A nie lepiej tak jak na obrazku?
Wydaje się ,że niektórym politykom konieczne są szkolenia w zakresie,
dyplomacji,strategii, taktyki,opanowania a nawet medytacji.
Pierwszym chętnym który powinien z takich szkoleń skorzystać jest
poseł J.Palikot,którego zachowanie, wypowiedzi, szkodzą nie tylko jemu
ale również formacji której jest przewodniczącym.Dzisiejszy dzień jest
tego dobitnym przykładem.Fraszka Tuwima,przypomniana przez Millera
nie tylko rozśmieszyła ale ośmieszyła Palikota w Sejmie i Polsce.
Po świetnym wyniku wyborczym który z Ruchu Palikota stworzył trzecią
siłę w Parlamencie wydawało się,że droga do odegrania ważnej roli w polskiej
polityce stoi przed RP i przed Palikotem,otworem.Niestety uderzenie wody
sodowej było tak mocne,że do dziś nie udało się opanować tego zjawiska.
Podjęta próba wchłonięcia słabiutkiej pod przewodnictwem Napieralskiego.SLD
wydawała się jedynie kwestia czasu.I o to działanie nie mam pretensji do Palikota.
Pojawienie się lidera większego formatu niż Napieralski i Palikot razem,L.Millera
powinno zostać odebrane jako sygnał ostrzegawczy .
Podpowiedzi, nie lubiących Millera doradców czy też mentorów Palikota-
Urbana i Kwaśniewskiego spowodowały agresywne nastawienie Palikota
i rozpoczęcie walki z Millerem.
W czasie tych prawie dwuletnich przepychanek poszkodowana jest lewica
a Palikot aby ratować RP przed niebytem powołał Twój Ruch którego notowania
w sondażach oscylują w granicach błędu statystycznego i progu wyborczego.
Gdyby Palikot był przeszkolony w strategii i taktyce a poprzez medytacje
uspokoił buzującą wodę sodową, sytuacja po, umownie zwanej stronie,lewicy,
mogła być zupełnie inna i dla SLD i dla TR. Zsumowanie wyników sondażowych
w najlepszych notowaniach tych formacji nigdy nie osiągnęło by poziomu
jaki mógłby być gdyby te partie działały pod własnym szyldem ale w ścisłej
współpracy tworząc przeciwwagę dla prawicy.Elektoraty tych partii zasadniczo
się różnią ale ta różnica nie wyklucz kompromisu w sprawie tak ważnej jaka
jest odsuniecie PO i nie dopuszczenie PiS do władzy.Nawet ja,który nie przepadam
za Palikotem jestem skłonny popierać współdziałanie SLD i TR.
Współpraca a nie wojna w przyszłościmogłaby wynieść Palikota na urząd
o którym marzy i o którym wielokrotnie wspominał.
Formacje te mają zupełnie odmienny elektorat dla który, w razie powołania
jednej partii zapewne nie oddałby na nią głosu.To odmienność ale i współpraca
powinna stanowić o sile lewicy której zamiarem jest przejecie władzy z rąk
nieudolnej i niekompetentnej prawicy.Osobiste "wycieczki" Palikota próbujące
osłabić Millera rykoszetem trafiają w niego samego.Poruszanie kwestii łączenia
emerytury i diety poselskiej jest śmieszne choćby z tego punktu widzenia, że o ile
dobrze pamiętam,Palikot będąc jeszcze w PO sam za taką ustawą dotyczącą
jedynie parlamentarzystów, głosował.Następnie rozszerzono tę ustawę i dotyczy
ona wszystkich emerytów.
Skoro Palikot tak się dopraszał no to ma:
Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet pies cię jebał,
bo to mezalians byłby dla psa.
Autor:Julian Tuwim
Recytacja:Leszek Miller
http://www.liiil.pl/promujnotke