Trudno się dziwić że,mimo wysiłków premier Kopacz notowania PO
w dalszym ciągu są na tyle niskie że ,nic nie wskazuje na to aby do
wyborów udało się doścignąć PiS.
Podobne norowania miało w poprzednich latach PiS gdy jednym
ze spin doctor tej formacji był przereklamowany licencjat Michał Kamiński.
Platformie wydawało się że ,mając takiego człowieka u siebie nie tylko
odrobią ale również pokonają głównego rywala.I w ten sposób ta miernota
została ministrem w Kancelarii premier Kopacz.Czytelnicy zapewne zadają
sobie pytanie,dlaczego Kamińskiego nazywam miernotą.
Jak inaczej można nazwać człowieka który paraduje w zegarku za ca.40 tys.
i o tym nie wie.Miernota to i tak delikatne słowo,odpowiednim jest robienie
z siebie idioty aby przekonać jeszcze głupszych śledczych o prawdziwości
swoich zeznań.
Ale to nie tylko Kamiński robi z siebie idiotę to również III władza wierząc
w wyjaśnienia Kamińskiego zeznającego ,że nie miał świadomości jaką wartość
przedstawia chronomierz którego używa.
Od wielu lat piszę o tym że,Prokuratury,Sądy są niezawisłe ,ale czy zatrudnieni
tam ludzie również? Mam wielkie wątpliwości.
Michał Kamiński podawał kilka wersji zakupu tego zegarka.
Kupił mu go ,za jego pieniądze asystent,co dowodzi że wiedział ile to
cacko kosztuje.Zegarek kupił sam w roku 2014,to też dowód.
A gdy jego zdjęcie z tym zegarkiem zrobione 3 lata wcześniej ukazało się
w prasie powiedział że,to prezent od żony i nie miał świadomości
o jego wartości.Żona musiałaby wydać roczne zarobki na prezent dla "Misia".
"Niezależni" prokuratorzy z kilku kłamliwych wersji przedstawionych przez
Michała Kamińskiego wybrali właśnie tą o braku świadomości.
I tak miernota robiąc z siebie idiotę zrobił idiotów z kolejnych miernot
zatrudnionych w Prokuraturze.
http://www.liiil.pl/promujnotke