poniedziałek, 26 września 2022

BALTIC "PIPA" 2

"NADZIEJA JEST MATKĄ GŁUPICH"

Co jakiś czas przypominam czytelnikom problemach w zaopatrzeniu polskiego przemysłu oraz gospodarstw domowych w surowce energetyczne importowane wcześniej z Rosji. Niestety wojna i  związane z nią sankcje na Rosję doprowadziły do poważnych problemów całą Europę  w tym Polskę. Co prawda rządzący zapewniali społeczeństwo o tym, że węgla i gazu nie zabraknie ale rzeczywistość wygląda inaczej. Zabraknie nam kilka milionów ton węgla a jest bardziej sytuacja z gazem jest bardziej skomplikowana nijachż przedstawia to obóz rządzący.

Baltic Pipe miał rozwiązać wszystkie problemy z dostawą  "norweskiego" gazu do Polski, obawiam się, że nie rozwiąże a marzenie o 10 mld. m3 gazu po uruchomieniu tej inwestycji to melodia przyszłości. Dostawa gazu polską odnogą zwaną Baltic Pipe jest zależna od przepustowości głównego gazociągu - Europipe 2. Niestety cała przepustowość jest już zajęta i nic nie wskazuje na to aby np. główny odbiorca gazu ,Niemcy, zrezygnowali z potrzebnego im gazu na rzecz Polski. O tym, że Polska nie miała i nadal nie ma kontraktów podpisanych z Norwegami pisałem już wcześniej. Nie sądzą aby po wypowiedzi polskiego premiera o tym że, Norwegowie "powinni podzielić się tym nadmiarowym, gigantycznym zyskiem" ich stosunek do polskiego rządu uległ radykalnej zmianie. Podobna sytuacja z  "gigantycznym zyskiem" dotyczy małżonki premiera która kupiła działkę za 700 tys. a sprzedała za 14.000 000 mln. Czy podzieliła się z kimś nadmiarowym zyskiem? Oczywiście cała transakcja, podobnie jak u Norwegów była zgodna z obowiązującymi przepisami.

Pewna jest dostawa 2.6 mld.m3 gazu z własnych złóż w  Norwegii na które koncesje posiada PGNiG. Ewentualne niedobory można zakupić na ogłaszanych specjalnych aukcjach w cenach wielokrotnie wyższych niż obecne, już bardzo wysokie. Można będzie  ewentualne nadwyżki kupować od Niemców ale jak Tusk ich ostatnio opieprzył to wątpię aby nam sprzedali.


                                                 http://www.liiil.pl/promujnotke

 

piątek, 23 września 2022

WY***** ***

 

To główny program opozycji. Należy zadać sobie pytanie, jakie inne propozycje spowodują, że wyborcy w większości zdecydują się na głosowanie na bloki czy poszczególne partie aby odebrać większość sejmową obecnie rządzącym.

Uprzedzam już tych opozycyjnych komentatorów, którzy twierdzą, że na rok przed wyborami opozycja nie powinna ujawniać swych programów, że opozycja nie ma wglądu w finanse państwa itd. itp. Niestety zawsze tak było w poprzednich latach i nic się w tej materii nie zmieni. Nikt, a przynajmniej ja nie żąda szczegółowych programów, ale ogólny zarys problemów jaki opozycja ma wprowadzić po katastrofalnych ,wg. niej, rządach PiS nie jest chyba niczym niezwykłym w polityce. Mam obawy, obserwując poczynania opozycji, że brakuje jej pomysłów naprawczych które spowodują poprawę bytu ogółu społeczeństwa. Wymienianie tych dziedzin, codziennego życia Polaków, które od lat szwankują i  2 kadencje rządów PiS tego nie zmieniły, jest wiele. I właśnie tymi tematami,  między innym poprawą działania służby zdrowia, dostępnością do lekarzy, nie tylko specjalistów czy 100% odpłatnością za leki można ulżyć  i pozyskać wielu schorowanych wyborców.

