środa, 12 marca 2014

"ŚWIRY"

 A ja nie jestem zadowolony z premiera.

Szkoda,że tak późno ale polscy politycy "przychodzą po rozum do głowy."
Gorący i długoletni w porównaniu z sondażowym"  premierem Tuskiem
zwolennik demokracji na Ukrainie Paweł Kowal oświadcza:
" Mam wrażenie, że niektórzy pakują Polskę w rolę głównego kraju, który walczy o sankcje przeciwko Rosji, których, z góry wiadomo, nie będzie. Wychodzimy na takich świrów, którzy na końcu rozbiją sobie nos o ścianę. A sprawa najważniejsza pozostaje w cieniu. Dla nas najważniejszym jest dotrzymanie danego słowa."

Święte i prawdziwe słowa Panie Eurodeputowany Kowal.Kilka dni temu
i ja miałem przyjemność określić naszą politykę w sprawie Ukrainy "debilizmem".
Świr czy debil to wszystko jedno,bo oddaje stan, jakim spora część społeczeństwa
określa nasze elity,władzy i opozycji oraz dyspozycyjnych dziennikarzy
którzy medialnie propagują ten stan rzeczy.

Szkoda,że takie refleksje przychodzą tak późno.Nikt i nic nie zmieni
decyzji polityków którzy za przeproszeniem mają w dupie interes społeczny.
Dla nich liczy się lojalność w stosunku do partnerów od których zależy
ich przyszłość ,po tym jak społeczeństwo wyrzuci ich na zbity pysk.
A, że to zrobi,czy wcześniej czy później jest pewne.Bo już nasza gospodarka
notuje straty,które w dalszym ciągu będą się pogłębiały,jeżeli nie "prężacy
muskułów" premier Tusk jako kolejny nie pogodzi się z rozumem.

Wielcy,maja istotne interesy gospodarcze z Rosją które mogą spowodować
nieprzewidywalne straty w ledwo co wychodzącej z kryzysu gospodarce.
Polacy nie mają,żadnego istotnego interesu aby w taki sposób angażować
się po stronie Ukrainy.Przykład Wegier,Czech,Słowacji,państw bałtyckich
i innych,podobnie jak my państw Unii jest dostatecznym dowodem na to,
że dążenia do zmiany władzy na Ukrainie można popierać ale wychodzenie
przed szereg i robienie ze siebie "świra" będzie nas drogo kosztować.

Podobnego zdania jest były ambasador Polski na Ukrainie ,dr.Jerzy Kozakiewicz
uważa,że " Na Majdanie przegrała - i to z kretesem-Polska".
Niestety, jest to koncepcja politycznych idiotów i takie też skutki zazwyczaj przynosi,dodaje dr.Kozakiewicz pierwszy ambasador na Ukrainie do 1996 r.
Szczegóły:http://wiadomosci.onet.pl/kozakiewicz-o-ukrainie-polska-przegrala-i-to-z-kretesem/ensk2


Europoseł Kowal używający słowa "świry" ale również były ambasador
określający polityków idiotami potwierdzają,że wszystkie odłamy debilizmu
dotykają nasze elity polityczne, szkodząc społeczeństwu.

Dziwię się,cichej akceptacji poczynań rządu ze strony SLD.
To jedna z niewielu nadarzających się okazji aby pokazać społeczeństwu
że ,ta formacja nie działa koniunkturalnie ale dba ,przede wszystkim
o interes społeczeństwa polskiego.Czas otwarcie sprzeciwić się szkodliwym
działaniom rządu albo pokazać, "jak  kończy" ,  polityk Miller.

                                                        http://www.liiil.pl/promujnotke

wtorek, 11 marca 2014

POLSKA

 
Premier uznał nowy rząd Ukrainy.Odbicie Krymu z rak Putina,to kwestia
najbliższego czasu.Można więc uznać ,że polski rząd wykonał kawał
dobrej ale niepotrzebniej Polsce roboty.Politycy partii rządzącej i nie tylko,
udowodnili ,że prestiż,szacunek jakim nas darzą sprzymierzeńcy jest
prawdziwy a nie wyimaginowany.Pan premier ma szansę,na fuchę w Unii
minister Sikorski może rywalizować z Putinem o pokojowego Nobla
i szefa unijnej dyplomacji za doprowadzenie do rozpierduchy na Ukrainie.

