
Jeden z komentatorów polskiej sceny politycznej,ewentualne porozumienie PiS
z opozycją w sprawie rozwiązania kryzysu w Sejmie podsumował następująco:
"/.../ to znaczy,że PiS wykiwało PO i Nowoczesną.Nowoczesna wykiwała PO
a Platforma za-kiwała się sama".
Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić,chociaż wstępne ustalenia
dają pewną szansę to brak chęci porozumienia ze strony PO może
zablokować ten proces, może również pozostawić całkowicie "rozłożyć"
marzenia niektórych polityków o "zjednoczonej opozycji".
Opozycja nie była,nie jest i nie będzie nigdy zjednoczona bo każda jej część
składowa ma zupełnie odmienne interesy,poglądy , a szczególnie ambicje
poszczególnych przywódców.
To właśnie ta niespójność interesów doprowadziła do za-kiwania się PO.
Również sytuacja wewnętrzna w tej formacji krępuje ruchy Schetynie.
Popularność w terenie,brak kontrkandydata pozwoliła Schetynie objąć
przywództwo partii mimo wyraźnego oporu sporej części elit.
Podzielona PO,szczególnie młodsi posłowie wyraźnie kontestują pozycję
Schetyny,który jak przypuszczam jest zwolennikiem zakończenia tego
konfliktu zdając sobie z tego sprawę.że w ocenie społecznej od pewnego
czasu jest negatywnie postrzegany.
Jutro kolejna runda rozmów,po dzisiejszej wiadomo,że posłowie Nowoczesnej
nie będą blokowali mównicy i fotela marszałka Sejmu.
Czy Platforma pozostanie samotną wyspą oporu w Parlamencie,
czy też Schetynie uda się na dzisiejszym posiedzeniu zarządu przekonać
"młodych" do zrewidowania swojego bojowego stanowiska,
czy też kolokwialnie mówiąc za-kiwają się na śmierć polityczną.
http://www.liiil.pl/promujnotke