niedziela, 30 kwietnia 2017

"ESBECY"



Prawicowi politycy oraz ich "niezależne" media do jednego worka
wrzucają zarówno żołnierzy jak i przedstawicieli innych służb mundurowych
którzy mieli to nieszczęście,że swoje kariery zaczynali w PRL.
Nazwanie wszystkich protestujących przeciw ustawie dezubekizacyjnej
"esbekami" jest nadużyciem ze strony "prawdziwych" Polaków z, co za paradoks,
Prawa i Sprawiedliwości.

Tylko dzięki czujności OMC, profesor Pawłowicz .która wyśledziła temat
planowanej konferencji,"Ochrona praw funkcjonariuszy i żołnierzy
w demokratycznym państwie"- "esbecy" nie mogli spotkać się w Sejmie
bo ich obecność zagrażałaby bezpieczeństwu państwa,twierdzą urzędnicy
Kancelarii Sejmu.
To dziwne,że byli wysokiej rangi  oficerowie różnych formacji mundurowych,
często służący już w demokratycznej Polsce,będący obecnie w zaawansowanym
wieku są dziś zagrożeniem dla Ojczyzny,za którą niejednokrotnie ryzykowali
własnym życiem,biorąc udział w niebezpiecznych misjach.
Obawa przed weteranami to kompromitacja i tchórzostwo obecnych ministrów
odpowiedzialnych za wojsko i inne służby mundurowe.
Staruszków się boicie?

Uchwalona w kontrowersyjnych okolicznościach ustawa w dniu 16 grudnia
ubiegłego roku ma dotyczyć około 240 tysięcy osób a weryfikacją "esbeków"
ma się zająć pisowska formacja kryjąca się pod skrótem IPN.
Samych milicjantów i policjantów którym obniży się emerytury,renty
i inne świadczenia będzie około 30 tysięcy,Trudno oszacować ilu "esbeków"
IPN znajdzie w wojsku.i innych służbach mundurowych,np.Straży Pożarnej.

"Wybitni" eksperci z Macierewiczem na czele,planują również nadanie
uprawnień szefowi MON do odbierania stopni wojskowych,nawet tym
żołnierzom którzy już nie żyją.
Tak wygląda sytuacja w Polsce w której kaczokracja odbiera ludziom prawa nabyte,
stosuje odpowiedzialność zbiorową,ale dba o tych którzy mają niechlubną
przeszłość w PRL-u ale się nawrócili.Współpracownicy służb są ambasadorami,
sędziowie posłami,prokuratorzy mają się dobrze ale "babci klozetowej"
zatrudnionej w SB czy MO obetnie się emeryturę. #Dobra zmiana#?
Świetna!!!

                                    http://www.liiil.pl/promujnotke


sobota, 29 kwietnia 2017

KONKORDAT


                                       
19 lat po ratyfikowaniu konkordatu,obudził się Sojusz Lewicy Demokratycznej.
Na wstępie kilka uwag w tym temacie,bo niektórzy mylą zawarcie tej umowy
z ratyfikacją.Umowa została zawarta przez ministra Skubiszewskiego w 1993 r.
a premierem była "parafianka"Suchocka,Tak więc wmawianie SLD,że to oni
zawarli tą umowę jest nieprawdziwe.W 1998 roku Sejm III kadencji, głosami:
 AWS,UW,ROP,PSL wyraził zgodę na ratyfikację tej umowy przez prezydenta.
Prezydent Kwaśniewski  miesiąc później ratyfikował międzynarodowa umowę.

Umowy międzynarodowe,a taką jest umowa ze Stolicą Apostolską zgodnie
z Konstytucja powinny być zawierane z poparciem 2/3 posłów.
Ta umowę,ze względu na brak takiej większości zawarto w trybie zwykłym.
Za zgodą na ratyfikacje tej umowy głosowało 273 posłów przeciw 161.
Nie jestem konstytucjonalistą ale zastanawiam się czy ta umowa jest zgodna
z polską Konstytucją i czy Kwaśniewski mógł ją podpisać!

SLD przecież rządziło już w okresie obowiązywania tej umowy i nie
dążyło do tego,do czego dąży obecnie.

Nasz rząd dążyłby do renegocjacji umowy konkordatowej ze Stolicą Apostolską
 - oświadczyła we wtorek rzeczniczka prasowa SLD Anna-Maria Żukowska.
Przedstawicielki Sojuszu opowiedziały się również za wyprowadzeniem religii
ze szkół oraz likwidacją ulg podatkowych dla Kościoła i kleru.

SLD będąc w opozycji pozaparlamentarnej szuka poparcia wyborców
w różnych grupach społecznych - to bardzo dobrze,
Nie można jednak tych wyborców traktować jak przygłupów,obiecując
im to, co jest niemożliwe do przeprowadzenia w perspektywie co najmniej
kilkunastu lat,czyli renegocjacji konkordatu.

19 lat temu trzeba było wymusić,na byłym już wtedy członku SLD,
prezydencie Kwaśniewskim aby przynajmniej skierował umowę
do Trybunału Konstytucyjnego.

                                          http://www.liiil.pl/promujnotke


piątek, 28 kwietnia 2017

PO przed PiS

Wielka radość w obozie lemingów.Po miesiącach w których ich notowania
były nawet niższe niż .Nowoczesnej,nastąpił nagły.niespodziewany zwrot.
Platforma nie tylko "miażdży " .Nowoczesną ale ma wyższe notowania
niż dotychczasowi. kilkunastomiesięczni liderzy z PiS.
Szkoda tylko,że ten zwrot nie jest wynikiem ciężkiej pracy programowej
Platformy a głupotą  jej przeciwników,którzy robią wszystko.aby tracić
poparcie co mnie wcale nie martwi.

Nie byłoby w tym sondażu nic nadzwyczajnego gdyby nie to,że zleciła
go antypisowska tuba propagandowa TVN i gdyby to był sondaż
nie przeprowadzony przez agencję Millward Brown która skompromitowała
się już wielokrotnie.

Zdjęcie użytkownika Mariusz Jankiewicz.
Zdjęcie użytkownika Mariusz Jankiewicz.
Radość Platformy,ale czy też Schetyny,to trudno powiedzieć.
Jeszcze przez 2,5 roku prezydent Europy,według tej "wiarygodnej" agencji,
na zlecenie równie "wiarygodnych"  Faktów TVN i TVN 24 wygrałby dziś
wybory prezydenckie z Dudą,ale kto wygra za 2,5 roku,tego jeszcze nie wiedzą.

Dla pohamowania euforii polecam lemingom:
http://adamopalinski.natemat.pl/206909,po-przed-pis-w-sondazu-za-wczesnie-na-radosc

Czekamy na kolejne sondaże i dalszy wzrost poparcia dla PO,bariera
50 % przy takich zleceniodawcach i wykonawcach "pęknie" lada miesiąc.
Ucieszy to zapewne tych którzy maja zimną wodę w kranie,
jeszcze kilka lat się pomęczycie i będziecie mieć ciepłą.

                                            http://www.liiil.pl/promujnotke