wtorek, 31 maja 2016

PO & KOD



Nastąpiło znaczne ochłodzenie stosunków pomiędzy obrońcami demokracji
z PO oraz  Komitetu  dowodzonego przez  Kijowskiego.
Przewodniczący KOD broni  demokracji przed demokratycznie wybranym
rządem sam będąc niedemokratycznym uzurpatorem stojącym na czele
tej organizacji.Jakoś nie słyszałem o wyborach na szefa tej "demokratycznej"
organizacji.
Jeszcze niedawno panowie snuli plany i wspólnej walce z "reżymem"
Kaczyńskiego a tu,nieoczekiwanie ich drogi się rozchodzą.

Pierwsza od dawna dobra decyzja Schetyny jako przewodniczącego PO
to brak akceptacji na przystąpienie do tworzonej na bazie KOD-u
zbieraniny która ma być zwana "Koalicją Wolność,Równość,Demokracja".
Kogo tam nie ma,od lewa do prawa,nawet mądry i wstrzemięźliwy dotąd
szef SLD -Czarzasty zgłupiał i zgłosił akces swej partii do tej zbieraniny.

Brak w tej zbieraninie planktonu politycznego,największej partii opozycyjnej
to cios dla Kijowskiego i w związku z tym nastąpiła natychmiastowa riposta.
Pan Kijowski przypomniał sobie nagle i powiedział  że:
"Platforma Obywatelska rozczarowała mnie od dawna.
Uważam,że w tej chwili PO po utracie władzy,utraciła również jakiekolwiek
umocowanie w rzeczywistości".

Przypuszczam,że rozczarowanie Kijowskiego PO poszłoby w niepamięć
gdyby Schetyna przystąpił do tej koalicji.

Warszawa, 05.05.2016. Od lewej: Arkadiusz Brodziński, szef SLD Włodzimierz Czarzasty, wiceprzewodniczący EPD Andrzej Potocki, posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz, wiceprzewodnicząca Partii Demokratycznej Elżbieta Bińczycka, szef Nowoczesnej Ryszard Petru, lider KOD Mateusz Kijowski, Marek Kossakowski z partii Zieloni, Paulina Piechna-Więckiewicz z SLD, koordynator KOD na Pomorzu Radomir Szumełda, polityk Ryszard Kalisz oraz Mirosław Woroniecki w trakcie konferencji prasowej po spotkaniu liderów partii, które przystąpiły do zainicjowanej przez KOD Koalicji "Wolność Równość, Demokracja", 5 bm. w Warszawie. Lider KOD do dołączenia do koalicji zaprosił wszystkie siły polityczne, organizacje społeczne, ruchy, środowiska, dla których ważne są wartości demokratyczne, wolności obywateli zapisane w konstytucji. (kru/tg)
Koalicjanci w pełnej krasie, pierwszy z lewej zgłupiały Czarzasty



                                             http://www.liiil.pl/promujnotke

poniedziałek, 30 maja 2016

POCZĄTEK




Konflikt dotyczący TK dzieli polskie społeczeństwo,ma wpływ zarówno
na sytuacje wewnętrzną ale przede wszystkim wpływ na pozycję Polski
na arenie międzynarodowej, zarówno w sferze politycznej jak i gospodarczo-
finansowej.
Mało kto jednak pamięta kto rozpoczął ten spór o demokrację,
kto pierwszy i dlaczego złamał prawo.
Aby w miarę obiektywnie ocenić postawę stron konfliktu przypomnę
kilka faktów.

Zło którego dziś doświadczamy od rządu i opozycji zaczęło się wtedy,
gdy kandydat PO który był pewniakiem do prezydentury nawet gdyby
"na pasach przejechał zakonnicę", niespodziewanie przegrał z nieznanym
szerszej grupie wyborców kandydatem PiS. A Dudą.
Szok po przegranej oraz niskie notowania PO wskazujące,że i w wyborach
może przegrać,spowodował szukanie dróg wyjścia z tej sytuacji.
Na pierwszy ogień poszła zmiana ustawy o TK jedynej ostoi nie tyle
demokracji co zdecydowanej większości nominantów Platformy Oszustów.

