Wielką niespodzianką,szczególnie przykrą dla Amerykanów
jest podpisanie rozejmu na Ukrainie.Wojna,straszenie państw
ekspansją Putina namawianie na zwiększenie wydatków na "obronność"
swoich sojuszników z NATO to tlen dla dogorywającej gospodarki USA.
Nikt nie kwestionuje jej potęgi militarnej ale jej utrzymanie,rozwój
to nie tylko dodrukowanie dolarów ale również zagraniczne inwestycje
na terenie USA oraz inwestycje w dolara różnych państw,funduszy
inwestycyjnych które w ostatnim okresie uległy zahamowaniu.
Tylko w czerwcu b,r. z USA odpłynęło 147 miliardów dolarów,to największy
odpływ w historii Stanów.To tyle ile odpłynęło z Rosji w ciągu ostatniego
półrocza. Nasze media eksponują jedynie problemy Rosji a o naszych
największych przyjaciołach nie wspominają.Chiny i Japonia redukują swoje
rezerwy dolarowe,wysprzedając aktywa rządowe USA.Również państwa
Zatoki Perskiej zmniejszyły znacznie swoje inwestycje w dolara.
To już 4 miesiąc z rzędu z USA odpływają zagraniczne fundusze inwestycyjne.
Według Bloomberg Raport.jeżeli taki trend utrzyma się przez kolejne miesiące,
rządowi USA grozi utrata płynności finansowej na skalę globalną oraz utrata
możliwości finansowania dodatkowych programów inwestycyjnych.
Jeżeli dodamy do tego dług publiczny USA szacowany przez rząd na 16,9
bilionów dolarów a według ekonomistów może to być nawet 70 bilionów
to sytuacja finansowa USA wygląda gorzej niż źle.
I dlatego potrzebny jest konflikt i to nie jeden,z dala od granic USA
najlepiej w Europie która jest przecież największym konkurentem gospodarczym
Amerykanów.
Konflikt ,zagrożenie, strach dla jednych to czysty biznes dla drugich.
W tej dziedzinie Amerykanie nie mają sobie równych. Władcy Polski
od ponad 25 lat ulegli czarowi kolejnego "wielkiego brata" są przez ten czas
wykorzystywania do maksimum.Samoloty za kilka miliardów dolców.
Udział w kolejnych wojnach wywoływanych przez Amerykanów,ostatnio
radośnie zaakceptowany przymus na walkę z dżihadystami.
Polecenie podniesienia rocznych wydatków na dozbrojenie polskiej armii.
Oczywiście tymi kilkudziesięciu miliardami wesprzemy gospodarkę USA
kupując u nich broń,potrzebną nam "jak kadzidło umarłemu".
Amerykanie pozwolą nam kupić najnowocześniejsze rakiety w które
wyposażymy kupione w Ameryce F-16,oczywiście musimy jeszcze zapłacić
Amerykanom za dostosowanie starych samolotów do broni nowej generacji.
W ten sposób jesteśmy najtańszym,najgłupszym i największym przyjacielem
Ameryki, A oni? Oni mają nas w dupie do której już dawno weszliśmy.
http://www.liiil.pl/promujnotke
