niedziela, 25 października 2015

WYNIKI

PKW: frekwencja na godz. 12 wynosi 16,47 proc.

Państwowa Komisja wyborcza podała wynik.
Frekwencja na godzinę 12 wyniosła 16,47 % .najwyższą frekwencję
zanotowano w Białymstoku -21,13 proc.najniższą w Sosnowcu- 15.14 %
Jak na razie Wschód wygrywa z Zachodem
Przed 4 laty frekwencja na  godzinę 14 wynosiła 23,03 %.

A oto jakie poparcie zyskały poszczególne Komitety Wyborcze:
1. PiS                         - 39,1
2. PO                         - 23.4    
3.Kukiz                     -    9,0
4.Petru                       -   7,1
5,ZL                           -   6,6
6.PSL                         -   5,2
7.KORWIN               -    4.9
8.Razem                    -    3,9


 ww.liiil.pl/promujnotke
                                                                   

sobota, 24 października 2015

GŁUPOTY

Lewandowski może mieć problemy za alkohol na Narodowym. "Czynności wyjaśniające"

Od północy trwa cisza wyborcza,za jej złamanie kara maksymalna 5 baniek.
Polska należy do 15 państw UE w których obowiązuje cisza wyborcza,
co ciekawe ta cisza obowiązuje tylko  na terytorium Polski.
Artysta Kukiz i kandydat na posła daje koncert w Londynie i tam może
agitować,co znając jego temperament na pewno uczyni,i nie poniesie z tego
tytułu żadnych konsekwencji.
Mógłbym i ja przygotować "agitkę" zachęcającą do głosowania na bliską mi
partię bo moje notki publikuję z poza terytorium Polski a na dodatek w tym
państwie nie obowiązuje cisza wyborcza.Nie zrobię tego bo po pierwsze
nie jestem Kukizem a po drugie nie mam czasu ani ochoty włóczyć się po
Sądach i udawać że,nie jestem wielbłądem
SLD w 2014 r.przygotował projekt ustawy dotyczący zniesienia tego absurdalnego
wymogu ale cisza wyborcza nadal trwa.

Lewandowski,Robert,kapitan reprezentacji Polski może mieć problemy związane
ze spożywaniem alkoholu w miejscu publicznym.Problem jest taki że,
przepisy nie definiują czym jest miejsce publiczne.Jakiś dureń złożył donos
na Policję a Policja musi reagować chociaż jak już wcześniej wspomniałem
definicji prawnej "miejsca publicznego" nie ma.

Z "miejscem publicznym" sprawa wygląda podobnie jak z "niewielką ilością".
Chodzi oczywiście o narkotyki a w szczególności o marihuanę.
Dla jednego sędziego 1 gram będzie ilością za która nie skaże posiadacza
dla innego 0,9 grama będzie przekroczeniem "niewielkiej ilości" i skarze
delikwenta,przeważnie młodego utrudniając mu start życiowy na "zielonej
wyspie" a ułatwiając decyzje do podjęcia startu na Zielonej Wyspie.

Często wspominamy filmy ośmieszające czasy peerelu,Gdyby Bareja dożył
do czasów III RP tematów na jej ośmieszenie w swoich filmach miałby
dużo więcej.Czy picie alkoholu w domu publicznym-burdelu jest złamaniem
prawa czy nie w świetle obowiązujących przepisów?

                                           http://www.liiil.pl/promujnotke


piątek, 23 października 2015

UKŁONY



Nie kłaniam się pani Angeli Merkel mówi premier  Ewa Kopacz.
To fakt,na tych zdjęciach widać wyraźnie "wyluzowaną"  polska premier
a nie zgiętą w ukłonie i całującą w rękę przywódce innego państwa co miało
miejsce w czasie wizyty w Watykanie.
"Kiedy trzeba, mówię twardo" powiedziała premier w odpowiedzi na zarzuty
w sprawie uległej polityki  Polski w stosunku do Niemiec.
Problem w tym że,mówić trzeba zawsze a nie "kiedy trzeba".
Przesada jest nazwanie przez J.Kaczyńskiego Polski kondominium ale
stosunki Polsko-niemieckie  wbrew pozorom nie są korzystne dla Polski.

W Polsce zamieszkuje ok,150 tys osób deklarujących narodowość niemiecką.
Ta grupa ma statut mniejszości narodowej.Niezależnie od uzyskanej liczby
głosów w wyborach parlamentarnych posiada 1-2 osobową reprezentację
w Polskim Sejmie.
W Niemczech mieszka ponad 600 tys.Polaków,niektórzy twierdzą ,że wraz
z  gastarbeiterami  jest ich co najmniej dwa razy więcej i nasi przyjaciele
nie kwapią się z nadaniem tej grupie statusu mniejszości narodowej.
Zabiega o to powstały w 1923 r. Związek Polaków w Niemczech ale te
zabiegi nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.Szkoda że, w tej sprawie
premier Kopacz nie "mówiła twardo" z kanclerz Merkel w czasie tej wizyty.
Może podobnie jak z elektrownia atomowa nie wiedziała że, taki problem
istnieje a może trzeba było się ukłonić pani Merkel podobnie jak czynił to
jej poprzednik awansowany ( za ukłony?) na prezydenta Europy.

Premier Kopacz kłania się za to i to dość nisko,z pokorą wyborcom,
przy okazji obiecując podobnie jak PiS wszystko i wszystkim.

"Ja dzisiaj oferuję, że będziecie zarabiać tyle, ile wasi koledzy na Zachodzie"
powiedziała w debacie.Niestety nie określiła ram czasowych spełnienia tej obietnicy.
Obietnicy która jest tak realna jak to że,PO wygra wybory parlamentarne.
Średnia płaca brutto w w "kwitnącej" pod rządami Kopacz Polsce jest
o połowę niższa niż w "upadające" Grecji,trzy razy niższa niż u naszych
niemieckich przyjaciół i aż 5 krotnie niższa niż w Danii.

Trudno się dziwić  popularyzatorom sparafrazowanego listu :
św. Pawła Apostoła do Polonian: „Bracia. I ujrzał Pan pracę naszą i był zadowolony.
A potem zapytawszy o zarobki nasze, usiadł i gorzko zapłakał...”.
Wydaje mi się że,czas złożyć ostatni ukłon polskiemu społeczeństwu
i zacząć pracę od podstaw w ławach opozycji.

                                                http://www.liiil.pl/promujnotke