niedziela, 11 maja 2014

REFERENDUM


               
 HAWAJE                                                           KRYM

Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze,przy okazji
ogłaszania prawidłowym,uzyskanie niepodległości przez Kosowo,
ocenił ,że prawo międzynarodowe nie zawiera "zakazu ogłoszenia
 deklaracji niepodległości" .
Czy można stosować prawo wybiórczo? Jedni mogą poprzez
referendum lub  działania lokalnego parlamentu "wybić" się na
niepodległość a inni nie.Ciekawa interpretacja.

Amerykański Sekretarz Stanu,John Kerry zajęcie Krymu nazwał:
"niewiarygodnym aktem agresji przeprowadzonym pod fałszywymi
pretekstami".
Z tego stwierdzenia wynika,że sekretarz Kerry nie zna historii Ameryki
a co gorsza stanu w którym urodził się obecny prezydent Obama.
Hawaje,najnowszy 50 stan USA został przyłączony do tego państwa
na podstawie referendum.Gdyby nie ten fakt, Barack Obama nie byłby
prezydentem Obamą.Referendum odbyło się w 1959 roku.Uprawnionych
do głosowania było 380 tysięcy zagłosowało tylko 140 tysięcy.
Z tych 140 tys. 94% było za. Trochę to naciągane, ale Obama 2 lata
później urodził się jako Amerykanin.Duże wątpliwości wzbudza
fakt ,że za przyłączeniem się do USA głosował co trzeci mieszkaniec.
Ten dokonany fakt,jest sprzeczny z rezolucją ONZ nr.742 z 1953r.
Ale kto by się takimi głupstwami przejmował.

Wątpliwości co do nielegalności referendum na Krymie,Kerry nie ma.

Miłej niedzieli !

                                      http://www.liiil.pl/promujnotke

sobota, 10 maja 2014

AMERYKA

 
 Ciała zabitych w My Lai


 Stany Zjednoczone Ameryki Północnej,dla jednych gwarant
pokoju,ostoja demokracji, dla innych "żandarm Świata".
Popularne powiedzenie mówi,że w Ameryce dlatego nie ma żadnej
rewolucji,puczu,przewrotu bo nie ma tam Ambasady Amerykańskiej.
Kwestia powstawania tego państwa, wycinanie rdzennej ludności,Indian
znane są choćby z amerykańskich filmów zwanych "westernami".
Mniej znane są zdobycze terytorialne kosztem sąsiedniego Meksyku.
Zostawmy historię "starożytną" w spokoju i przejdźmy do "nowożytnej".
Praktycznie od ataku na Pearl Harbor amerykańscy żołnierze zaangażowani
są w konflikty zbrojne na cały Świecie.Zamiast próbować nowe uzbrojenie
na poligonach dokonują tego na żywych organizmach państw które
atakują, często bez zgody ONZ .
Krótko czytelnikom przypomnę kilka amerykańskich pokojowych
interwencji okupionych ogromnymi stratami ludności cywilnej.

Nieuzasadniony,jedyny dotychczas atak atomowy na Hiroszimę
i Nagasaki był poligonem doświadczalnym dla amerykańskiej bomby
atomowej.Skutki promieniowania do dziś są odczuwalne .

Walcząc z nowym wrogiem "komunizmem" toczyli krwawe walki
w Korei,Zakończone podziałem tego państwa.
Następnym poligonem okazał się Wietnam,powszechnie stosowany
napalm zabił oprócz komunistów setki tysięcy niewinnych ludzi.
Zabicie około 500 cywilnych mieszkańców w tym przeważajacej
liczby  kobiet i dzieci w  My Lai,to przykład demokratycznych
i humanitarnych działań agresorów amerykańskich.
Sprawcy nie zostali ukarani.
Amerykańscy agresorzy dosponujący nowoczesnym uzbrojeniem
w popłochu uciekali z Wietnamu.
Laos Kambodża to dopełnienie działalności strzegących pokój
Amerykanów w Indochinach.

 Instalowanie własnych namiestników,a następnie ich likwidacja
np.w Iraku dokładnie pokazują cele polityki amerykańskiej.Poprzez
instalowanie uległych rządów zdobywa się dostęp do ich bogactw
naturalnych w tym gazu i ropy.
"Wiosna afrykańska" w której padły stare reżymy spowodowała
odrodzenie się muzułmańskich radykalistów. Egipt,Libia zamiast
pokoju i demokracji mamy ograniczoną ale wojnę.Giną przypadkowi
ludzie od wybuchów bomb. Wyzwolone od reżymów państwa,zamiast
spodziewanych wzrostów gospodarczych notują straty.
W ostatnich 2 latach w Iraku zginęło około 20 tysięcy osób.
W 2013 r, gospodarka Libii skurczyła się o 5,1%.(dane MFW).

