Gdybym był,,,,na przykład wpływowym politykiem opozycji i miał wpływ
na strategię jej działań której celem jest demokratyczne przejęcie
władzy od obecnie rządzących działałbym a zupełnie inaczej.
Obecna opozycja popełnia tyle błędów,które w dalszej perspektywie
będą działać na korzyść PiS a na niekorzyść tzw,zjednoczonej opozycji.
Pierwszy istotny błąd polega na tym,że opozycja wyraźnie mówi,o tym
że,jednoczy się tylko po to aby odsunąć PiS od władzy.
Co prawda to zjednoczenie już się sypie,bo PSL nie bierze udziału
w okupacji Sejmu a występuje w roli mediatora.I proszę,poparcie
dla ludowców rośnie,To powinna być wskazówka dla opozycji,
o tym że społeczeństwo woli spokój niż rozpierduchę w ich wydaniu.
Widać wyraźnie walkę w opozycji o to kto ma zostać przywódcą.
Czy Schetyna ze 150 posłami czy bardziej medialny ale niemerytoryczny
słynący z gadania głupot poseł Petru wraz z imponującymi ignorancją
posłankami i klubem 4 krotnie mniejszym.
Jak można walczyć o demokrację samemu ja łamiąc.Na to pytanie
nie znam odpowiedzi, być może,choć wątpię,znają ją Schetyna i Petru.
Nie usprawiedliwia ich to,że to PiS pierwsze złamało pewne zasady
demokracji,że czyni to nadal,to dlatego my, opozycja też to robimy.
To po co obalać PiS skoro opozycja będzie działać tak samo?,
zastanawia się przeciętny Kowalski czy Nowak.
Kolejnym błędem jest przenoszenie wewnętrznego konfliktu
do Parlamentu Europejskiego.Nawet mając rację opozycja nigdy
nie powinna tak postąpić dlatego,że przeciętny Kowalski czy Nowak
jest uczulony jak ktoś obcy wpieprza się między wódkę a zakąskę.
A donosiciele nie są mile widziani w żadnym środowisku.
Dodatkowo,co głupsi politycy żądają od UE nałożenia sankcji na Polskę,
Kogo one dotkną Kaczyńskiego,Szydło ?.czy społeczeństwo.
W odpowiedzi cytat klasyka "rząd się sam wyżywi"!
Czy takie postępowanie może mieć pozytywny odbiór w społeczeństwie?
Odpowiedzią są sondaże w których donosiciele z PO mają średnio 15 %
poparcia a Schetyna brnie w to bagno dalej.
W demokratycznym państwie ,w którym posłowie są wybierani
w wyborach totalna opozycja nie ma najmniejszych szans na siłową
zmianę władzy. Żadne okupacje,manifestacje tego nie zmienią
a marzenia posła Petru o rozwiązaniu Sejmu i wcześniejszych wyborach
należy między bajki włożyć.Udać się to może jedynie wtedy
gdyby rządzący stracili większość parlamentarną a na to się nie zapowiada.
Widzę,że w tej licytacji kto bardziej radykalny,totalna opozycja
doszła do ściany.Wycofać się,źle- okupować Sejm,eskalować konflikt
jeszcze gorzej.Ktoś niestety tą żabę musi zjeść.
Niejednokrotnie krytykowałem rządy PO,to nie moja partia podobnie
jak cała postsolidarnościowa prawica.Jednakże mając do wyboru
Petru i Schetynę jako konsumentów żaby,uważam,że dla dobra własnej
formacji Schetyna powinien,łyknąć tą żabę i szukać kompromisu
w rozwiązaniu tego konfliktu oraz z totalnej przejść do konstruktywnej
opozycji,krytycznej w stosunku do niewłaściwych działań rządu ale
przedstawiającej własne projekty ustaw opinii publicznej,nawet jeżeli
nie zostaną one zaakceptowane przez większość sejmową.
To szansa dla PO.Jeżeli jej nie wykorzystają to wcale się nie zmartwię
bo wcześniej czy później Petru podzieli los Palikota,a Kaczyński będzie
rządził "do usranej śmierci".
http://www.liiil.pl/promujnotke