Albo ja na stare lata "spisiałem" albo opozycja do cna zgłupiała.
Wybór należy do Ciebie.
Aby nam się lepiej dyskutowało kilka definicji przypominających czym jest
Unia Europejska.Na pewno nie są to,przynajmniej na razie, Stany Zjednoczone
Europy a jest to nowy typ związku pomiędzy,jeszcze aktualnie 28 państwami.
Jednym z ważnych elementów UE jest respektowanie tożsamości narodowej,
tradycji,kultury,historii każdego z państw członkowskich.
Z tej definicji wynika,że każde państwo członkowskie,małe czy duże,
stare czy nowe powinno skupiać się na obronie własnych,państwowych interesów
a nie tylko interesów grup które w obecnej chwili mają większość
w unijnym Parlamencie.Te interesy ku niezadowoleniu "totalnej opozycji"
oraz unijnej większości parlamentarnej broni PiS.Można tą formację i jej
przedstawicieli nie lubić,nie głosować na nich ale przy odrobinie obiektywizmu
przyznać im rację.
Dlatego nie zgadzam się ze Schetyną który uważa,że:
- Polski rząd powinien podpisać Deklarację Rzymską bez względu na jej treść
- oświadczył na antenie radiowej "Trójki" przewodniczący Platformy Obywatelskiej
Grzegorz Schetyna. Zdaniem lidera największej partii opozycyjnej,
"zachowanie rządu Beaty Szydło jest odbierane w Europe jako stawianie
warunków i żądań".
Przypominam przewodniczącemu Schetynie,że wszystkie państwa unijne
maja takie same prawa a stawianie warunków czy też żądań nie jest niczym
nowym w historii UE w której ścierają się różne grupy interesów.
Obowiązkiem rządu,również tego który w przyszłości ma stworzyć premier
Schetyna jest dbanie o interes Polski i jej obywateli a nie uległość w stosunku
do nakazów,dyrektyw czy poleceń płynących z Unii.Taka postawę przez
ostatnie lata prezentowała jego formacja,zgadzając się na wszystko.
Domyślam się,że gdyby w podpisanej "Deklaracji Rzymskiej" znalazło
się postanowienie o Europie różnych prędkości,ewidentnie szkodzących
Polsce Schetyna by to podpisał nie stawiając "warunków i żądań".
Nie zależnie od tego kto rządzi,czy go popieram czy też nie,interes
Polski stawiam ponad wszystko,podobnie powinni czynić politycy opozycyjni,
którzy po ewentualnym zwycięstwie wyborczym musieliby zjeść przysłowiową żabę.
http://www.liiil.pl/promujnotke