sobota, 7 grudnia 2013

Mezalians Palikota


 A  nie lepiej tak jak na obrazku?

Wydaje się ,że niektórym politykom konieczne są szkolenia w zakresie,
dyplomacji,strategii, taktyki,opanowania a nawet medytacji.
Pierwszym chętnym który powinien z takich szkoleń skorzystać jest
poseł J.Palikot,którego zachowanie, wypowiedzi, szkodzą nie tylko jemu
ale również formacji której jest przewodniczącym.Dzisiejszy dzień jest
tego dobitnym przykładem.Fraszka Tuwima,przypomniana przez Millera
nie tylko rozśmieszyła ale ośmieszyła Palikota w Sejmie i Polsce.

Po świetnym wyniku wyborczym który z Ruchu Palikota stworzył trzecią
siłę w Parlamencie wydawało się,że droga do odegrania ważnej roli w polskiej
polityce stoi przed RP i przed Palikotem,otworem.Niestety uderzenie wody
sodowej było tak mocne,że do dziś nie udało się opanować tego zjawiska.
Podjęta próba wchłonięcia słabiutkiej pod przewodnictwem Napieralskiego.SLD
wydawała się jedynie kwestia czasu.I o to działanie nie mam pretensji do Palikota.
Pojawienie się lidera większego formatu niż Napieralski i Palikot razem,L.Millera
powinno zostać odebrane jako sygnał ostrzegawczy .
Podpowiedzi, nie lubiących Millera doradców czy też mentorów Palikota-
Urbana i Kwaśniewskiego spowodowały agresywne nastawienie Palikota
i rozpoczęcie walki z Millerem.
W czasie tych prawie dwuletnich przepychanek poszkodowana jest lewica
a Palikot aby ratować RP przed niebytem powołał Twój Ruch którego notowania
w sondażach oscylują w granicach błędu statystycznego i progu wyborczego.

Gdyby Palikot był przeszkolony w strategii i taktyce  a poprzez medytacje
uspokoił buzującą wodę sodową, sytuacja po, umownie zwanej stronie,lewicy,
mogła być zupełnie inna i dla SLD i dla TR. Zsumowanie wyników sondażowych
w najlepszych notowaniach tych formacji nigdy nie osiągnęło by poziomu
jaki mógłby być gdyby te partie działały pod własnym szyldem ale w ścisłej
współpracy tworząc przeciwwagę dla prawicy.Elektoraty tych partii zasadniczo
się różnią ale ta różnica nie wyklucz kompromisu w sprawie tak ważnej jaka
jest odsuniecie PO i nie dopuszczenie PiS do władzy.Nawet ja,który nie przepadam
za Palikotem jestem skłonny popierać współdziałanie SLD i TR.
Współpraca a nie wojna w przyszłościmogłaby wynieść Palikota na  urząd
o którym marzy i o którym wielokrotnie wspominał.

Formacje te   mają zupełnie odmienny elektorat dla który, w razie powołania
jednej partii zapewne nie oddałby na nią głosu.To odmienność ale i współpraca
powinna stanowić o sile lewicy której zamiarem jest przejecie władzy z rąk
nieudolnej i niekompetentnej prawicy.Osobiste "wycieczki" Palikota próbujące
osłabić Millera rykoszetem trafiają w niego samego.Poruszanie kwestii łączenia
emerytury i diety poselskiej jest śmieszne choćby z tego punktu widzenia, że o ile
dobrze pamiętam,Palikot będąc jeszcze w PO sam za taką ustawą dotyczącą
jedynie parlamentarzystów, głosował.Następnie rozszerzono  tę ustawę i dotyczy
ona wszystkich emerytów.

Skoro Palikot tak się dopraszał no to ma:

 Próżnoś repliki się spodziewał
Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
Nie powiem nawet pies cię jebał,
bo to mezalians byłby dla psa.

Autor:Julian Tuwim
Recytacja:Leszek Miller

                                                                  http://www.liiil.pl/promujnotke


piątek, 6 grudnia 2013

NIEGODZIWCY

 Zdjęcie z 2008 roku. Radosław Sikorski i Piotr Paszkowski (ówczesny rzecznik MSZ) jadą zabytkowym motocyklem
Przeglądając informacje o kolejnych niegodziwościach najwyższych urzędników
rządowych , przypominam sobie deklaracje ubiegającego się o władzę D.Tuska.
Z jakim przekonaniem mówił o niegodziwości i rozpasaniu swoich poprzedników.
O korupcji i nienależnych przywilejach ekip rządowych i urzędników samorządo-
wych na każdym kroku oszukujących skarb państwa.

Wielu wyborców poważnie potraktowało pierwsze expose premiera Tuska.
Wydawało się,że obiecywana nowa jakość rządzenia spowoduje to ,że nie
będziemy świadkami oszustw, kłamstw i działań niezgodnych z honorem
ministra,urzędnika państwowego.

Niestety ,niewiele tych obietnic zostało spełnionych a skala rozbestwienia
urzędników zamiast się zmniejszyć to wielokrotnie się zwiekszyła.
Nie wiem czy o wszystkim premier wie, ale jego obowiązkiem jako przełożonego
jest egzekwowanie informacji i zapobieganie nieuczciwych praktyk swoich
podwładnych a w tym przypadku ministrów.

Wielu ministrów oprócz pensji z ministerstwa pobiera również diety poselskie,
są oni również premiowani i nagradzani.Jak sadzę,to wynagrodzenie powinno
wystarczyć na ich dostatnie życie i życie osób będących na ich utrzymaniu.
Jeżeli ktoś chce,może sobie sprawdzić ich zeznania finansowe i przekonać się,
że biedakami to oni nie są.

