Czy można bronić młodego lekarza który w ciągu roku zarobił 1,6 mln, zł. według medialnych doniesień kupił mieszkanie oraz porusza się samochodem Porsche. Jako członek rządzącej KO, nie mając odpowiednich uprawnień został koordynatorem SOR w Szpitalu Południowym.Jego dziełem jest stworzenie szybkiej i komfortowej ścieżki przyjęć dla członków KO i ich rodzin. Według medialnych doniesień dokonywano tam błyskawicznie pakiety od kilku do kilkudziesięciu badań a na wyniki oczekiwali w specjalnym vipowskim pomieszczeniu.
Te i wiele innych "przestępstw" ujawniają wszelkiego rodzaju media. To są skutki działania młodego lekarza -milionera.Nie spotkałem się natomiast z wypowiedziami czy opisami przyczyn które doprowadziły do powstania tej afery. Brak przedstawienia przyczyn nie wzbudza takich sensacji jak opis jego dokonań, zarobków. Dlatego postanowiłem przedstawić własne spostrzeżenia w tej sprawie które mogą nieco zmienić punkt widzenia na dokonane przez lekarza "przestępstwa".
Na przedstawionych powyżej fotografiach widzimy Kacprzyka z prominentami KO, którzy po wybuchu tej afery będą się wypierać z nim znajomości.Podobnie postępują jego koledzy partyjni zapewne wielu z nich korzystało z jego pomocy ale teraz "złożył rezygnację" i uważają ,że po tym nic ich z nim nie łączy. Otóż łączy i to wiele bo to ich działania doprowadziły do tego, że zrobiła się wokół Kacprzyka nieprzyjemna atmosfera. Jest kozioł ofiarny który nie może sie bronić,bo fakty są jednoznaczne. Ale - czy nie są winni przedstawiciele Komisji Konkursowej którzy mimo braku odpowiednch kwalifikacji podjeli decyzję dzieki której został szefem SOR-u.Mamy dwóch asów w KO którym podlegają wszystkie służby specjalne.Nie mieli żadnych obiekcji ani informacji na temat działania swojego młodszego kolegi? Kierwiński,radośnie zakomunikował, że przyjął rezygnację lekarza z przynależności do Koalicji Oszustów, za długo żyję aby w to uwierzyć,że była to dobrowolna rezygnacja. O niczym nie wiedział dwugodzinny prezydent Polski i dwukadencyjny prezydent Warszawy Trzaskowski.Jak to możliwe ,że nkt nic nie wiedział skoro w Radzie Nadzorczej był kumpel Kierwińskiego, Robert Kempa z KO.
Teraz gdy o sprawie zrobiło się głośno.Naczelna Izba Lekarska, prezydent Trzaskowski zapowiadają kontrolę.Wcześniej o niczym nie wiedzieli?
To ci ludzie otworzyli wrota do kariery młodemu lekarzowi, oczywicie nie poniosą oni odpowiedzialności bo znaleziono winnego, który myślał,że nic mu się nie stanie bo ma tak ważnych protektorów.
Co w tym temacie ma do powiedzenia przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia https://www.facebook.com/watch/?v=995312663142816
Tak więc czekamy na kolejną aferę która przykryje obecną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jak opublikować komentarz?
Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to można wybrać:
- NAZWA /ADRES URL - w okienku NAZWA wpisać nick i w okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.
- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w komentarzu.