A w Polsce?
Wszyscy zaniedbali sprawy Polskie na rzecz Ukrainy.A w Polsce w tym
okresie przemilczano wiele bardzo ważnych wydarzeń.
W imieniu własnym i kilku znanych mi emerytów i rencistów chciałbym
serdecznie podziękować  za waloryzację świadczeń.
Waloryzacja,to dla nas znaczący zastrzyk gotówki pozwalający miesięcznie
kupić kilka bochenków chleba bądź zrealizować może jedną receptę.
Dziękuję!!!
Według ZUS ,3,3 miliona emerytów ma emeryturę niższą niż 1600 zł.
Kilkaset tysięcy emerytów ma niższe niż 800 zł. świadczenia.
Okazuje się,że są jeszcze grupy społeczne biedniejsze od "bogatych"
emerytów.
Taką grupą są byli posłowie,którzy z różnych względów nie dopchali
się do sejmowego koryta.Część tych byłych posłów klepią biedę,
co może świadczyć o ich marnych kwalifikacjach zawodowych
wystarczających jedynie do bycia posłem.
Swoich kumpli aktualni posłowie nie zostawią
w biedzie bo w dalszej perspektywie mając tylko kwalifikacje p/osła
mogą znaleźć się na ich miejscu.Tym biedakom-nieudacznikom
w ubiegłym roku przyznano zapomogi bezzwrotne w wysokości,średnio
2300 zł. Skorzystało z niej 176 "biedaków", byłych posłów.

Na jednym z portali internetowych pojawiła się informacja o tytule:
"Minister Arłukowicz ma pomysł" chodzi zapewne o zmniejszenie
kolejek.Mimo ,że już mija I dekada marca,"pomysł" nadal jest tajemnicą
ministra.Pozostaję w "nadzieji",że jeszcze w tym roku zostanie upubliczniony.

Rząd aby załatać straty wynikłe z waloryzacji świadczeń wpadł na,kolejny
genialny pomysł. Przymierza się do opodatkowania,ze względów zdrowotnych,
słodzonych cukrem napojów gazowanych.Im większa zawartość
"cukru w cukrze" tym podatek większy od 1-10 groszy,za litr.
Mam nadzieję,że to nie ostatni podatek jaki uda się wymyślić "geniuszom" z MF.

Na zakończenie jeszcze jedna radosna wiadomość.
Nasi najwięksi sojusznicy Amerykanie będą nas bronić do ostatniego
z 12 (słownie; dwunastu) samolotów jakie będą latać nad Polską.
Ponieważ jestem stary, a to wiąże się z upierdliwością mam pytanie do władz.
Czy Amerykanie będą mieli wizy upoważniające ich do pobytu w Polsce?
Dyrektywa unijna zaleciła kilku państwom,członkom Unii którzy
nie mają umowy o bezwizowym ruchu z USA wprowadzenie takich
samych obostrzeń w stosunku do obywateli USA z jakim się spotykają,
na przykład Polacy.Bo w przyszłości znów będzie dyskusje,byli ci Amerykanie
czy ich nie było,podobna do tej o Krymie.Są tam Rosjanie czy nie .

