sobota, 17 października 2026

TUSK i TK

 

Niestety, premier musi się przyzwyczajać do tego,że coraz wiecej wydarzeń nie będzie zgodnych z jego oczekiwaniami. W wielu przypadkach sam doprowadził do tych sytuacji.Pisząc sam , mam na mysli odpowiedzialność premiera za fatalne decyzje które  zostały mu doradzone przez podległych mu urzędników. Trwa właśnie walka i to dosłownie o opanowanie Trybunału Konstytucyjnego. Trybunału dotąd nie uznawanego przez rząd,bo większość w nim mieli przedstawiciele obecnej opozycji.Darujmy sobie bajki,że wszyscy sędziowie TK są niezależni,zawsze byli, są i będą zwolennikami różnych formacji politycznych.Dla porządku przypomnę,że to Platforma rozpoczęła deregulację TK,przez kolejne 2 kadencjie robiła to Zjednoczona Prawica a obecnie Koalicja Obywatelska chce to naprawić albo dalej psuć wstawiajac tam niezależnych, apolitycznych sędziów sprzyjających obecnej władzy.

Pierwszy błąd to uznawanie TK za nielegalny i brak wystawiania kandydatów na sędziów przez rzadzących ,natychmiast po zakończeniu kadencji ich poprzedników.Większość sejmowa by ich wybrała a prezydent nie miałby wyboru i musiał odebrać od nich przysiegę.Rządząca koalicja czekała i jak się zebrała ich kupa, to hurtem wybrali.Tym wyborem dali prezydentowi ,możliwość skierowania sprawy do TK który nie może jej rozpatrzyć bo aktualnych sędziów zaprzysiężonych przez prezydenta jest za mało.Zamiast stopniowo powiększać TK o wybranych przez siebie sedziów wpadli we własną  pułapkę,kto to doradzał premierowi? Może pan dr.Berek. Drugi błąd to właśnie nie spełniajacy wymogów formalnych dr.Berek. Mając przewagę liczebną nie było potrzeby stawiać na dr.Berka który obiecał :„pod choinkę Trybunał już na pewno będzie dla wszystkich zapakowany jako prezent, działająca instytucja publiczna". No to czekamy.

Rząd rozpoczął działania kontrolne wTK,będzie stawiał zarzuty prezesowi  Świączkowskiemu aby uchylić mu immunitet,wybrać własnego prezesa i z nielegalnego zrobić legalny Trybunał Konstytucyjny. TK to jedynie kroczek do celu jakim jest prezydent Nawrocki. Oto pomysł zapewne znany premierowi prawnika R.Kalisza:  https://www.facebook.com/watch/?v=1980516085950429 . To kolejny błąd a wręcz głupota i chamskie zachowanie Kalisza wobec prezydenta.Oglądając ,sami powinniście zauważyć ten ruch ręki w kierunku czoła.

Mając takie informacje należy zastanowić się nad tym czy, rząd chce rzeczywiście przywrócić w Polsce demokratyczne standardy w wymiarze sprawiedliwości czy też jego celem jest zagarniecie całkowitej władzy,która z demokracją ma niewiele wspólnego.Czy jest to patokracja niektórych wyższych rangą polityków koalicji rządzącej?

Na pewno na przeszkodzie tych działań stoi prezydent z silnym mandatem poparcia ponad 10 milionów Polaków oraz coraz liczniejsze grono obrońców, koczujących pod gmachem TK.Do akcji obrony demokracji włączy się  również  NSZZ Solidarność, której szef zapowiedział bezterminowe wsparcie dla protestujących.

 "Tam pod Trybunałem Konstytucyjnym zbierają się nieduże grupy,ale dość agresywne.Poradzimy sobie z tym" - oświadczył premier.

Mam nadzieję, że nie dojdzie do wydarzeń podobnych do tych które miały miejsce w lutym 2015. 

 





czwartek, 15 października 2026

WALKA o TRYBUNAŁ

 



Walka o Trybunał Konstytucyjny wkracza w fazę siłową,czego przykładem są wczorajsze wydarzenia zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz TK.Policjanci zamiast wykonywać swoje codzienne czynności angażowani są do politycznej walki jaką toczą dwie zwaśnione strony. Przyczyną wczorajszych wydarzeń jest dokument-opinia Komisji Weneckiej na temat zaprzysiężenia wybranych przez Sejm sędziów TK. Niestety rząd, nie opublikował w całości tego dokumentu aby uspokoić nastroje społeczne.W miarę swoich możliwości postaram się czytelnikom wyjaśnić parę kwestii. KW wydaje opinię do której można ale nie musi się  nikt dostosować.Przykład opinii KW o publikowaniu wyroków TK oraz niestniejącego nazewnictwa używanego przez ministra Zurka "neosędzia" został przez polski rząd "olany",natomiast decyzję dotyczącą zaprzysiężenia sędziów TK rząd uważa za obowiązującą i na jej podstawie usiłował  z sędziego Berka i innych sędziów zrobić pełnoprawnych członków TK.

Oto stanowisko prof. A.Rzeplińskiego bezpartyjnego zwolennika Platformy Obywatelskiej oraz interesujące nagranie dotyczące apolityczności wyniaru sprawiedliwosci.   https://www.youtube.com/watch?v=2ONehudXh4I

Dociekliwym czytelnikom polecam zapoznanie się z wyrokiem TK -K 34/15  z dnia 3 grudnia 2015roku.

