
To nie porażka a klęska H.Clinton i jej poprzednika B.Obamy, po G.Bush'u
juniorze jednego z najgorszych prezydentów USA.
Nie sprawdziły się,"robione" pod Clinton sondaże a komentatorzy,przeciwnicy
Trumpa "rozdzierają szaty".przyznam szczerze,że jestem mile zaskoczony
tym zwycięstwem ale nie spodziewałem się ,że będzie aż tak wysokie.
Co prawda stawiałem na Trumpa ale tylko z tego powodu,że inni byli
pewni wygrania wyborów przez H.Clinton.
http://stary-bob.blogspot.co.at/2016/11/ameryka.html
Jest wiele powodów dla których establishment światowy jest tak
negatywnie ustosunkowany do prezydenta- elekta.Sam zresztą,
swoimi dość kontrowersyjnymi wypowiedziami,wydatnie się
do tego przyczynił.Ale prości ludzie,jak ja, mogą go jedynie chwalić
np.za prawdę w której oskarżył Obamę i Clinton o stworzenie ISIS.
Czas pokaże,czy swoim działaniem przekona tych którzy dziś tak
zawzięcie go krytykują.
Zostawmy Świat,zajmijmy się Polską.Czy wygranie Trampa zmieni
stosunek USA do Polski,Może ale nie musi,chociaż w wypowiedziach
wyborczych Trampa dało się odczuć negatywne stanowisko dotyczące
stacjonowania wojsk NATO w tym amerykańskich w krajach bałtyckich
w tym w Polsce.Problemem jest również to że,nasz rząd pewny wygrania
Clinton nie traktował ani nie zabiegał o kontakty ze sztabem Trumpa.
Tak na wszelki wypadek.I ten wypadek się zdarzył a my jak zwykle z ręką
w nocniku ......z gównem.
.http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/witold-waszczykowski-przyznaje-
sie-do-braku-kontaktu-z-trumpem/tdekp95
Wybór Trumpa może się okazać dla mądrych polityków (gdzie ich szukać?)
darem losu.Wreszcie znalazł się facet któremu nie będziemy musieli "robić laski"
który nie będzie nas zwodził obietnicami,tarczy,Patriotów,nieuzbrojonych
blackhawków,nie będzie poklepywał po plecach co było zaszczytem
dla polskich prawicowych polityków tylko powie brutalną prawdę.
Radźcie sobie sami,na tyle na ile to jest możliwe budujcie takie stosunki
z sąsiadami aby nie tworzyć rzeczywistego czy wyimaginowanego jak
to ma miejsce obecnie niebezpieczeństwa konfliktu.
Głos dał również drugi "orzeł" rządu szef MON :
-Stosunki polsko-amerykańskie będą nie tylko bardzo dobre,
ale jeszcze lepsze - ocenił w środę szef MON Antoni Macierewicz,
pytany o wyborcze zwycięstwo Donalda Trumpa. Minister dodał,
że kandydat republikanów docenił też podczas jednego ze spotkań z Polonią
"budowę obrony terytorialnej" w naszym kraju.
Niestety ,żadne media nie odnotowały takiej wypowiedzi.
Pierwszy orzeł Waszczykowski oprócz przyznania się do braku kontaktu
z Trumpem przestrzega władców Kremla przed otwieraniem szampanów".
Boi się huku,czy co?
Nie skomentował natomiast wypowiedzi Putina:
""Odbudowanie dialogu z Polską jest możliwe na podstawie wzajemnego
szacunku i pragmatyzmu" - powiedział Władimir Putin odbierając
listy uwierzytelniające od nowego ambasadora Polski.
Szkoda,bo w obecnej dość skomplikowanej sytuacji politycznej,
grzeczności nie za wiele, bo co będzie jak oni się dogadają?
http://www.liiil.pl/promujnotke
