Najważniejsze wydarzenie w poświątecznym tygodniu to przyjazd
Donalda Tuska do Warszawy.Niewielu ludzi interesuje to,w jakiej sprawie
prezydent Europy nawiedził stolicę Państwa z którego pochodzi,
ważne,że przybył dostarczając gawiedzi rozrywki.
Gawiedź to oczywiście jego zwolennicy z takimi tuzami jak,Kopacz,
Trzaskowski czy Szczerba, a nawet Niesiołowski.
Również lider podupadającego KOD-u przyszedł powitać prezydenta Europy.
Zastanawia mnie tylko dlaczego z podobizną na czerwonym tle zwolennicy
witali swojego ewentualnego "wybawcę " z pisowskiej niewoli.
Tłumnie stawili się również przeciwnicy z planszami Tuska w uniformie więźnia.
Czy takie jaja mogłyby się odbyć bez cichego przyzwolenia Tuska?
Wydaje mi się ,że nie.Już sam przyjazd pociągiem,spacer do Prokuratury
to typowy happening z bohaterem Tuskiem na czele,któremu,podobnie jak
w czasie jego premierowania "niezależna" prokuratura chce zrobić "kuku".
Kto interesuje się polityką,ten wie,że wielu premierów,ministrów a nawet
prezydentów miało niezbyt przyjemne kontakty z wymiarem sprawiedliwości
i nie zachowywało się w podobny sposób jak Donald Tusk.
Nie jestem sądem i nie wydaje wyroków ale uważam,że ten spektakl
został zrobiony z obawy przed konsekwencjami które mogą mieć charakter
merytoryczny a nie polityczny,bo generalnie rzecz biorąc jest kilka spraw
w których na jaw wychodzi "tumiwisizm" Tuska.
Afera Amber Gold, sprzedaż "Ciechu" firmie Jana Kulczyka czy współpraca
SKW z rosyjską FSB.To w tej właśnie sprawie 19 kwietnia został wezwany
jako świadek.
Ta manifestacja to nie tylko sygnał dla Kaczyńskiego,czy Dudy którego
kontrkandydatem może zostać Tusk,to sygnał dla "Grzecha" Schetyny
który nie stawił się na powitaniu swojego byłego kolegi, z którym "haratał w gałę".
To wyraźny przekaz,popatrz "Grzechu" kim ty jesteś, NIKIM.
Popatrz na mój "fanklub" "Grzegorzu Dyndało"
A tak na marginesie.Jest pewna zasada,pisana czy nie tego nie wiem,
ale przestrzegana.Polityk unijny na tak wysokim szczeblu nie miesza
się do polityki wewnętrznej państwa z którego pochodzi.
Niestety,Tusk tej zasady nie przestrzega i między innymi mówi:
„Jestem bardzo krytyczny wobec tego, co dzieje się w naszej ojczyźnie,
ale wszystko w rękach ludzi. Pojedynczy wysiłek tego nie zmieni”.
Ja też jestem krytyczny ale ja mogę o tym mówić i pisać a prezydent Europy
powinien być bardziej powściągliwy w wydawaniu ocen formacji
z którą od lat toczy wojnę polsko-polską ze szkodą dla Ojczyzny.
http://www.liiil.pl/promujnotke