W zasadzie nie powinno się mieć pretensji do prezydenta Komorowskiego.
Wszystkie gafy które popełnia oraz głupoty które wygaduje,świadczą
o fatalnym poziomie intelektualnym panujacym w prezydenckiej Kancelarii.
Szef protokołu powinien każdorazowo instruować pryncypała co może
a co nie może robić aby nie narazić siebie ale również państwa które reprezentuje
na śmieszność.Również jego niemadre wystąpienia publiczne nie są jego
winą,ktoś przecież przygotowuje mu przemówienia a prezydent jedynie
je czyta.Nie sadzę aby na każde wystapienie przygotowywał samodzielnie
przemówienia bo wtedy dramat byłby jeszcze większy.
Skupmy sie na ostatniej wizycie prezydenta na Ukrainie i jego wystąpieniu
w ukraińskim Parlamencie.Pomijam,na razie, już istotny fakt,że akurat w tym dniu
po wystapieniu prezydenta Polski przyjęto uchwałe gloryfikujacą OUN-UPA
uznając tę formację "za uczestników walk o niepodległość".
To dość ryzykowna decyzja i policzek dla Narodu Polskiego tak ciężko
doświadczonego przez "uczestników walk o niepodległość".
Zamordowanie kilkudziesieciu tysięcy a może więcej Polaków w tzw.
"rzezi wołyńskiej" uznawać za walkę o niepodległość jest hańbą.
Czy zbieżność głosowania nad tą ustawą z wizytą polskiego prezydenta
jest przypadkowa ? Nie sadzę.
W swoim wystapieniu prezydent Komorowski powiedział m.in.
/.../właściwą drogą jest wzajemne wybaczenie i wzajemne pojednanie".
My,Polacy mamy wybaczć i pojednać się z Ukraińcami?
Czy takie słowa nie powinny paść z ust prezydenta Ukrainy,zgadzającego
się na gloryfikacje bandytów którzy mordowali naszych rodaków.
Prezydent przeczytał, to co mu napisali a,że to jest bez sensu to świadczy
źle o tych co to pisali ale również o tym kto czytał.
Są w Polsce ludzie którzy uważaja,że nic sie nie stało i ustawa o UPA
nie jest wymierzona przeciwko Polakom.Rerdaktor 'Gazety Wyborczej"
o nazwisku CZECH z pochodzenia pewnie Ukrainiec bo jest członkiem
Rady Głównej Ukraińców w Polsce,uważa że :
"Ustawy uchwalono w czasie obecności Komorowskiego właśnie po to,
by pokazać, że nie są skierowane przeciwko Polakom."
Innego zdania jest:
Niemiecki historyk Andreas Umland będący członkiem rady ekspertów Komisji ds. Integracji Europejskiej w Radzie Najwyższej Ukrainy wezwał na Facebooku ukraińskiego prezydenta do niepodpisywania ustaw przyjętych przez ukraiński parlament 9 kwietnia.
Pytanie czy Poroszenko go posłucha i nie podpisze.Jeżeli podpisze,
to mówienie prawdy o bandytach z UPA że, to bandyci będzie karane.Karani będą
nie tylko Ukraińcy ale również obcokrajowcy.
Jeżeli społeczeństwo nie odsunie od władzy tych "historyków" wkrótce dowiemy
się,że na Wołyniu i w Małopolsce polscy chłopi,uzbrojeni w widły siekiery i inne
mordercze narzędzia, zaatakowali walczących o wolność członków UPA.
Komorowski w czasie kolejnej wizyty na Ukrainie przeprosi za tę zbrodnię.
http://www.liiil.pl/promujnotke