poniedziałek, 11 maja 2026

"MAMY TO"


"Mamy to" kolejny wielki sukces koalicyjnego rządu umowa SAFE została podpisana przez przedstawicieli polskiego rządu. To nie premier bierze za nią odpowiedzialnośc ale wydelegowani przez niego wicepremier Kosiniak-Kamysz i minister Domański.Pytanie dlaczego to nie premier Tusk a jego podwładni podpisali ten dokument,jest pytaniem retorycznym.Są duże wątpliwości prawne zarówno w Polsce jak i w UE.W UE decyzję podjęto z pominięciem Parlamentu Europejskiego co skutkuje złożeniem skargi przez PE. Skargę złożono do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej a dotyczy ona unieważnienia tego programu z powodu wymienionego wyżej.Umowa stowarzyszeniowa z programem została podpisana ale czy będzie ważna - zobaczymy. Wątpliwości dotyczące procedowania tej umowy występują również w Polsce.Czy działanie rządu mimo prezydenckiego weta jest zgodne z Konstytucją.

Wiele wątpliwości ma L.Miller którego trudno posądzić o sprzyjanie opozycji czy prezydentowi;

https://www.facebook.com/reel/1478512587333816 

Oto tekst wyjaśnienia które w rzeczywistości nic nie wyjaśnia  M.Sobkowiak-Czarneckiej która jest pełnomocnikiem rzadu ds.SAFE.

"Kwota 43,7 mld euro z Safe dla Polski to w rzeczywistości linia kredytowa.Każda transza,o jaką wystąpimy w ramach SAFE,traktowana jest jako osobna pożyczka.Od każdej pożyczki liczy się 45 lat na jej spłatę i każda będzie mieć swoje oprocentowanie,zgodnie z warunkami rynkowymi,jakie będą obowiazywać w momencie jej zaciągania". Wniosek jest taki,że bierzemy w ciemno kredyt nie znając dokładnego oprocentowania nawet pierwszej transzy,o kolejnych też nic nie wiemy.

Termin wydania wszystkich pieniędzy upływa w 2030 roku. Pierwszą transzę mamy otrzymać już z  końcem maja, zobaczym z jaki oprocentowaniem wystartujemy o ile nie zostanie to objęte klauzulą tajemnicy kredytowej.

 

12.05.2026   21:30

Od początku817122
Dziś520
Wczoraj464
Bieżący miesiąc7948


sobota, 9 maja 2026

SZEREGOWY MENTZEN


 Wypowiedź posła S.Mentzena na temat sytuacji w Wojsku Polskim,  w której ostro skrytykował  Szefa Sztabu Generalnego WP  gen. W.Kukułe wywołała wielkie poruszenie i wzburzenie w wielu środowiskach politycznych. Jego wypowiedź krytykują wszyscy ,od prezydenta do współprzewodniczacego Konfederacji, K.Bosaka.

Mam nadzieję,że oprócz mnie,jest jeszcze wielu innych,normalnych ludzi nie związanych z żadną opcją polityczną którzy odbierają tą mocną krytykę jako przejaw troski o dobro i bezpieczeństwo Polski, które jak zapowiadał premier Tusk może zostać zagrożone już za kilka miesiecy.Ta ostra wypowiedź miała wstrząsnąć decydentami którzy jak zawsze zapewniają nas,że wszystko jest pod kontrolą, nawet wtedy gdy wlatują obce statki powietrzne w nasza przestrzeń. Gdyby forma wypowiedzi Mentzena była inna,to niewielu decydentów zdecydowałoby się na reakcję stając w obronie gen. Kukuły, który zbiera cięgi nie za swoje ale polityków winy.To nie jest tak,że Mentzen ocenia sytuację w WP, tak jak on to widzi.Jego argumentacja wynika z lektury tajnego raportu Najwyższej Izby Kontroli dotyczącego zdolności mobilizacyjnych i bojowych Sił Zbrojnych RP do realizacji zadań w trakcie wojny.Musi to być bardzo niekorzystna ocena która spowodowała to krytyczne wystąpienie Mentzena.Kilka dni wcześniej, zanim poseł Mentzen zdetonował "bombę" w kierunku  generała Kukuły poruszyłem podobny temat dotyczący ewentualnej agresji o której mówił premier Tusk  w notce:https://stary-bob.blogspot.com/2026/05/wojna.html