                                       http://www.liiil.pl/promujnotke

poniedziałek, 10 marca 2014

PRAWICA

  Władimir Putin - mem

 Opinie polskiej prawicy

Podwójne standardy czyli Putinie – ręce precz od Szkocji

Sytuacja na Ukrainie zdominowała podrygi polskich celebrytów delegowanych do roli tzw. „polityków”. A za ich podrygami, telewizyjny przekaz mediów kierowany do biednego polskiego społeczeństwa, stał się jaskrawo czarno-biały.
Kijowski majdan to byli „pokojowi demonstranci domagający się demokracji”, do których strzelali snajperzy Janukowycza, Putin i Rosja są wcieleniem zła wiec naszym narodowym obowiązkiem jest bronić ukraińskiego społeczeństwa, przeciwstawiać się Rosji i zachęcać Zachód do wprowadzenia sankcji.
W tej atmosferze jedności polityczno-moralnej, aż strach się odezwać, a co dopiero pomyśleć inaczej, zadać jakieś „tendencyjne pytania”.
Weźmy np. kwestię Krymu i zapowiedzianego tam referendum. Lokalny parlament podjął uchwałę o przyłączeniu się do Rosji i rozpisaniu w tej sprawie referendum na dzień 16 marca. Tak, to prawda, że Krym został opanowany przez miejscową samoobronę przy poparciu poprzebieranych w nieoznakowane mundury żołnierzy rosyjskich.
Ale pierwsi użycie siły na Ukrainie w bieżącej odsłonie konfliktu uznali za uzasadnione politycy amerykańscy oraz ich wierni pomocnicy z Polski – Kaczyński, Sikorski i spółka. Wydarzenia na Majdanie nie były bowiem pokojową demonstracją, ale dokonanym siłą przewrotem i obaleniem legalnych władz. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości, że Janukowycz (skorumpowany czy nie) jest dalej legalnym prezydentem Ukrainy.
Tak więc skoro raz Zachód i nasi czołowi „demokraci” poparli siłowe rozwiązania, to dlaczego teraz oburzają się, że na siłowe działania rebeliantów z Majdanu, krymska samoobrona i wspierająca ją Rosja odpowiada siłą?
W czwartkowy wieczór słuchałem dyskusji posłów w TVP Info na temat sytuacji i najbardziej rozbawili mnie (albo raczej przerazili) „politycy” PiS. Np. Witold Waszczykowski nawoływał do „odwojowania Krymu siłą” i „zamianą dolarów na naboje”.
Waszczykowski był w czasach PiS-u wiceminister spraw zagranicznych i u śp. Lecha Kaczyńskiego wiceszefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego (Patrz: lot do Smoleńska). I jak widać na przykładzie jego propozycji w sprawie Ukrainy i Krymu, kontakt z rzeczywistością jednego z głównych „polityków” PiS, nawołującego do wojny z Rosją, jest – powiedzmy sobie – mocno osłabiony.
Inna obecna w studio przedstawicielka PiS – posłanka Wróbel rozczuliła z kolei słuchaczy do łez. Opowiadając o sytuacji na Krymie wspomniała o tym, że są tam wciąż ukraińscy żołnierze. „I oni zachowują się bohatersko – powiedziała posłanka – pozwalają się spokojnie poniżać!”
Do tej pory sądziłem, że bohaterstwo polega na tym, żeby nie dawać się poniżać, ale widocznie myliłem się jak i w innych sprawach dotyczących Ukrainy. Tam wszystko jest na odwrót.
Referendum na Krymie odbędzie się za 10 dni, a jego wynik jest łatwy do przewidzenia - 2/3 ludności Krymu to Rosjanie. To przynajmniej już zauważyła nasza telewizja. Ale sprzeciwiając się referendum, nasi „politycy” opowiadają Polakom jak to „nie wolno naruszać integralności terytorialnej Ukrainy bo to sprzeczne z prawem międzynarodowym.” Czy naprawdę?
Oto za pół roku w silnym, europejskim państwie odbędzie się referendum, w którym mieszkańcy jednej prowincji zadecydują o oderwaniu się i niepodległości. Tym państwem jest Wielka Brytania, a referendum odbędzie się w Szkocji. No to jak? Szkoci mają prawo do oderwania się, a mieszkańcy Krymu – nie?
Premierze Cameron – wezwij na pomoc Jarosława Kaczyńskiego, oraz swojego obywatela Radka Sikorskiego – niech zagrożą Szkotom sankcjami i obronią integralność terytorialną Wielkiej Brytanii! W ten sposób Polacy będą znów mogli się sprawdzić– podobnie jak w czasie Bitwy o Anglię.
I pewnie znów zostaniemy tak samo „wynagrodzeni” – Teheranem, Jałtą i tym słynnym wypowiedzianym przez Churchilla do Andersa zdaniem: „Zabieraj pan swoje dywizje. Nie są mi już potrzebne!”
Nawiasem mówiąc, jestem przekonany, że za „zasługi” dla Ukrainy dostaniemy podobną nagrodę. Założycie się?
Autor: 
Janusz Sanocki
dziennikarz, polityk, były burmistrz Nysy, jeden z liderów Obywatelskiego Ruchu JOW, inicjator Kongresu Protestu.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Aby zrozumieć złożoność sytuacji w związku z wydarzeniami na Ukrainie
powinno się znać zdanie szerokiego spektrum społeczeństwa.
Opinię władz i mediów doskonale znamy.Czy nieparlamentarna prawica
popiera Putina czy też nie pozwala sobie na robienie "wody z mózgu"
powinien ocenić czytelnik prezentowanego artykułu.
Ja, człowiek o przeciwnych poglądach mam podobne zdanie jakie prezentuje
autor,pan  Janusz Sanocki.

                                                     http://www.liiil.pl/promujnotke