Polska armia jest uznawana za jedną z najsilniejszych w Europie.Według danych z początku 2026 roku,w prestiżowym rankingu Global Firepower zajmujemy 21 miejsce w świecie.Ponad 216 tys. personelu lokuje Polskę jako jedną z najwiekszych armii w UE i trzecią w NATO.Ponad 4,8% PKB przeznaczymy w bieżącym roku na obronność.Władze zgodziły się na przyjęcie długoterminowego kredytu w wysokości około 44 miliardów euro który również zostanie wykorzystany na dozbrojenie naszej armii. Na papierze jesteśmy potęgą rzeczywistość i wiele wydarzeń wskazuje na naszą słabość, brak zdecydowania i wręcz nieudolność politycznych decydentów. Co prawda ,po dojściu do władzy politycy, szczególnie poprzedniej PO zachowywali się po chamsku w stosunku do żołnierzy. Obrażanie, kurwowanie żołnierzy nie zostało w żaden sposób ukarane. Wycieczki polityków na granicę, z pizzą czy spiworami którą chcieli dostarczyć "biednym ludziom" posponowanym przez reżim pisowski,na zawsze zostaną zapamiętane przez obrońców naszych granic.
Niestety,nawet największe nakłady finansowe nie zmienią sytuacji w naszej armii która jest fatalnie zarządzana przez rzadzących polityków.Mimo przegłosowanej przez Sejm w dn.12 lipca 2024 r ustawy w której czytamy między innymi: "Użycie broni przez funkcjonariusza(żołnierza,strażnika granicznego lub policjanta) z naruszeniem zasad stosowania środków przymusu bezpośredniego nie będzie przestępstwem". Niewiele się zmieniło. Do dziś nie została wyjasniona sprawa incydentu z 2023 r. Oficer WP ścigając Syryjczyka który nielegalnie znalazł się na terytorium Polski przypadkowo go postrzelił.Mimo opini biegłych,że broń miała wady konstrukcyjne oraz to ,że żołnierz bronił terytorium Polski, przedstawiono mu zarzuty karne zagrożone 3 letnim wiezieniem.Postrzelony domaga się również odszkodowania od podporucznika.Niedawno oglądałem film o nielegalnym przekraczaniu granicy przez grupę kilkunastu mężczyzn.Na miejsce zdarzenia przyjeżdża patrol i nie podejmuje działania, patrzy jak kolejni intruzi zeskakują z ogrodzenia na terytorium Polski. Strach przed ewentualną odpowiedzialnoscią paraliżuje ich ruchy. Gdyby żołnierze wiedzieli,że za nimi stoi potęga polskiej armii i politycznych decydentów a nie prokuratorzy i akty oskarżenia i zaczęli strzelać to nie doszłoby do kolejnego, nielegalnego przekroczenia granicy.Byłoby to ostrzeżeniem dla kolejnych intruzów, przekaz że ,nastąpiła zmiana i w każdej chwili mogą stracić zycie. Obecnie jak przypuszczam,strona białoruska informuje nielegalnych imigrantów, idźcie Polacy nie strzelają, nic wam się nie stanie.Gdyby wydano odpowiednie rozkazy to w krótkim okresie czasu sytuacja na granicy byłaby zupełnie inna.
Nie zmieniła się sytuacja dotycząca naruszania przestrzeni powietrznej.28 stycznia na 2 Ośrodek Radioelektroniczny w Przasnyszu spadł dron nieznanego pochodzenia.Dron spadł kilkadziesiąt metrów od magazynu uzbrojenia.W nocy z 1-2 lutego polskie wojskowe radary wykryły obiekty przypominajace balony ,które naruszyły przestrzeń powietrzną kraju. I co - i nic, przeloty tych obiektów były stale obserwowane a wojsko zapewnia o pełnej gotowości do ochrony polskiej przestrzeni powietrznej.Czy chronią skoro balony ląduję na naszym terytorium? Strach pomyśleć co by się wydarzyło gdyby te balony nie przemycały papierosów a szczepy bakterii-patogenów odpornych na antybiotyki,wirusów czy innych szkodliwych dla ludzi i zwierząt substancji.
Zapewnienia szefa MON że,"wszystko jest pod kontrolą", niczego nie zmienia czas wprowadzić w życie modne ostatnio koalicyjne powiedzenie "robimy nie gadamy" bo na razie gadacie a nie robicie.
04.02.2026 22:01
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jak opublikować komentarz?
Jeśli nie masz KONTA GOOGLE, to można wybrać:
- NAZWA /ADRES URL - w okienku NAZWA wpisać nick i w okienku ADRES wkopiować adres swojego bloga.
- ANONIMOWY - w tej opcji proszę podpisać się w komentarzu.