Po okresie w którym wielu starało się udowodnić , że nowoczesne poglądy
musza być pro gejowskie,nadszedł okres udowadniania ,że wielu z nas
jest antyklerykałem.Pisze się więc o przestępstwach jakie dopuścili się
funkcjonariusze kościoła,o ich przywarach i niegodnym,kapłana zachowaniu.
Wiele w tym jest prawdy ale często następują przekłamania dotyczące
pewnych już historycznych faktów..
Chociaż od dłuższego czasu , nie jest mi "po drodze" z byłym prezydentem
Kwaśniewskim , to nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem ,że to On
podpisał,według niektórych niekorzystną umowę z Watykanem zwaną,konkordat.
Konkordat został podpisany w 1993 r. przez ówczesnego ministra spraw
zagranicznych , Skubiszewskiego i nuncjusza papieskiego Kowalczyka.
W tym okresie , chociaż już na wylocie,premierem była Suchocka , przez
niektórych zwana "parafianką".Prezydentem zaś człowiek z matką Jezusa w klapie.
I tu ciekawostka. Premier Suchocka i jej rząd zostali odwołani przez Sejm
28 maja 1993 r. Do odwołania doszło w niecodziennej sytuacji,jeden z posłów
dostał kolokwialnie mówiąc sraczki i nieobecność w czasie głosowania
doprowadziła do upadku rządu.
Mimo odwołania od maja do października premierem była Suchocka.
Zamiast zarządzać nie podejmując ważnych decyzji,swoim następcą
zostawiła "kukułcze jajo",podpisany konkordat.
Generalnie kulisy tego działania i głosowania są do dziś kwestią
sporną.Pytanie jest takie czy Sejm taka umowę powinien zatwierdzać
normalną większością głosów czy też większością 3/5.
Dopiero w lutym 1998 r. prezydent Kwaśniewski i papież Jan Paweł II
ratyfikowali podpisaną, bez mała. przed 5 laty umowę normalizującą
stosunki pomiędzy Polską a Watykanem.
Czy Kwaśniewski w 1998 roku mógł tej umowy nie ratyfikować?
Nie sądzę ,powody podam jedynie hasłowo. Komuch , ateista,zniewolenie
i ograbienie przez PRL KK, referendum konstytucyjne i unijne.
Jak sadzę dość jasno wytłumaczyłem, że Kwaśniewski nie ponosi winy
bo to nie on podpisał konkordat.
Kolejne rządy z różnych powodów "robiły dobrze " KK.
Mając palec chwycili nie tylko dłoń ale poszli na całość.
Komisja Majątkowa, praktycznie działając bez nadzoru ,dopuściła się,
wielu przekrętów.Odbierając podobno własne mienie , np.w postaci
budynków , nie zważano na istniejące tam od dawna instytucje których
celem było świadczenie pomocy.Likwidowano domy dziecka,szpitale dla
umysłowo chorych i inne placówki.Dokonano wielu przestępstw w wycenie
mienia i nikt za to nie poniesie najmniejszych konsekwencji.
Uniemożliwił to premier Donald Tusk , idąc na rękę Episkopatowi
zlikwidował Komisję Majątkową . Dzięki tej decyzji roszczenia pokrzywdzonych
i oszukanych przez Komisję przejął na siebie Skarb Państwa.Czyli podatnicy.
O tym, że abepe Głódź jest człowiekiem trunkowym wiadomo nie od dziś.
To Urban przed wielu laty nadał mu ksywę "flaszka".To jego winiono za problemy
z "goleniem" jakie wystąpiły u prezydenta Kwaśniewskiego w czasie pamiętnej
wizyty.To on i jemu podobni kapelani w rekordowo szybkim czasie awansowali,
jak sadzę bezprawnie na wysokie czasem nawet generalskie stopnie.
To, że księża współpracujący z tym człowiekiem zaczynają,chociaż anonimowo
coś mówić na temat zachowania "flaszki",być może coś zmieni.
Trudno się dziwić niechęci społeczeństwa do funkcjonariuszy kościoła,
swoim zachowaniem,lekceważeniem podwładnych i wiernych robią więcej
złego niż dobrego dla KK.Jak mówią wierzący , miejmy nadzieję w Bogu,
że coś, w związku z nowym pontyfikatem zmieni się w tej instytucji.
http://www.liiil.pl/promujnotke