Niezależnie od antypatii jaką czuję do PiS obiektywnie muszę przyznać,
że ich zagrywka z Saryusz-Wolskim była strzałem w dziesiątkę.
Tym jednym strzałem wywołali burzę w Platformie jak również
postawili UE w mało komfortowej sytuacji.
PiS wyraźnie mówiło,że nie poprze kandydatury Tuska na drugą
kadencję.Pomijam już to.czy takie działanie miało podstawy merytoryczne
czy było swoistą zemstą na Tusku za jego postawę jako premiera w stosunku
do politycznych przeciwników z PiS.
Tym "strzałem" obecni władcy Polski wytrącili broń z ręki wielu przeciwników.
Nieaktualne staje się twierdzenie,że polski rząd nie popiera na szefa RE
polskiego polityka.Popiera i to polityka z tej samej formacji do której
należy Tusk zarówno w kraju-PO jak i w Europie - EPP,
Praktycznie nie wiemy czy rzeczywiście taka koncepcja jest rozważana,
ale wszyscy bez wyjątku dyskutujemy na ten temat choć nie wiemy
czy on istnieje.
Przy okazji politycy PO w swoim koledze już widzą zdrajcę i w sposób
mało parlamentarny to komentują na dostępnych sobie portalach.
Dziwi mnie ten sposób zachowania polityków PO którzy nie mieli
skrupułów przyjmując swoje szeregi takich polityków jak Sikorski,
M.Kamiński czy Kluzik-Rostowska.Wszyscy wcześniej działali w PiS.
Nie będę wymieniał wszystkich sprostytuowanych polityków wyciągniętych
z SLD przykład Arłukowicza, mam nadzieję wystarczy.
Śmiało można powiedzieć,że nieświęty KALI to patron wymarzony dla PO.
Wystarczy poczekać kilka dni a wtedy sytuacja się wyjaśni albo skomplikuje
bo poszczególne frakcje mogą wystawić swoich kandydatów na strażnika
unijnego żyrandola.
http://www.liiil.pl/promujnotke