Opozycja ,przynajmniej na razie jest zjednoczona w walce przeciw PiS.
Niemoc Platformy,zmiana przywództwa,spowodowały,przynajmniej na dzień
dzisiejszy to,że R.Petru,mający około 30 "szabel" w Sejmie ogłosił się
przywódcą opozycji.Nie mała w tym zasługa mediów które,podobnie
jak 4 lata temu Palikota,obecnie lansują Petru.
Co bardziej tchórzliwi politycy PO,szukają możliwości ratunku próbując
zmienić zużytą Platformę na .Nowoczesną.
Powtarza się sytuacja z okresu po poprzednich wyborach parlamentarnych
w których partia Palikota zdobyła więcej mandatów niż obecnie Petru.
Również początkowe notowania sondaży wskazywały na trwałą szansę
zostania trzecią silą w Sejmie.Czas płynął i poparcie się kurczyło,aż stało
się to ,co się stało.
Odkąd pamiętam to w swoich notkach krytykowałem zawsze PO.
Była to,jak mi się wydaje,a dowody są w sieci,krytyka słuszna
i merytoryczna.Platforma przegrała wybory,szczury uciekają a Schetyna
który jutro zostanie szefem PO ma trudne zadanie odebrać głosy
"lemingów" którzy popierają .Nowoczesną Petru.
Niektórzy politycy PO z obawą,nie o Polskę,ale własny los patrzą w przyszłość
i proponują Nowoczesnej wspólny start w następnych wyborach.
Powołują się na doświadczenie PiS który dzięki takiej koalicji uzyskał
większość parlamentarną.Politycy PO są za osobnym bytem tych formacji
a jedynie za taktyczna koalicją której celem będzie odsuniecie PiS od władzy.
Jak na razie Nowoczesna zdecydowanie mówi "NIE" takiemu pomysłowi.
Lemingi.poczekajcie rok,dwa a wtedy to wy będziecie dyktować warunki
Nowoczesnej.Tego wam życzę chociaż was nie lubię ale Nowoczesną
uważam za bardziej szkodliwą formację od wielbicieli "ciepłej wody w kranie".
http://www.liiil.pl/promujnotke