Pan poseł Janusz Palikot,nazwał swego dawnego kumpla debilem.
Debilem,według Palikota, Mesjasza Odrodzonej Lewicy (MOL) jest,
europoseł Jacek Protasiewicz z Platformy Obywatelskiej.
Sprawa raczej bezdyskusyjna. Niestety ten jednostkowy przypadek
debilizmu trafił na poddatny grunt i rozszerzył się błyskawicznie,jako
epidemia na nieomal całą klasę polityczną III RP. Kolejny obszar w którym
zapanowała,już nie epidemia a pandemia debilizmu dotknął wszelkiego
rodzaju publikatory, które usiłują narzucić wszelkimi sposobami,
jedynie słuszna polityczną linię Polski w sprawie wydarzeń na Ukrainie.
MOL Palikot, jest jednym z wielu przykładów,że debilizm jest zaraźliwy.
Przewodniczący "nie mojego ruchu" wpadł na iście genialny pomysł.
Ni mniej ni więcej,oświadczył ,że Ukrainę należy w trybie natychmiastowym
przyjąć do struktur NATO.Palikot mający niewielkie pojecie o polityce
wewnętrznej państwa ,udowodnił ,że również polityka zagraniczna
nie jest jego mocną stroną. Pakt Północnoatlantycki (NATO) jak każda
struktura,nie tylko międzynarodowa, ma swoje przepisy.
W jednym z paragrafów zapisano dewizę znaną z Trzech Muszkieterów.
"Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". MOL,orzeł intelektu,
nie wie również,że przyjmowanie do NATO następuje po spełnieniu
pewnych warunków. Tych warunków już na wstępie,ze względu na
wydarzenia z ostatnich dni nie spełnia Ukraina.Przyjęcie Ukrainy
wymusiłoby na sojusznikach z NATO ,wojskową interwencję
i w konsekwencji możliwość militarnego konfliktu.Ale czy zarażony od
Protasiewicza, Palikot o tym wie? Wie czy nie wie,to jest dowodem
na rozszerzanie się epidemii debilizmu.
Pan premier Donald Tusk,to kolejny przykład choroby.
Swoja postawą i działaniem szkodzi Polsce.Unia Europejska nie
wykazuje takiego zaangażowania jak premier niewiele znaczącej pod
względem gospodarczym,militarnym Polski.Wychodzenie przed szereg
"wielkich" w Unii ,świadczy o infekcji z którą zmaga się kolejny polityk.
Jeżeli wypowiedź Palikota można potraktować ulgowo ,to zachowanie
premiera które,jestem pewien w niedalekiej przyszłości,będzie szkodliwe
dla Polski i odczuwalne dla społeczeństwa,należy uznać za nieodpowiedzialne.
Manipulowanie opinią publiczną w mediach osiągnęło już poziom
pandemii.Głosy przeciwników tej ukraińskiej histerii,bądź już na etapie
wstępnym zostają odrzucane bądź skutecznie głuszone przez zarażonych
debilizmem dziennikarzy wypełniających polecenia swoich szefów.
Przykład dotyczące ks.Isakowicza-Zaleskiego i debilów z "Gazety Polskiej",
ultrakatolickiej i prawicowej gazet,świadczy o tym ,że epidemia debilizmu
atakuje różne opcje polityczne.
Przerywanie wypowiedzi prof.Kołodko , niezgodne z linią debilizmu
panującą w TVN24 to kolejny dowód na manipulowanie opinią publiczną.
http://faktypofaktach.tvn24.pl/prof-grzegorz-kolodko-karanie-rosji-nie-pomoze-ukrainie-mfw-dziala-pod-polityczna-presja-usa,405209.html
Niezależnie od sympatii dla Ukrainy i nienawiści dla Putina,Polska
powinna prowadzić wyważoną politykę ukierunkowaną na naszą, polską
racje stanu. Nasze, polskie interesy a nie interesy głównych rozgrywających
w tym konflikcie ucierpią najbardziej.O czym wkrótce się przekonamy.
Tylko debil uwierzy w to,że "Majdan", to ruch oddolny nie inspirowany
przez przeciwników Putina.
Tylko debil uwierzy w to,że wydarzenia na Krymie to oddolny ruch
nie inspirowany przez zwolenników Putina.
Tylko debil uwierzy w to,że Polskie władze działają w interesie Polski.
Pandemia debilizmu w Polsce zbiera coraz większe żniwo,czy pojawi
się "wynalazca" który znajdzie antidotum na tę przypadłość?
http://www.liiil.pl/promujnotke