Bodaj wczoraj na internetowej stronie TVN-24 zobaczyłem zdjęcie
węża zaczynającego ucztę od własnego odwłoku.
Być może,to absurdalne porównanie ale takim wężem wydaje mi się
wspólnota europejska zrzeszona w Unii.Oczywiście dotyczy to również
Polski, w której politycy i nie tylko,sadzą,że jak zjemy nadmiar jabłek
i innych owoców na które Rosja nałożyła sankcje to zadrwimy i zrobimy
na złość Putinowi.
Naiwni,sadzą że, UE natychmiast się nad nami ulituje
i wypłaci nam,na początek pół miliarda €uro a potem będzie pokrywać
kolejne straty wynikłe z rosyjskich sankcji.
Przypominam ,że UE, w której najgłośniej za sankcjami gardłowała
Polska,również będzie ponosić straty finansowe na sankcjach które
sama nałożyła na Rosję.Sadzę ,że jeżeli coś dostaniemy to nie prędko
i nie taka sumę która pokryłaby wszystkie nasze straty.
Minister gospodarki z partii która nie była i nie popierała Majdanu,
Piechociński prognozuje,że straty Polski mogą wynieść O.6 % PKB.
Skoro wicepremier tak mówi to trzeba mu wierzyć ale straty Polski
podwyższyć do co najmniej 1% PKB. Tak ja sądzę.
Polska,uważana w Europie za konia trojańskiego Ameryki,poprzez
nierozważne postępowanie niektórych przedstawicieli rządu, już
teraz jest tym symbolicznym wężem który zjada nadmiar jabłek
i innych produktów objętych sankcjami.
Gdyby nasz rząd prowadził w pierwszej kolejności politykę propolską,
a następnie prounijną a gdzieś tam na końcu proamerykańską być
może nie tylko udałoby się uniknąć sankcji ale złagodzić spór na Majdanie
od którego zaczęło się to nieszczęście.
Im wcześniej politycy polscy i europejscy zrozumieją,że eskalacje napięć
i wzajemne obciążanie się sankcjami nie doprowadzi do niczego dobrego
tym mniejsze straty poniosą gospodarki tych państw.
O Amerykanach nie piszę,bo oni na eskalacji konfliktu militarnego
będą zarabiać kasę sprzedając broń np.wazeliniarzom z Polski.
Uważam,że nie ma szans na złamanie Rosji żadnymi sankcjami.
Kolejne sankcje będą zwiększały poparcie dla prezydenta Putina
a ich reperkusje osłabiać będą rządy Unii Europejskiej.
Słabe rządy,niepewne swojej przyszłości w wyborach krajowych.
Przykład Francji w której skrajna prawica,narodowcy wygrała wybory
do PE i jest na najlepszej drodze do wygrania wyborów krajowych.
Liderka Frontu Narodowego M.Le Pen bardzo ciepło się o Putinie wyraża.
W UE są państwa które z niechęcią patrzą na sankcje nakładane niejako
w ich imieniu.Austria,Węgry,Czechy a nawet Niemcy nie są zwolennikami
tak drastycznych rozwiązań.
Szansą na rozwiązanie tego konfliktu jest przekonanie Ukraińców,
że wymachiwanie szabelką może nie skończyć się jedynie utratą Krymu.
Sytuacja w Doniecku,Ługańsku może spowodować,że Rosja pod
pretekstem pomocy humanitarnej wkroczy na te tereny i co ?znowu sankcje?
Ponad 700 tysięcy Ukraińców uciekło do Rosji.To o czymś świadczy.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/brenton-ostrzega-zachod-nie-mozemy-caly-czas-draznic-moskwy/vlzrm
http://www.liiil.pl/promujnotke