Konwencja prezydenta pierwszej kadencji i zarazem kandydata
na drugą była nudna jak sam prezydent czytający swoje ? wystąpienie
monotonnym ,bezbarwnym głosem.
Podsumowaniem tego, niech będzie wpis "niezależnej" dziennikarki,
jak przypuszczam zwolenniczki prezydenta której "mowa-trawa"
nie przypadła do gustu:
Gdzie jest autor tego przemówienia. Litości
Jako,ze dziś niedziela niedziela przejdźmy do nieco lżejszej twórczości
sympatyków prezydenta oraz próbki jego wielkiego talentu literackiego
bo w polityce orłem trudno go nazwać.
Znaleziony w sieci wierszyk? mowa? powitalna prezydenta Komorowskiego.
"To polityk wszystkim znany,szanowany i lubiany,
Pan prezydent to figura,gdyby mógł,byłby królem.
Za to zaraz może zostać głowa państwa i pozostać prezydentem
tego kraju bo wybory się zbliżają.Polacy Cię witają i nadzieje taką mają,
że gdy wygra Komorowski,znikną troski z naszej wioski.
A oto próbka twórczości samego prezydenta:
"Wielkie dzięki,drogie panie,wielkie dzięki koleżanki,
za poparcie za zachętę bym w wyborcze stawał szranki.
Wielkie dzięki,ale przyznam,że gdy tyle pań dokoła
nie wybory mi się marzą,ale inne kwestie zgoła."
Czy autor tej rymowanki mógł dopuścić się,tak modnego dzisiaj
i popularnego molestowania?
Miłych rozmyślań i pogodnej niedzieli.
http://www.liiil.pl/promujnotke