Jeżeli już, któryś z opozycyjnych polityków powie coś na temat programu swojej formacji to naprawdę tych głupot nie można słuchać. A realizacja niektórych np. wypowiedzenie konkordatu jest niemożliwa bez uzyskania poparcia 307 posłów których musi posiadać opozycja, zakładając ,że wszyscy posłowie konserwatyści  członkowie opozycji zagłosują za zerwaniem umowy. Kolejny  utopijny temat to 4 dniowy tydzień pracy , za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat to możliwe ale nie w najbliższej, wygranej przez opozycje kadencji. Podobnie jak z konkordatem ciężkim do rozwiązania problemem będzie " aborcja na życzenie", lewicowy postulat zagarnięty przez Tuska. Czy takie hasłowo rzucone tematy dotyczące pewnych grup społecznych wystarczą opozycji do wygrania z PiS wydaje mi się ,że raczej nie.

Potrzebne są konkretne propozycje w różnych dziedzinach poprawiające byt , jeżeli nie ogółu to , większości społeczeństwa i to jest droga do wyborczego sukcesu . Nie tylko WY***** *** ale dać, a nie tylko  obiecać, ludziom to czego im nie dała obecna formacja rządząca.


                                                                     http://www.liiil.pl/promujnotke 





wtorek, 20 września 2022

OPOZYCJA

 

Byli prezydenci, Kwaśniewski i Komorowski zaprosili dziś liderów opozycji do dyskusji na temat jak pozbawić PiS władzy i stworzyć nowy, lepszy opozycyjny rząd. Zanim przejdę do konkretów zaskakuje mnie w tej opozycyjnej koalicji brak byłego prezydenta L. Wałęsy oraz obecność J. Gowina  którego formacje popiera 0 % Polaków. Nie jestem również przekonany co do obecności w tym gremium Kwaśniewskiego, bo z doświadczenia minionych lat wiem, że jego udział we wszystkich przedsięwzięciach którym patronował kończył się porażką. Być może teraz się uda.

Największym optymistą w tym zbiorze różnorodnych poglądów jest jeden z szefów Nowej Lewicy, W. Czarzasty namawia potencjalnych koalicjantów do podpisania deklaracji o utworzeniu wspólnego rządu po wyborach. Wygląda to trochę jak dzielenie skóry na niedźwiedzi który jak na razie ma się jeszcze dobrze. Nie rozstrzygnięta nadal pozostaje kwestia kto z kim, razem czy osobno pójdzie do wyborów. W związku ze skrętem na lewo KO nie jest pewne czy partia Czarzastego wejdzie do Sejmu i dlatego NL dąży do sformalizowania opozycyjnych działań. Kolejny lider NL Gawkowski uważa ,że  "jeszcze w tym roku powinien zostać podpisany jakiś dokument o tym, że partie opozycyjne będą ze sobą współpracowały , że po wyborach będą razem rządziły".

Lider Polski 2050 S Hołownia nie potwierdza słów Czarzastego o "dogadaniu się opozycji" w sprawie wspólnej listy partii opozycyjnych bo jeszcze nie było rozmów prowadzonych w tej sprawie.

Kolejny lider PSL W. K. Kamysz pytany o wspólna listę opozycji odparł: "Od dawna mówiłem, że nie da się zbudować jednej listy opozycji na wybory nie mając wspólnych poglądów  w sprawach światopoglądowych , a w sprawie aborcji te poglądy na opozycji się rozjeżdżają.

Nawet samozwańczy lider Zjednoczonej Opozycji D. Tusk z upływem czasu jest coraz bardziej sceptyczny co do wspólnej listy opozycji. Prawdopodobnie wystartują 2 bloki opozycyjne, Zjednoczona, albo nie, Prawica i samodzielna Konfederacja. Innych możliwości, przynajmniej w tym momencie, nie widać.


                                                    http://www.liiil.pl/promujnotke