piątek, 12 sierpnia 2016

POMNIKI

fot. youtube.com
fot. PAP/ Tomasz Gzell

Ogłoszenie Komitetu Społecznego świadczy o tym,że zbiórka że,rozpoczęta
zbiórka pieniędzy dotyczy nie jednego ale wielu pomników.
Jestem ciekaw czy wygraj rywalizację ilościową z pomnikami Jana Pawła II.
Nie pomylę się o dużo jeżeli napisze,że tych pomników jest około tysiąca.
Pozostaje jedynie mieć nadzieję,że pomniki  Prezydenta oraz ofiar tragedii
będą pod względem artystycznym nieco lepsze niż te papieskie.
Wstyd że postawiono na ilość i  bylejakość przedstawiając kiczowaty obraz
przystojnego mężczyzny jakim był papież.

Zawsze mi się wydawało,że stawianie ludzi na pomniki w tradycji świeckiej
jest podobne do katolickiego wynoszenia na ołtarze.Aby być świętym
należy spełniać odpowiednie warunki,aby mieć pomnik,w przypadku
ofiar katastrofy smoleńskiej,wystarczyło zginać w wypadku lotniczym.
Nie sadzą,aby prezydent Kaczyński,człowiek skromny,był zadowolony
z czekającej nas pomnikomanii.Bo pomniki warszawskie to jedynie początek.
Każdy wojewoda będzie chciał pokazać swoja lojalność i podziękowanie
władzy za zaufanie,czyli stanowisko i tak do najniższych szczebli
administracji państwowej będą powstawać "Komitety Społeczne"
a artyści będą produkować kolejne "dzieła" artystycznie zbliżone
do dzieł przedstawiających Papieża Polaka.

Nie jestem przeciwnikiem upamiętnienia śmierci pary prezydenckiej
i wszystkich którzy zginęli w tym nieszczęśliwym wypadku.
ale zastanawiam się czy nie ma innych form niż maszkary ze spiżu czy brązu
aby pamięć o nich została na długie lata w społeczeństwie.

Przykładowo,zamiast pomnika prezydenta i innych wybudować
szpital imienia pary prezydenckiej a może i drugu poświęcony
ofiarom tragedii smoleńskiej.Byłoby to połączenie bezsensownej
śmierci ofiar  katastrofy z darem  ratowania życia dla potrzebujących.
Można wmurować odpowiednią tablicę a nawet w przyszpitalnym parku
ustawić popiersia wszystkich ofiar.

Wątpię aby ten pomysł miał szansę realizacji. ale próbować trzeba.

                                   http://www.liiil.pl/promujnotke


czwartek, 11 sierpnia 2016

W PRAWO ZWROT !

                        

Rozkaz wydał marszałek,co prawda były i nie armii a Sejmu,obecnie stojący
na czele Platformy Oszustów.Koniec z oszustwami,nie będziemy już
dryfować ku lewicowemu pop liberalizmowi ale płynąć pełną parą
w kierunku konserwatywno liberalnym,Będziemy chadecją zarządził
osłupiałym członkom swojej formacji.marszałek.
To pierwszy konkret, bo dotąd PO była jak "ni pies ni wydra" czyli leming.
Schetyna zachowuje się podobnie jak Palikot,najpierw był prawicowym,
bogobojnym posłem a następnie lewicowym radykałem,Skutek tej
radykalnej przemiany jest znany.Palikota w polityce nie ma.
Schetyna obrał odwrotny kierunek dla swej formacji która w poprzednim
okresie mocno skręcała na lewo posiłkując się lewicowymi posłami
i europosłami. Arłukowicz,Rosati czy Hübner.
Czy nadal pozostaną w "chadeckiej" Platformie? To oczywiście
pytanie retoryczne,bo gdzie teraz pójdą,chyba do PiS.
Według niektórych ekspertów socjal lewicowi wyborcy obecnie
popierają PiS,za kasę oczywiście "500+" czy 12-13 zł/h.
Czy jest możliwe,że ta dotąd bezideowa formacja władzy stworzy
nową jakość w polityce.Obawiam się,że będzie to ciężkie zadanie
ze względu na opór wewnętrzny, wszystkich Schetyna nie wyrzuci,
prędzej usuną jego.

Schetyna musi szukać nowego miejsca dla PO.To już nie jest partia władzy
do której garną się odrzuty z innych partii czy "prostytuujący się politycy"
jak nazwał ich Palikot.To słaba partia opozycyjna,dodatkowo nie mogąca
jeszcze wyjść z szoku powyborczego.Musi różnić się od .Nowoczesnej
która wskoczyła w jej "buty".Rozmowa Tuska z Kijowskim spowodowała
widoczną zmianę w zachowaniu się wobec Schetyny ,szefa KOD-u,który
po urlopie zabrał głos w sprawie zwrotu.
 "Być może sam Schetyna nie wie do końca, o co mu chodzi (…)
Albo im się uda, albo się zakręcą i znikną"powiedział w wywiadzie.

Czy zwrot w prawo przyniesie oczekiwane efekty? Może minimalne,
ale w dalszej perspektywie - "Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę".

                               http://www.liiil.pl/promujnotke


środa, 10 sierpnia 2016

ZBLIŻENIE

Były sankcje, jest zbliżenie. Putin 
i Erdogan otwierają "nowy rozdział przyjaźni"

Niemnie chodzi w tym wypadku o akt seksualnego zbliżenia,to zbliżenie
polityczne istotne dla Europy i Świata.
Erdogan napiętnowany za niedemokratyczne działania po puczu
i Putin za działania na Ukrainie otwierają nowy rozdział we wzajemnych,
ostatnio napiętych, stosunkach.Szczerze powiedziawszy,Europa ma się czego bać.
Absolutnie nie chodzi tutaj i konflikt zbrojny,o który różni eksperci
posądzają Putina ale o porozumienie gospodarcze i współpracę wojskową.
Rosja i Turcja to militarne potęgi Europy chociaż formalnie Turcja
funkcjonuje w "obronnym" Pakcie Północnoatlantyckim.

Co prawda politycy niemieccy "robią dobrą minę do złej gry" i zapewniają
chórem,że są zadowoleni z tego ocieplenia stosunków.
"„Europa ma interes w tym, by zakończyła się epoka lodowcowa między
Turcją i Rosją”. mówi jeden z nich,no ale co innego może powiedzieć.

UE coraz bardziej ciążą sankcje,które nie UE ale Rosja nałożyła
na siebie,ma to odbicie w europejskiej gospodarce.Współpraca gospodarcza
Moskwy z Ankarą może oznaczać budowę rurociągu południowego
do granic Turcji,a UE nie może sprzeciwić się tej inwestycji bo Turcja
do niej nie należy.
Ponieważ te wydarzenia dzieją się na naszym kontynencie dodać należy,
że UE szczególnie z Rosją gra pod dyktando Amerykanów i niestety
przegrywa na całej linii.Jako zachodni Europejczycy inaczej rozumiemy
kwestie demokracji niż Azjaci.a Turcja to przecież pomost pomiędzy
Europą i Azją oraz to,że dominującą religią w Turcji jest islam.

Hans-Olaf Henkel-niemiecki europoseł z frakcji pokrewnej PiS
jest pesymistą i mówi:
"Nic tak nie łączy dyktatorów jak wspólny wróg, a wspólnym wrogiem
Erdogana i Putina jest zachodni model demokracji."

Co z tego "zbliżenia" wyniknie przekonamy się niebawem.


                                      http://www.liiil.pl/promujnotke