Afganistan to kolejny amerykański poligon w którym morduje
się ludzi za pomocą samolotów bezzałogowych zwanych dronami.
Misja okupacyjna mająca na celu likwidację terroryzmu zakończyć
się ma w tym roku.Przypuszczam,że podobnie jak w innych
atakowanych i okupowanych przez Amerykanów państwach,
demokracja skończy się wraz z wyjazdem okupantów.

Czekamy na kolejną misje stabilizacyjną,może na Ukrainie?

                                        http://www.liiil.pl/promujnotke

piątek, 9 maja 2014

ROSJA

 
W momencie gdy mleko już wykipiało a smród spalenizny czuć na całym
Świecie,politycy z Zachodu zastanawiają się co zrobić z Rosją.
Rosją,która zgłasza mocarstwowe aspiracje ,przynajmniej w dziedzinie
uzbrojenia.W czasie globalizacji,światowe gospodarki są z e sobą ściśle
powiązane.Rosja , "stacja paliwowa" jak nazwał ja jeden z polityków,
trzyma Świat a szczególnie Europę w szachu. Pomysły o amerykańskim
gazie łupkowym,norweskiej ropie,czy zwiększeniu wydobycia ropy
przez kraje arabskie,przynajmniej na razie są bajkami.

Należy zadać sobie 2 pytania:
1.Czy za obecny kryzys winę ponosi jedynie Rosja i Putin ?
2.Czy szeroko pojęty demokratyczny Świat jest bez winy?

Szukając odpowiedzi należy przypomnieć kilka wydarzeń z ostatnich
kilkudziesięciu lat.Pierestrojka Gorbaczowa i wypalenie się systemu
zwanego potocznie komunizmem doprowadziło do upadku ZSRR.
Państwa,które dzięki budowaniu powojennego ładu,otrzymało "swoją"
strefę wpływów.Koniec zimnej wojny i zgoda na ograniczenie strefy
wpływów przez nowe państwo - Rosję,spowodowała demokrtyczne
przemiany w wielu europejskich państwach.Zmieniły się systemy,rządy
orientacje polityczne. Z dawnego ZSRR wyodrębniły się niepodległe
państwa które przystąpiły do zachodniego układu obronnego NATO.
Od północy,południa Rosja została otoczona przez zachodni pakt obronny.
Według niepisanych umów,Białoruś i Ukraina formalnie niepodległe miały
stanowić strefę buforową chroniącą  zachodnie granice Rosji.
Ten funkcjonujący dotychczas porządek został zburzony przez niekoniecznie
demokratyczne działania opozycji wobec demokratycznie wybranego
prezydenta.Działania Rosji są jedynie następstwem wydarzeń na Majdanie.

Ameryka,Europa nie wykorzystały możliwości jakie stwarzał ciągle
pijany prezydent Jelcyn.Nie zaproponowano Rosji nic co mogłoby
wpłynąć na zmiany systemowe w tym ogromnym państwie,Uważano,że
skoro ZSRR padł,Jelcyn jest ciągle pijany to Rosja mająca spore kłopoty
gospodarcze jest już niegroźna i poświęcanie jej uwagi czy składanie
propozycji współpracy z Unią Europejską a w dalszej perspektywie
nawet członkostwo jest nieopłacalne bo ożywianie trupa się nie opłaca.

Po prezydencie pijaku przyszedł prezydent,podobno abstynent.
Nikomu nieznany, były pułkownik KGB, Putin ostro wziął się do roboty
a efekty przyszły stosunkowo szybko.Gospodarka rosła dzięki kontraktom
na sprzedaż ropy uregulowano sprawy socjalne ludności i Putin dzięki
"kombinacjom" dokonanym na Konstytucji nadal rządzi i cieszy się
wysokim poparciem społeczeństwa.Społeczeństwa które po rozpadzie
ZSRR czuło się zmarginalizowane przez Świat a dzięki Putinowi
jest jednym z głównych rozgrywających w światowej polityce.

Wielu rozsądnie myślących polityków uważa,że na konfrontacji
Zachodu z Rosją tracą nie tylko oni ale największym poszkodowanym
jest ludność ukraińska niezależnie od tego po czyjej stronie
się opowiada.
Dziwi mnie bierność Sekretarza Generalnego ONZ który nie dąży
do mediacji pomiędzy bezpośrednim stronami konfliktu.
Dziwi mnie nad aktywność Amerykanów i brak aktywnego działania
polityków europejskich.Ich celem nie powinna być eskalacja konfliktu
a ich wypowiedzi i działanie o tym świadczy a deeskalacja i szukanie
dróg które ten konflikt zakończą.
Potrzebne są rozmowy gwarantujące bezpieczeństwo obu stronom
konfliktu.Jeżeli do nich nie dojdzie,Ukraina oprócz Krymu straci
południowo-wschodnie regiony a Świat zamiast nadrabiać straty
spowodowane kryzysem będzie nadal w nim tkwił.

                                                http://www.liiil.pl/promujnotke