Tragiczne wydarzenia w Londynie opóźiły spotkanie szefowej angielskich
konserwatystów z szefem PiS,"Co się odwlecze,to nie uciecze" ale pytanie jest
istotne.Kto się zajmuje kotem pod nieobecność Kaczyńskiego?
Jest wiele ważniejszych pytań dotyczących tego spotkania.
Dobrze poinformowani dziennikarze wspierający opozycję,oraz sama
"totalna opozycja" już zna odpowiedź.Kaczyński chce nas wyprowadzić z UE.
Jak zwykle nie zgadzam się z tego typu rozumowaniem bo jest ono
zbyt proste oraz świadczy o mizerii opozycji która nie potrafi wymyślić
nic ciekawszego w tej sprawie a jedynie wykorzystać wizytę Kaczyńskiego
w Londynie do bieżącej walki politycznej.
Oczywiście,zastanawiające jest to,że z premier May nie rozmawia premier
Szydło.Tłumaczę to tym,że nie jest to spotkanie oficjalne a spotkanie
konserwatywnych liderów partyjnych.
Moim skromnym zdaniem,nie będzie rozmowy o wyjściu Polski z UE,
będzie natomiast rozmowa dotycząca statusu kilkuset tysięcy Polaków
po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE.
Być może Kaczyński zaproponuje May deal.Polska będzie starała się
obniżyć koszty "alimentów" jakie Londyn będzie musiał płacić po "rozwodzie".
W zamian Polacy pracujący w UK będą mieli specjalny status.
Nie wiem czy decyzja o zatwierdzeniu wyjścia z UE i "alimentach" musi być
podjęta jednogłośnie przez wszystkie państwa członkowskie,jeżeli tak
to Polska może sprawić Unii,niemiłą niespodziankę.
Tak odczytuję niecodzienną wyprawę Kaczyńskiego,no bo,czy jest inny
sensowny powód do rozmów z premierem państwa które opuszcza UE.
http://www.liiil.pl/promujnotke