Nastąpiło znaczne ochłodzenie stosunków pomiędzy obrońcami demokracji
z PO oraz Komitetu dowodzonego przez Kijowskiego.
Przewodniczący KOD broni demokracji przed demokratycznie wybranym
rządem sam będąc niedemokratycznym uzurpatorem stojącym na czele
tej organizacji.Jakoś nie słyszałem o wyborach na szefa tej "demokratycznej"
organizacji.
Jeszcze niedawno panowie snuli plany i wspólnej walce z "reżymem"
Kaczyńskiego a tu,nieoczekiwanie ich drogi się rozchodzą.
Pierwsza od dawna dobra decyzja Schetyny jako przewodniczącego PO
to brak akceptacji na przystąpienie do tworzonej na bazie KOD-u
zbieraniny która ma być zwana "Koalicją Wolność,Równość,Demokracja".
Kogo tam nie ma,od lewa do prawa,nawet mądry i wstrzemięźliwy dotąd
szef SLD -Czarzasty zgłupiał i zgłosił akces swej partii do tej zbieraniny.
Brak w tej zbieraninie planktonu politycznego,największej partii opozycyjnej
to cios dla Kijowskiego i w związku z tym nastąpiła natychmiastowa riposta.
Pan Kijowski przypomniał sobie nagle i powiedział że:
"Platforma Obywatelska rozczarowała mnie od dawna.
Uważam,że w tej chwili PO po utracie władzy,utraciła również jakiekolwiek
umocowanie w rzeczywistości".
Przypuszczam,że rozczarowanie Kijowskiego PO poszłoby w niepamięć
gdyby Schetyna przystąpił do tej koalicji.
Koalicjanci w pełnej krasie, pierwszy z lewej zgłupiały Czarzasty
http://www.liiil.pl/promujnotke