sobota, 18 czerwca 2016

POWTÓRKA?

                    Sąd unieważnił wybory w Austrii. Ważny precedens!

Po sportowych emocjach i wymianie korespondencji z p.Bogiem
wracam do wydarzeń politycznych.
W Polsce p.Bóg jest przychylny jednej opcji politycznej
która prowadzi we wszystkich możliwych rankingach i sondażach
nawet dla najbardziej niepopularnego polityka.

W Austrii sensacja,TK tego państwa unieważnił wybory ze względu
na dokonane fałszerstwa.Nie są to co prawda kontrowersyjne
wybory prezydenckie ale precedens na ich unieważnienie już jest.
W jednej z dzielnic Wiednia w wyborach samorządowych,
wygrali co prawda "czerwoni" z SPÖ ale o drugie miejsce i zwiazane
z tym korzyści walczyli "Zieloni' i "wolnościowcy z  FPÖ.
Wygrali,podobnie jak w wyborach prezydenckich z niewielką
przewagą "Zieloni".Pierwsze powyborcze liczenie wskazało,
że  jest o 82 głosy wyborcze mniej niż kart wyborczych a drugie,
że 23 głosy więcej niż kart wyborczych.
"Nie ma żadnych wątpliwości, że stwierdzone nieprawidłowości złamały
wiedeńską ordynację wyborczą, a tym samym złamały też prawo”,
oświadczył austriacki TK w specjalnie wydanym komunikacie.

W związku z tymi wydarzeniami wybory  samorzadowe
zostały unieważnione.
W wyborach prezydenckie stwierdzono podobny rodzaj manipulacji,
szczególnie w głosowaniu korespondencyjnym ale jest mała szansa
na to aby o te wybory unieważnić.Mimo tego FPÖ może te manipulacje
wyborcze zdyskontować w wyborach parlamentarnych.Austriacki prezydent
ma podobnie niewielkie możliwości działania jak jego polski kolega.

Rządzi kanclerz,poparty większością parlamentarną a obecne sondaże
wskazują na rosnące poparcie FPÖ a komplikacje wynikające
z przyjmowania uchodźców , ich przestępstwa w tym zamachy
terrorystyczne będą tylko wzmacniały skrajnie prawicowe partie.


                                       http://www.liiil.pl/promujnotke

piątek, 17 czerwca 2016

ODPOWIEDŹ P.BOGA

    Znalezione obrazy dla zapytania zdjęcia Boga 
W odpowiedzi na Wasz list, okazałem swoje miłosierdzie Waszym rywalom.
W pierwszej połowie Wasza reprezentacja grała niemrawo,Wasza nacja
która słynie z bohaterstwa od ponad 1000 lat.przestraszyła się Waszych
odwiecznych wrogów,chociaż okres sprawowania władzy przez poprzedni
rząd należy   uznać za przyjazny.Szczególnie wzrusza mnie przyjaźń premiera
Tuska z kanclerz Merkel.Nowy rząd,ku memu zadowoleniu, znacznie te
stosunki pogorszył  bo Niemcy nie zasłużyli na tak szybkie wybaczenie.
Jak zapłacą odszkodowanie,no to wtedy wola boska i nawet ja im wybaczę.

Natchnieni Duchem Świętym  i z moją pomocą Polacy w drugiej części
meczu zaczęli lepiej się prezentować.Drodzy Autorzy listu,więcej wiary
nie tylko w Boga ale w możliwości polskiej drużyny.Gdybyście prosili
o wygraną to Milikowi kazałbym strzelać nogą a nie nosem.
Również zadziałałem w drugiej szansie którą miał Arek,plątąjąc mu nogi.
Wasze wymagania były skromne chcieliście remis, macie remis.
Niestety,nie jestęm tak zły jak myślą moi krytycy,z reguły gram fair
i dlatego nie mogłem uszkodzić stawu skokowego T.Mullera,

Ja spełniłem Waszą prośbę z nawiązką , 0:0 to dobry wynik.
Mam nadzieję,że i Wy Polacy wywiążecie się ze zobowiązań podjętych
w liście.Przy okazji pozdrawiam bł.Terlikowskiego i oczekuję na  "Barkę"
a capella i Nergala smażonego w wulkanie,

Małżonka odwzajemnia pozdrowienia a ja Was bezbożnicy błogosławię.
                                     
