Po przekazaniu Ukrainie pocisków do systemów Patriot i kolejnej obietnicy premiera o następnej transzy tego uzbrojenia rząd "uśmiechniętej Polski" stawia na "polski program rakietowy" .Zdjęcie powyżej.
Po braku właściwej reakcji na przelot około 100 km wgłąb Polski i jego samoczynny upadek głos zabrali czołowi politycy koalicji rządzacej.Jacy on i są mądrzy teraz gdy szczęśliwie upadek tego obiektu, wg. premiera "pocisku balistycznego" nie przyniósł strat w infrastrukturze i ofiar w ludziach.Zamiast przyznać się,że wiele systemów wczesnego ostrzegania zawiodło i rząd zrobi wszystko aby w przyszłości nie powtórzyła się taka sytuacja bagatelizują to wydarzenie. Druga osoba w państwie,Czarzasty zapytany dlaczego ten pocisk nie został zestrzelony odpowiedział "Jakby został zestrzelony, też by spadł". Wszyscy są mądrzy po fakcie.
Siemoniak, koordynator służb specjalnych - "Państwo musi działać",stwierdza jakby odkrył Amerykę. Niestety państwo nie działa a odpowiedzialni za ten stan rzeczy politycy nie ponoszą żadnych konsekwencji z tego tytułu.Opowiadanie przez polityków o tym że, pocisk był w zasięgu do zestrzelenia przez polski samolot i twierdzenie ,że żadnego zagrożenia nie było, jest tak głupie jak mówiący to politycy.Czy oni wiedzieli w jaką głowicę jest wyposażony ten pocisk? A może...?
Pamiętacie co mówili o tym incydencie Tusk,Kosiniak-Kamysz i Kierwiński?
Donald Tusk (Premier): Poinformował, że obiekt to najprawdopodobniej rosyjski pocisk Ch-101. Zaznaczył, że wojsko odzyskało z nim pełny kontakt radiolokacyjny tuż przed upadkiem i było gotowe do zestrzelenia, jednak ze względu na lot w niezabudowany teren i spadającą trajektorię nie było takiej potrzeby. Dodał, że Stany Zjednoczone i Ukraina wyraziły zainteresowanie pomocą w śledztwie.
Władysław Kosiniak-Kamysz (Szef MON): Oświadczył, że polskie i sojusznicze systemy monitorowały feralnej nocy ponad 20 pocisków w pobliżu granicy. Podkreślił pełną poprawność i profesjonalizm w działaniach Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz gotowość par dyżurnych F-16.
Marcin Kierwiński (Szef MSWiA): Odnosząc się do kwestii ostrzegania ludności i krytyki dotyczącej m.in. braku wcześniejszych alertów, przekonywał, że procedury i uruchomienie syren alarmowych zadziałały w wdrożonym trybem kryzysowym.
Według nich wszysttko grało,profesjonalizm w każdym aspekcie takie mieli zdanie,aby uspokoić opinie publiczną i nie przyznawać się ,że dali du**.
Zamiast natychmiast podjąć działania dotyczące wystąpienia nieprawidłowości i poprawić wszystkie błędy dotyczące działania odpowiednich służb ostrzegajacych o naruszeniu granicy i niebezpieczeństwie grożącym mieszkańcom,nie zrobili nic aby wyeliminować nieprawidłowości i poprawić działania wszystkich systemów które zawiodły. Może teraz po doniesieniach medialnych, przestaną się zajmować się głupotami, propagandą sukcesów a zajmą się błędami które popełnili w tej sprawie. Chyba,że czekają na kolejne "eskortowanie" przez Ukraińców rakiety lecącej z ich terytorum na terytorium Polski.
Czy odnaleziono już wszystkie fragmenty pocisku który spadł i wybychł na polu rzepaku?
Co mówił Kierwiński ?, że procedury i uruchomienie syren alarmowych zadziałały wdrożonym trybem kryzysowym.Kłamał!
Szczegóły WP.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jak opublikować komentarz?
Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to można wybrać:
- NAZWA /ADRES URL - w okienku NAZWA wpisać nick i w okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.
- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w komentarzu.