W swoim dość długim życiu,przekonałem się,że kto ma dużo chce jeszcze więcej.
Według mnie chciwość jest wadą która dotyka jedynie ludzi zamożnych.
Przedstawiam kolejny z przypadków, który być może nie jest przekroczeniem
prawa,chociaż mam wątpliwości, ale z etycznego punktu widzenia jest obrzydliwy.

Często widzimy,słyszymy o tym jak ministrowie,posłowie i inni którzy mają
ten przywilej, "rozbijąją" się rządowymi limuzynami ,przy okazji lekceważac
obowiązujące przepisy Kodeksu Drogowego.
Wielu z tych,wysokich ranga urzędników posiada również samochody prywatne.
Czy ktoś,kiedykolwiek widział aby "nawiedzający" ich minister przyjechał
własnym,prywatnym samochodem?
Być może są wyjątki ele trudno uwierzyć w to co poniżej przedstawię:

Minister zdrowia Arłukowicz w 2012 swoim prywatnym samochodem którego
używał służbowo "przejeździł" paliwa za 27.321,47 zł. Ponad 2 tysiące miesięcznie.
Tyle zwrócą mu z naszych podatków.

Minister Transportu  Nowak,którego nowe Volvo stało w Gdańsku gd on
pracował w Warszawie otrzyma ponad 20.000 zł. Dobry zegarek!

Minister spraw zagranicznych Sikorski,jak krążą plotki ostatni raz za kierownicą
i to motocykla widziany był 5 lat temu.Wystąpił o zwrot 19,100 zł.

Oczywiście są jeszcze inni urzędnicy od rządowych do samorządowych,
posłowie,szefowie spółek Skarbu Państwa który wykorzystają każdą okazję ,
aby w tym panującym bałaganie skubnąć coś dla siebie.

O kosztach związanych z lotami premiera do domu,pisałem wcześniej.

Oto treść 58 z 73 obietnic premiera Donalda Tuska:

58. Ograniczenie przywilejów władzy.


                                      http://www.liiil.pl/promujnotke

czwartek, 5 grudnia 2013

MAJDAN

Demonstranci twierdzą, że zajęli kolejny budynek w centrum Kijowa
Majdan, ale nie Radosław będzie bohaterem tego postu.

Część społeczeństwa ukraińskiego,szczególnie ci którzy sa w opozycji
do rządu Janukowicza,manifestuje,okupuje,protestuje przeciwko legalnej
władzy.Podobne,chociaż nie w takiej skali protesty w Polsce nasza
demokratycznie wybrana władza potępia i krytykuje.
Zachowanie ukraińskich przeciwników,chociaż  niezbyt oficjalnie
popierają niemal wszyscy politycy.Mogę,śmiało powiedzieć, że wiekszość
z nich ma w nosie dążenia Ukraińców do integracji z Unią.Ważne jest to
aby dokuczyć Rosji i znienawidzonemu Putinowi wyrywając Ukrainę
z orbity jego wpływów.
Podpinanie się niektórych  polskich polityków pod przeciwników obecnych
władz Ukrainy wygląda jak ,"gówno przyczepione do statku i mówiące płyniemy".

Gdyby bez emocji politycznych rozpatrzyć kwestię integracji Ukrainy z UE,
to szczególnie Polska powinna robić wszystko aby przyjęcie Ukrainy
przynajmniej opóźnić.
Ukraina ze swoją 45 milionową ludnością i z dochodem per capita,
3575 dolarów rocznie porównywana jest to takich światowych "potęg"
jak Kongo,Toga czy Irak.Unia Europejska dysponuje coraz mniejszym budżetem
i ewentualna finansowa pomoc Ukrainie musiałaby odbyć się kosztem innych
państw w tym Polski.
Czy nie zastanawia Was to,że UE już na wstępie postawiła Ukrainie
warunki praktycznie nie do spełnienia.Żądając wypuszczenia skazanej
za przestępstwa gospodarcze  byłej premier Tymoszenko ,usiłuje się na siłę zrobić
więźnia politycznego.O anulowaniu ,bądź zawieszeniu kary decyduje przecież
nie rząd ,prezydent a Sąd.A że te instytucje są podobnie "niezależne"
to już inna sprawa.Czy nie wydaje się dziwnym,że potęgi unijne niezbyt
głośno artykułują swój sprzeciw w kwestii wydarzeń w Kijowie,
Należy również pamiętać,że Kijów to nie cała Ukraina.
Tylko my , jak zwykle i to nie po raz pierwszy, wtrącamy się w sprawy
wewnętrzne innego państwa.Jestem ciekaw reakcji Kaczyńskiego gdyby,
Ukraińcy podburzali do zmiany rządu w czasie gdy prezes był premierem.
Przypominam sobie poparcie dla poprzedniego prezydenta Janukowicza,
sprzeciw na połączenia gazowe omijające Ukrainę.Rosjanie i Niemcy
wpuścili "rurę" w Bałtyk i w ten sposób za tranzyt straciliśmy kilka miliardów
dolarów.Za to poparcie Juszczenko odwdzięczył się pomnikiem Bandery,
mordercy Polaków.

Nie służą Polsce pielgrzymki naszych polityków którzy oficjalnie popierają
opozycyjne demonstracje wobec legalnej władzy.Że tak jest ,przekonamy się
jak sytuacja się uspokoi a my znajdziemy się z ręką w nocniku pełnego gówna.


                                                     http://www.liiil.pl/promujnotke