Putin ma to co chciał i nie chce tego co mógłby mieć,bo po co?
W zasadzie trudno się dziwić naszemu rządowi i opozycji,wspólnego
stanowiska dotyczącego wydarzeń na Ukrainie i Krymie.
Rząd w tej chwili chodzi na smyczy europejskiego zachodu i USA
a opozycja już przymierza się do tej smyczy.
Zastanawia mnie jedno czy nasze "elity" rzeczywiście są głupie,
czy tylko udają bo tak wypada bądź takie maja polecenia.
Rząd,to nie tylko partyjni ,niekompetentni ministrowie ale różne,
około rządowe Instytucje, których zadaniem jest przekazywanie swej
specjalistycznej wiedzy przypadkowo dobranym kolesiom premiera.
Z postawy ministrów, w tym przypadku resortów siłowych i obronnych
wynika jasno,że albo przekazywana wiedza nie miała nic wspólnego
z rzeczywistością albo ministrowie ze względów politycznych narzuconych
przez premiera, lub zachodnich sojuszników zakłamywali rzeczywistość.
Czy ktoś przy zdrowych zmysłach mógł uwierzyć w to ,że "żyjący w innej
rzeczywistości" jak twierdzi kanclerz Merkel,zaatakuje Ukrainę,państwa
bałtyckie i naszą Najjaśniejszą? Dla wywołania jeszcze większej histerii
wierzy lub wierzyło w to część naszych i zachodnich polityków.
Chciałbym aby ci histerycy,odpowiedzieli na jedno krótkie pytanie.
PO CO ?
Jaki sens militarny czy gospodarczy byłoby zajęcie skorumpowanej,
biednej ,zadłużonej Ukrainy.O krajach bałtyckich i Polsce nie piszę
bo to pomysł kompletnie bezsensowny i nierealny do przeprowadzenia
choćby ze względu na możliwość wybuchu konfliktu światowego.
Celem Putina ze względu na strategiczne, dla wojska położenie, był Krym
Mając Krym,Putin ma w ręce wszelkie atuty do negocjacji z nowym,
legalnym czy nie,to kwestia dyskusyjna,rządem Ukrainy.
W skład jakiego państwa będzie wchodził autonomiczny Krym nie jest
istotne.Istotna jest gwarancja dotycząca stacjonowania floty rosyjskiej
na tym strategicznym obszarze.I albo Ukraina się na to zgodzi,z korzyścią
dla siebie,albo referendum oderwie Krym od Ukrainy.
Działania zachodu w tej sprawie udowodniły,że ani Unia Europejska,
ani NATO nie mają żadnych opracowanych procedur dotyczących
szybkich i zdecydowanych reakcji na niespodziewane wydarzenia na
naszym kontynencie.
Rezolucje,sprzeciwy,memoranda,ostrzeżenia i inne podobne pierdoły
wygłaszane przez polityków i wojskowych można o kant dupy potłuc.
Popierając "rewolucję" na Ukrainie dano Putinowi doskonały pretekst
do podobnych niedemokratycznych działań na Krymie, z czym, jak mi się
wydaje zachód już się pogodził.Przecież nie będą walczyć o jakiś tam
Krym. Skąd my to znamy? Szkoda ,że nasze "elity" o tym zapominają.
Jeżeli "zachód" nie zacznie natychmiast pompować pieniędzy na Ukrainę
to istnieje możliwość,że wschodnie,przemysłowe regiony Ukrainy w sposób
mniej, czy jeszcze mniej demokratyczny mogą znaleźć się w strefie rosyjskich
wpływów. Gadaniem,obietnicami ludzi się nie nakarmi.
Polecam to uwadze naszym władzom a szczególnie premierowi.
11 miliardów w najbliższych latach na taką pomoc mogą liczyć Ukraińcy
od Unii Europejskiej.Wystarczy to aby uregulować długi i na bieżąco
płacić za rosyjski gaz.Miliard podobno da Obama. Polscy artyści wzywają
nasz rząd aby też dał miliard,co stawia nas na równi z Amerykanami.
Potęga!!!
Amerykanie przysyłają nam 12 samolotów F-16 co oznacza,że traktują
nas wyjątkowo.Bałtów będzie bronić kilka samolotów F-15.
Media i eksperci pieją z zachwytu. UFF, jesteśmy uratowani!!!
Dzięki pomocy naszych strategicznych sojuszników i przyjaciół.
Mam pytanie: ile to będzie kosztować i kto za to zapłaci?
http://www.liiil.pl/promujnotke