                                                  + Pan Bóg+


http://www.liiil.pl/promujnotke


czwartek, 16 czerwca 2016

LIST do P.BOGA

                   

LIST OTWARTY DO PANA BOGA

Szanowny Panie Boże,
piszemy do Pana w sprawie dzisiejszego meczu Polaków z Niemcami.
Nie wiemy, czy śledzi Pan piłkę, ale dla nas ten mecz to jak dla Pana
Wielkanoc i Boże Ciało w jednym. Niestety, odkąd pamiętamy,
mamy nieodparte wrażenie, że od zawsze miał Pan do Niemców słabość.
Niemcy dostali Beethovena, my dostaliśmy Piotra Rubika.
Kiedy w latach 90-tych niemieccy nastolatkowie zajadali się czekoladą z okienkiem,
my suche bułki przegryzaliśmy rozczarowaniem w tubce.
A kiedy dziś przeciętny mieszkaniec Hamburga za swoją średnią pensję
może polecieć na dwutygodniowe wakacje na Bora Bora, kupić golfa szóstkę
i zjeść tyle pistacji, aż mu spierzchną wargi - my za nasze 2100 brutto
możemy co najwyżej zapłacić za mieszkanie, kupić miesięczny na autobus
i zorganizować sobie wypad na środy z orange do multikina.
Słowem, Niemców zawsze traktował pan jak swojego ulubionego wnuczka,
któremu nigdy nie żałował Pan werther's original, podczas gdy my byliśmy
dla Pana bardziej jak przygłupi parobek ze wsi, który co prawda rozkosznie
merda ogonem na widok kostki cukru, ale nie na tyle, żeby dostać
 pod stołem kawałek kiełbasy.
A przecież tak bardzo się staramy. Postawiliśmy Jezusa w Świebodzinie,
lewica nie weszła do sejmu i już nawet Nergal nie jest jurorem
w The Voice of Poland.
Mimo to ciągle mamy wrażenie, że na nasz widok wywraca Pan oczami.
Nie chcemy tu niczego sugerować, ale mamy teorię, że Pan po prostu
nie lubi Polaków. Tak między nami mówiąc, my za sobą też jakoś
niespecjalnie przepadamy, ale przecież było mówione,
że kocha Pan wszystkich po równo, więc wydaje nam się, że coś tu jest
jednak niehalo.
Podsumowując, sądzimy, że dzisiejszy mecz byłby idealną okazją na gest dobrej
woli z Pana strony. To nie musi być nic spektakularnego, nikt tu nie mówi,
że zaraz Kapustka z przewrotki na 3:0 i Polska mistrzem świata.
Ale takie, dajmy na to, 2:1 po wyrównanym meczu byłoby naprawdę okej.
Wie Pan co, remis, 2:2 i jesteśmy kwita.
Miłym gestem byłaby kontuzja stawu skokowego u Thomasa Mullera,
ale to jak już Pan uważa.
Jeśli przychyliłby się Pan do naszej prośby, to my z naszej strony
możemy obiecać, że już nie będziemy dokuczać Terlikowskiemu
i jeszcze dziś wieczorem po uroczystym odśpiewaniu barki wrzucimy Nergala
do wulkanu.

Pozdrowienia dla małżonki.
Z poważaniem,Polacy

List "ściągnięto" z  :Make life harder z: Rafał Żabiński i Jakobe Mansztajn.
 

                                         http://www.liiil.pl/promujnotke