Spór pomiędzy najważniejszymi w nieodległym czasie
politykami PO rozpala wyobraźnie szczególnie opozycyjnych
polityków i dziennikarzy.Co jakiś czas pojawiają się informacje
o prawdopodobnym usunięciu Schetyny z PO ,czy też zsyłce
byłego zastępcy Tuska na placówkę np. do Moskwy.
Dwaj przeciwnicy wykazują słowną wstrzemięźliwość na temat
tego konfliktu. Nie ulega wątpliwości,że wcześniej czy później
Schetyna podzieli los tych polityków których sam,na polecenie
swego pryncypała Tuska, eliminował z wielkiej polityki.
Jego los zupełnie mnie nie obchodzi,ale jak na polityka tego
formatu Schetyna zachowuje się jak "dupek dzwoncy".
Tak nazywano w przeszłości ostatnią figurę w talii kart,waleta.
Szczerze powiedziawszy mniejsza antypatią pałam do Schetyny
niż do Tuska i sądziłem,że Schetyna podejmie walkę o przywództwo
w Platformie.Niestety bojaźliwie się wycofał,licząc zapewne
na łaskę przebaczenia ze strony przewodniczącego.
Niestety zamiast łaski nastąpiło zintensyfikowanie działań
przewodniczącego i jego zwolenników w eliminowaniu zwolenników
Schetyny z funkcji zajmowanych zarówno w centrali partii, jak
i w strukturach terenowych.Doszło do tego,że w prawdziwie
"demokratycznych" i " uczciwych" wyborach Schetyna przegrał
walkę o przywództwo PO na Dolnym Śląsku.
Platforma Oszustów ma wprawę w wyciszaniu wszelkiego rodzaju
afer i tak się właśnie stało i w tym przypadku.
Wróćmy do niewykorzystanej szansy jaką miał Schetyna.
Ta szansą było podjęcie walki w wyborach na przewodniczącego PO.
W tym okresie Schetyna jeszcze dysponował sporymi atutami.
Nikt ze znawców sceny politycznej nie spodziewał się,że skazany
na pożarcie Gowin uzyska prawie 20% poparcie w walce z Tuskiem.
Ile mógł uzyskać Schetyna? Zapewne w I turze Tusk by nie wygrał,
A w drugiej wszystko było możliwe.Dla Gowina to Tusk był
większym wrogiem niż Schetyna.Można było sie spodziewać,że
przynajmniej część elektorów Gowina zagłosuje na Schetynę.
Schetyna stchórzył i jego los w Platformie wydaje się przesądzony.
Wielu jego ludzi wyautowano a ci co zostali nie będą narażać swoich
karier dla przegranego polityka.Przegranego na własne życzenie.
Panie i Panowie w krótkim czasie pożegnamy Grzegorza Schetynę
jako znaczącego polityka. Panu Schetynie przypomnę przysłowie:
"Nosił wilk razy kilka,ponieśli i wilka"
http://www.liiil.pl/promujnotke