolejne wygranie z Tuskiem. Kandydat.prof. Czarnek uznaje za wyższą konieczność, dobro partii od swoich ambicji i wtedy....... następuje wymiana kandydata którym zostanie któryś z współpracowników prezydenta,który ma większe możliwości zbudowania większości sejmowej.

A  jak będzie przekonamy się w dniu wyborów albo dzień później bo sytuacja może jeszcze nie raz, ulec radykalnej zmianie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jak opublikować komentarz?

Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to można wybrać:

- NAZWA /ADRES URL - w okienku NAZWA wpisać nick i w okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.

- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w komentarzu.