"Naukowiec chciał zabić prezydenta i premiera", "Gińcie"
"Chciał wysadzić Sejm" ,"Brunobomber",
Takimi tytułami media informowały o zatrzymaniu Brunona K.
Sukces ogłosiła wtedy jedna z z kilku Agencji, Bezpieczeństwa
Wewnętrznego.W mediach w tym i w internecie rozgorzała dyskusja
czy podejrzany mógł zgromadzić 4 tony matariałów wybuchowych,
czy też chodziło o bombę o takiej sile wybuchu.
Dr Rafał Chwedoruk , politolog z UW powiedział wtedy:
"Rozdymanie tego wydarzenia do tak dużych rozmiarów,sugerowanie,
że wystąpiło tak wielkie zagrożenie, może zwiastować zbliżający się kryzys.
Jeżeli stan naszej gospodarki jest dużo gorszy,niż władza próbuje nam to
wmówić,to wówczas politycy chętnie sięgają po strach,żeby odciągnąć
naszą uwagę od spraw naprawdę istotnych dla obywateli".
Jasnowidz ,słowo daję , jasnowidz,powinien zmienić zawód.
Faktycznie sprawa została niesamowicie rozdymana , kolejne fakty
i informacje wskazywały na to, że w grupie terrorystycznej był jeden
Brunon K. a reszta to agenci ABW.Pokazane dowody, przynoszą
okazującym je publicznie jedynie wstyd.Podobnych urządzeń
wiele znajduje się w każdym polskim domu.
Miał być zamach,nie chcieliśmy być gorsi od Norwegów i ich Breivika,
to zamknięto Brunona K.Najpierw na 3 miesiące.
Nie wiem jakich dowodów jeszcze szukano,skoro współpracowali z nim
agenci ABW to chyba przez ten okres współpracy zdążyli zebrać
odpowiednie dowody i sprawa powinna mieć swój finał w Sądzie.
Niestety,jak przypuszczam zebrane dowody nie są wystarczające
nawet na to, aby podejrzanego skazać na taki okres jaki przebywa w areszcie.
Aby pozbyć się tego wrzoda na dupie Prokuratura Apelacyjna
w Krakowie złożyła wniosek o umieszczenie dr Brunona K na obserwacji
psychiatrycznej.A co będzie jeżeli lekarze stwierdzą ,że dr Brunon K.
jest zdrowy nie tylko na ciele ale i na umyśle i to nie on inspirował
agentów do wysadzenia Sejmu ale agenci zachęcali jego?
Oczywiście nigdy się tego nie dowiemy ale tak na mój nos mogło
tak być. Przecież w tej farsie chodziło o coś wielkiego, co udowodniłoby,
że ABW jest służbą potrzebną,sprawną i to jej agenci uratowali posłom
życie nie dopuszczając do detonacji.Jednym słowem ogromny sukces.
Do dziś śmiejemy się z agenta Tomka,czy ci anonimowi agenci ABW
nie są w równym a może większym stopniu warci naszego chichotu?
Podejrzanemu, przedłużono areszt tymczasowy o kolejne 3 miesiące.
Prokuratura uzasadnia to między innymi tym , że "podejrzany popełni
przestępstwo którym groził".
Nie wiem czy śmiać się czy płakać z głupoty III władzy.
Wcześniej prokuratorzy twierdzili, że większość materiałów wybuchowych
została dopiero zamówiona i Brunon.K jeszcze nimi nie dysponował.
Pytam więc czym podejrzany miałby wysadzić Sejm,własnym biogazem?
http://www.liiil.pl/promujnotke