Ukraiński,niby rząd dał Rosjanom 48 godzinne ultimatum
na wyjaśnienie szczegółów manewrów tuż przy granicy.
A co zrobią Ukraińcy jak Rosjanie im nie odpowiedzą?
Manewry przeprowadzają na terenie własnego kraju a odpowiedź
jest jasna.Demonstrują siłę, dziwne ,że niby władze Ukrainy
jeszcze tego nie pojęły.Od razu wyjaśniam dlaczego piszę "niby
władze". Ten rząd powstał w wyniku nacisku przedstawicieli
"Prawego Sektora" na posłów którzy w normalnych warunkach
zapewne mieliby obiekcje aby go poprzeć.Działają podobnie "legalnie"
jak separatyści z południowo wschodnich regionów.
Nie dość, że to nie do końca legalny rząd to jeszcze składajacy
się z amatorów którzy nie mają pomysłów na to jak ratować to,
co da się jeszcze uratować.Nie powinni się oglądać na poparcie,
sankcje,pomoc w tym militarną ,zachodu ,powinni albo podjąć
walkę albo powrócić do punktu wyjścia,czyli umowy pomiędzy
prezydentem a opozycją.Aby próbować deeskalować konflikt,
ci którzy również ponoszą winę za eskalację,czyli noegocjatorzy
w osobach 3 szefów MSZ ,Francji,Niemiec,Polski,powinni podjąć
się kolejnej rundy negocjacji jeżeli tego nie zrobią to sprawdzą
się słowa Sikorskiego o wielu trupach po stronie ukraińskiej.
Walka militarna Armii Ukraińskiej,zanim się zacznie będzie
skazana na porażkę i straty ludzkie.Oczywiście,opinia publiczna
w razie agresji Rosji na teren Ukrainy będzie jeszcze bardziej
stanowcza,ale nic poza tym.Nikt chyba nie sądzi ,że państwa
NATO staną militarnie po stronie Ukrainy.Słowa,ostrzeżenia
tak,ale wysłanie jakichkolwiek wojsk i podjecie walki z Rosją
są raczej niemożliwe.
Wracając do początku wydarzeń,czyli końcowej fazy "Majdanu",
wydaje się,że analitycy i stratedzy z zachodu błędnie ocenili
postawę Rosji i determinacje Putina.Przyzwyczajeni do słabych
przeciwników,na terenach państw, gdzie wywoływali własne
wojenki,dotyczy to szczególnie naszych najlepszych przyjaciół,
spotkali się z przeciwnikiem równorzędnym a nawet lepszym.
Nie sadzę aby wariant działania na Krymie nie był opracowany
o wiele wcześniej a jego wprowadzenie czekało na pretekst
który pozwoli na jego realizację.I doczekali się.
Słabość wywiadowcza największej potęgi militarnej świata,
to nie tylko Krym.Setka dowódców al Kaidy spotkała się aby
sobie pogadać o przyszłych działaniach.Opublikowali nawet fotki,
Amerykanie nic o tym nie wiedzieli.Trudno więc aby wiedzieli
o planach Rosji dotyczących Krymu.
Rosyjskie wojska raczej nie wkroczą na Ukrainę.
Południowo-wschodnie regiony Ukrainy,może nie wszystkie,
wkroczą, wcześniej czy później do Rosji.
Aby tego uniknąć nasz minister Sikorski powinien znów
rozpocząć negocjacje.Od punktu w którym zostały skończone,
czyli podpisanej umowy.Czas na wypełnienie zobowiązań
przez uzurpatorów.To jedyna szansa.
http://www.liiil.pl/promujnotke