Wydawać by się mogło,że zatroskani o los Polski i obustronne łamanie
demokracji przez rząd i opozycję byli prezydenci,wystąpią nie jako strona
ale arbiter konfliktu.Swoim działaniem,ci "mężowie stanu" będą,przynajmniej
próbować doprowadzić do kompromisu zwaśnione strony.
Niestety,stanowisko jest jednoznaczne,prezydenci z różnych przyczyn
opowiadają się po stronie opozycji,przeciw rządowi i jego reprezentantom
a także prezydentowi pochodzącemu z rządowego ugrupowania.
Zasadne jest pytanie,dlaczego tak jednoznaczne stanowisko łączy tak
różnych ludzi.Czy w swoim działaniu kierują się wyłącznie dobrem Polski
czy też partykularnymi ,własnymi interesami czy interesami partii.
Zakładam się o wszystkie pieniądza których nie mam,że L.Wałęsa
broniłby pisowskiej demokracji gdyby to PO a nie PiS posądzało go
o współpracę ze służbami poprzedniego ustroju.Również zadawniony
konflikt personalny Wałęsa-Kaczyńscy odgrywa tu niebagatelną rolę.
A,Kwaśniewski,wstydliwy komuszek,od lat próbuje się od tej przeszłości
w różny sposób uwolnić.Nie ma się czego wstydzić towarzyszu Olku.
Po wygranych, dzięki SLD ,pierwszych wyborach prezydenckich,Kwaśniewski
nie dziękował pracującym na ten sukces członkom SLD a prof.Geremkowi.
Aby zmyć ten komuszy epizod liczył na porozumienie z Unią Wolności
marząc o stworzeniu centrolewicowej formacji.Atakowany przez PiS
za pijackie ekscesy,bohater memów ma powód do tego aby w obecnym
konflikcie być stroną a nie arbitrem.Doradzał,doradza? dyktatirowi
Kazachstanu za miliony dolców, a w Polsce "walczy" demokracje
i kto w to uwierzy?No,ale- "pecunia non olet".
Zawiedziony B.Komorowski,pewny swej wygranej którą sprzątnął mu
z przed nosa jakiś nieznany młokos z PiS ma osobisty uraz.
Należy również pamiętać,że chociaż bezpartyjny w czasie swej prezydentury,
wcześniej był a teraz jest,związany z Platformą.Również zarzuty kierowane
pod jego adresem o uszczuplenie siedziby Pałacu Prezydenckiego
o kilkadziesiąt "drobiazgów" wymagają zdecydowanej postawy.
To tyle w skrócie.
Nawet gdybym chciał,to nie mogę uwierzyć w czystość intencji byłych
prezydentów.To nie troska o Polskę,o demokrację zawłaszczaną przez
PiS jest motorem ich działania ale inne ,moim zdaniem, powody,
http://www.liiil.pl/promujnotke