W Art.3  wprowadzono do kompetencji TK następujący zapis"
Punkt 6. Trybunał rozstrzyga o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu
przez  Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W razie uznania przejściowej
niemożności  sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
W razie wygrania wyborów przez PO, TK opanowany przez tą formację
bez trudu mógł znaleźć " przeszkody w sprawowaniu urzędu przez  Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej" i usunąć wybranego w wolnych wyborach kandydata
PiS z Urzędu.Wybranie przez Sejm sędziów,proponowanych przez PO,
w miejsce tych którzy jeszcze nie zakończyli kadencji było ewidentnym
złamaniem prawa.W tym przypadku "autorytetom", takim  jak m.in.Zoll,
Stępień czy stojący na straży prawa szef TK Rzepiński łamanie prawa przez
PO jakoś nie przeszkadzało.Politycy PO, jak sprawa się "rypła"przeprosili.
To tak jak ja bym dał po pysku jakiemuś politykowi PO ,przeprosił
i nie poniósł z tego powodu konsekwencji.

PiS wybory parlamentarne wygrał ma większość sejmową i wszystkie
najwyższe stanowiska.Podobnie miała PO,jeżeli ktoś nie pamięta bo PSL
w rządzeniu nie był brany pod uwagę,zadowolił się "konfiturami"
a o niektórych decyzjach ich wicepremier Piechociński dowiadywał się z mediów.

Po wygranych wyborach PiS robi dokładnie to samo co PO i jeszcze więcej.

"Wart Pac pałaca,a pałac Paca"

                                                               http://www.liiil.pl/promujnotke

sobota, 28 maja 2016

SONDAŻE


                A POPARCIE ROŚNIE

Bardzo trudno jest "połapać" się w preferencjach wyborczych Polaków.
Z jednej strony podobno wielusettysięczne demonstracje KOD i duże
poparcie dla inicjatyw tej antyrządowej organizacji a z drugiej strony
wszystkie publikowane sondaże wskazują druzgocącą w niektórych
sondażach przewagę partii rządzącej.

W rankingach niepopularności bezapelacyjnie zwycięża duet Kaczyński-
Macierewicz,a tego ostatniego respondenci  w zdecydowanej wiekszości
nie widzą w roli szefa tak istotnego resortu jak MON.
Pod względem popularności i pozytywnych ocen dołuje zarówno
premier Szydło jak również jej gabinet.

Druzgocząca jest również ocena całej formacji PiS oraz ich przedstawicieli
pełniących najwyższe funkcje w Państwie przez "niezależne"media,
reprezentowane m.in. przez tak "wybitnych" redaktorów jak Olejnik czy Lis.
Również "wybitni" eksperci znawcy sceny politycznej od kulis,tacy jak
były premier Marcinkiewicz czy wicepremier Giertych nie zostawiają
przysłowiowej "suchej nitki" szczególnie na Kaczyńskim.

Jeszcze długo można by wymieniać niezadowolonych z Kaczyńskiego,
prezydenta,premier.marszałków czy ministrów oraz ustaw przez nich
wymyślanych i tworzonych.I zamiast spodziewanego efektu w postaci
utraty poparcia elektoratu,co jakaś "wywiadownia" ogłosi sondaż to PiS
notuje kilka punktów większe poparcie niż miesiąc temu.

Wyborców nie przekonuje nawet sondaż w którym 54 % ankietowanych
jest zdania,że rząd w sprawie TK powinien słuchać Brukseli.

Czy ktoś z czytelników to rozumie?Jeżeli tak to niech mi wytłumaczy
skąd bierze si tak duże poparcie dla PiS bo ja tego nie "kumam".


                                   http://www.liiil.pl/promujnotke