Konstytucjonalistka prof.Grabowska,która prawdopodobnie zna treść opinii Komisji Weneckiej,potwierdza,że prezydent ma obowiązek przyjąc ślubowanie od prawidłowo wybranego kandydata na sędziego.Jeżeli w wyborze był błąd,to wtedy tego obowiazku prezydent nie ma


– Procedura wyboru na tak ważne stanowisko nie może być obarczona błędem. Czy wyobrażamy sobie, że kogoś przyjmujemy na studia, a ten ktoś nie może pokazać świadectwa maturalnego? No chyba nie, bo to jest warunek. Podobnie tutaj warunkiem jest 10-letni staż pracy na stanowisku radcy prawnego – zaznaczyła konstytucjonalistka.
Oczywiście w Polsce są wyjątki , jedna minister obecnego rządu pisała doktorat nie mając ukończonych studiów i tytułu magistra.

Sprawa jest skomplikowana, rozwiązanie jej leży tylko w gestii rządu.Wystarczy upublicznić treść całej Opinii KW a nie tylko te, korzystne dla rzadu fragmenty.Nie zrobią tego,bo szanse na  ,inne niż nielegalne  opanowanie TK zostałyby utracone.Czeka nas ciągła awantura o TK, zamiast dyskusji na temat fatalnej sytuacji finansowej,nieuchronnego wzrostu inflacji i problemów związanych z zimowym sezonem grzewczym. Rząd powinien wziąc pod uwagę, że " przeciąganie struny" to ryzykowne igranie z niebezpieczeństwem bo struna może kiedyś pęknąć i zrobić krzywdę rządzącym.


16.10.2026           21:05

Od początku1058173
Dziś842
Wczoraj763
Bieżący miesiąc24305





wtorek, 13 października 2026

GENIALNY STRATEG




Przeglądając portale internetowe dochodzę do wniosku,że mamy genialnego premiera, świetnego stratego i bez jego decyzji nie byłoby takiego dobrobytu i dostatku w jakim żyje przynajmniej cześć społeczeństwa.Te wszystkie wpisy parlamentarzystów koalicji rządzącej chwalące premiera,członków jego rządu, np. Sikorskiego który stwierdza,że "Tusk to najwybitniejszy polityk  w historii Polski"są mocno przesadzone.Nie wiem co tymi ludźmi kieruje aby z przeciętnego polityka robić idola pewnej grupy której nie po drodze z opozycją i jej krytycznymi ocenami działań,A jak wygląda ocena działalności rządu i premiera w ogólnopolskim sondażu. 55% ankietowanych działalość rządu premiera Tuska oceniło negatywnie a 36 % pozytywnie.

Wyniki nie świadczą o tym co sądzą o premierze jego poplecznicy bo nie tylko oni decydują o tym kto będzie rządził i kto zostanie premierem.Chciałem zapytać tych wszystkich zwolenników genialnego stratega i premiera czy może pamiętaja kiedy Donald Tusk wygrał jakieś istotne wyborym i kiedy jego nominanci odnieśli znaczący sukces polityczny.Ponieważ nie spodziewam się odpowiedzi,to krótko przypomnę bolesne przegrane obecnego premiera.

Pażdziernik 2005 w wyborach prezydenckich Tusk z wynikiem 45,96% przegrywa z Lechem Kaczyńskim,54,04 % ,bolesna porażka. Po tej porażce już nigdy nie odważył się na start w wyborach prezydenckich.W kolejnych wyborach poparł B.Komorowskiego. Wtedy to padły pamiętne słowa Michnika: "Komorowski przegrałby wybory,gdyby pijany przejechał zakonnicę w ciąży". Na szczęście do wypadku nie doszło a popierany przez Tuska ,Komorowski wybory przegrał z Dudą.Po dwóch kadencjach prezydenta Dudy w kolejnych wyborach,już nie Tusk ale wewnętrzna,partyjna rywalizacja Sikorski - Trzaskowski uczyniła z tego ostatniego kandydatem na Urząd Prezydenta.Podobnie jak z Komorowskim, Trzaskowski,mocno wspierany przez Tuska wydawał się pewniakiem do zwycięstwa w rywalizacji z bliżej nieznanym Nawrockim.Im bliżej końca przewaga Trzaskowskiego, mimo delikatnie mówiąc nie fair prowadzonej kampanii przez  wyborców KO,znacznie się,zmniejszyła.I wtedy do akcji ruszył  premier D.Tusk o którym mówiono,że : "Donald rozegra ich jak dzieci,genialny strateg". No i rozegrał podpierajac się zeznaniami  kryminalisty. To głównie dzięki niemu Trzaskowski został 2 godzinnym prezydentem.Mit "genialnego stratega" zamieniał się sfrustrowanego przegrywa.

Kraków to idealny przykład głupoty i niekompetencji polityków Platformy a obacnie Koalicji Obywatelskiej.Referendum na które jakiś idiota  wymyślił sposób na to aby nie było ważne czyli bojkot przez zwolenników Miszalskiego doprowadził do rezultatu który ich koleżanka koalicyjna Zukowska określiłe  jako "wpierdol" czyli sromotną porażkę.Odwołano prezydenta i odbyły się wybory nowego.Zanim do tego doszło kolejny idiota, być może sam "kierownik" na kandydatkę wyznaczył "bezpartyjną" koleżankę Miszalskiego.Ktoś musiał mieć nierówno pod sufitem aby po odwołaniu Miszalskiego wyznaczyć Piątkowską która jest członkiem tej samej partii co odwołany Miszalski  senatorem z ramienia KO .Można było próbować przekonać kogoś nienależącego do partii,związanego z Krakowem a nie mieszkankę Nadarzyna i uniknąć kolejnej porażki. "Kierownik" wybrał  Piątkowska i kolejny raz poniósł sromotną klęskę,potwierdzając,że kiepski z niego strateg a jego kariera polityczna nieuchronnie zbliża się do końca.


14.10..2026   22:15


 Od początku

1056408
Dziś582
Wczoraj437
Bieżący miesiąc22540