Bez dostępu do tajnych informacji opisałem brak jakiegokolwiek działania MON w zakresie przygotowania zarówno wojska jak i rezerwistów,ochrony ludności cywilnej i innych aspektów zwiazanych z  ewentualnymi działaniami wojennymi. MON to jedno z najsłabszych kompetecyjnie ministerstw z beznadziejnym "tygryskiem" Kosiniakiem-Kamyszem jako ministrem i krytyka powinna w dużej mierze jego dotyczyć.

Najciekawsze po tej "aferze" Mentzena jest to,że polskiego munduru,żołnierzy i  innych służb strzegących granicy  bronią ci którzy jeszcze niedawno pluli, "kurwowali" i w inny chamski sposób ich obrażali, nie ponosząc żadnych konsekwencji.


10.05.2026   21:52

Od początku816115
Dziś141
Wczoraj1034
Bieżący miesiąc6941

czwartek, 7 maja 2026

POLOWANIE


                                 

                                                          

Zjednoczona Prawica wygrała wybory parlamentarne w 2023 r. Przegrała ponieważ nie miała możliwości koalicyjnych którą miały przegrane partie które stworzyły rząd.Nie była to koalicja programowa a koalicja której zadaniem było odsunięcie od władzy poprzedniej ekipy.Zgodnie z umową koalicjanci dostali po kilka ministerstw,rotacyjnych marszałków Sejmu, wiceministrów i inne rządowe posady. Niestety wielu z tych nowych nominantów nie miało i nadal niema kompetencji w kierowaniu podległym sobie równie niekompetentnym personelem który im przypadł tylko dlatego aby mieć większość sejmową.

Łup dostała również PL2050 jeszcze z Hołownią w nazwie która z PSL miała tworzyć "trzecią drogę" inną od drogi którą przez lata kroczył POPiS. Niestety ten projekt upadł a PL 2050 już bez Hołowni podzielił się pomiędzy dwie nowe przewodniczące. Hennig Kloska i jej kanapa "Centrum" weszła na orbitę Koalicji Obywatelskiej i wszystko wskazuje na to,że w niedalekiej przysłości dojdzie do połączenia.Resztki PL 2050 pod przewodnictwem Pełczyńskiej -Nałęcz próbują jeszcze walczyć o utrzymanie autonomii ale już dziś wiadomo,że nie mają żadnych szans. Przewodnicząca Pełczyńska-Nałęcz zajmuje teoretycznie postawę antykoalicyjną a praktycznie celem utrzymania siebie i kilku osób z jej otoczenia na koszt podatnika do końca kadencji. Zamieszczona powyżej historyjka obrazkowa pokazuje  różnicę pomiędzy zapowiedziami a głosowaniem minister Pełczyńskiej-Nałęcz.

Ostatnio minister po raz kolejny ujawniła,że jest osobą przypadkową w polityce.Ekipa Tuska poluje na posłów PL 2050. Przy okazji stwierdziła,że "Polska 2050 niezależnie od tego,co życzy sobie premier jest i będzie".Polski 2050 już nie ma o czym Pełczyńska-Nałęcz jeszcze nie wie.Wystarczy,że kilku członków jej partii przejdzie do "Centrum" Hennig-Kloski lub KO aby KO zapewnić stabilną większość to pani minister pożegna się ze stanowiskiem i z polityką bo nie jest nawet posłanką.Przypomnę czytelnikom i pani minister dawną wypowiedź Palikota:"Jeśli ktoś odchodzi do partii władzy,jest prostytutką polityczną". Uzupełniam to własnym komentarzem, że w nagrodę mają szansę dalej funkcjonować w polityce czego szefowa PL2050 nie może zagwarantować nawet sobie,nie mówiąc o innych.Nie takich polityków jak słabeusze z PL 2050 Tusk w czasie swej kariery  premiera sprostytuował.


08.05.2026    21:54

Od początku814905
Dziś539
Wczoraj1018
Bieżący miesiąc5731