wtorek, 27 stycznia 2026

WOŚP

 

Podobnie jak podzielone ,polskie społeczeństwo  "jestem  za a nawet przeciw" WOŚP.

Kolejna już 34 edycja tego wydarzenia,podobnie jak wszystkie poprzednie zakończyła się sukcesem finansowym. Zwolennicy Owsiaka uważaja go za człowieka który ratuje polską służbę zdrowia.Przeciwnicy za kombinatora wykorzystującego nieletnich wolontariuszy do zbierania datków z których korzysta zarówno on jak i jego rodzina zatrudniona w różnych spółkach powstałych wokół orkiestry.Najwięksi przeciwnicy nawe używają określenia "złodziej".

Ani jedna ani druga opinia nie jest prawdziwa. Nie wiem ile łącznie pieniędzy przez te wszystkie lata zebrała WOŚP. Dwa , pięć czy dziesięć miliardów złotych to dużo  czy mało w stosunku do budżetu  w którym zaplanowane wydatki na ochronę zdrowia w 2026 roku wynoszą 247,8 miliardów złotych. Posądzanie Owsiaka o kanty czy złodziejstwo to zwykłe pomówienie.Przez cały okres zmieniały się rządy przychylne i przeciwne działaności Owsiaka. Krótko mówiąc gdyby  w dokumentach finansowych coś nie grało to Owsiak  siedziałby w więzieniu.

Nikt nikogo nie zmusza do wpłacania pieniędzy na rzecz WOŚP, kto ma ochotę wpłaca kto nie ma ochoty nie wpłaca.I w tym aspekcie następuje kontynuacja społecznego sporu.Atakowani są przeważnie ci którzy nie popierają tej "obywatelskiej inicjatywy".

Agata Młynarska atakuje prezydenta Nawrockiego-"Pewnie łatwiej jest powiedziećże się jej nie wspiera,ale gdyby na przykład trzeba było ratować jego córkę i potrzebny byłby sprzęt WOŚP...". Czy Polska już tak nisko upadła w ochronie zdrowia ,że tylko sprzęt WOŚP ratuje Polaków? 

 

                                            https://www.liiil.eu/promujnotke

 

  27.01.2026          20:53

Od początku735845
Dziś139
Wczoraj28
Bieżący miesiąc8404

sobota, 24 stycznia 2026

WŁAMANIE

 

Włamanie w Polskim Kodeksie karnym to przestepstwo kradzieży z włamaniem art.279,zagrożone karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności.Kara może być wyższa bo włamywacze zniszczyli drzwi ,szafy czy kasy pancerne oraz ukradli mienie znacznej wartości.Skoro było włamanie, to zabrane akta dla włamywaczy czy też ich rozkazodawców mogą stanowić mienie znacznej wartości. Wartości nie finansowej ale dowodowej w prowadzonych dochodzeniach przez rzeczników dyscyplinarnych sędziów.Interesujące jest również to,że włamania dokonano w czasie ich nieobecności.Jeden był za granicą drugi na urlopie.Niektóre media donoszą że, zabrane dokumenty były wcześniej skopiowane i ich "przeróbka" czy też zatajenie kogo dotyczą,wcześniej czy póżniej wyjdzie na jaw.

To kolejna, precedensowa akcja przedstawicieli demokracji walczącej którzy stosują prawo "tak jak oni go rozumią".Oczywiście włamywacze nie poniosą obecnie żadnych konsekwencji a w przyszłości?

"Kij ma dwa końce" - precedensy stworzone prze obecnie rzadzących, w przyszłości mogą i zapewne zostaną wykorzystane gdy zmieni się większość sejmowa. Obecni myśliwi polujący na zające w przyszlości mogą stać się tymi szarakami na  które poluje nowa władza.Wielu polityków zasługuje na miano ludzi mściwych którzy nie walczą o dobre prawo w Polsce a ich motywem jest zemsta na swoich politycznych przeciwnikach a nie naprawa dotycząca działania III władzy.

Tego typu działanie szkodzi nie tylko ich przeciwnikom ale również społeczeństwu które korzysta z usług Wysokich Sądów, wszystkich szczebli. Ale co ich obchodzi społeczeństwo którego zdanie liczy się tylko w okresie przedwyborczym a głos tylko w dniu wyborów. A potem, kolejna napierda**nka zwolenników Tuska i Kaczyńskiego. A może wybrać kogoś innego aby zakończył ten spór emerytów szkodzących Polsce. Co czytelnicy o tym sądzą?

 

                                                             https://www.liiil.eu/promujnotke


26.01.2026     20:14


Od początku735702
Dziś24
Wczoraj41
Bieżący miesiąc8261

 

czwartek, 22 stycznia 2026

RADA POKOJU


Prezydent Trump wpadł na pomysł,polityczno biznesowy.Powołanie Rady Pokoju i wpłata 1 miliarda dolarów na rzecz tej prganizacji.Część państw jest za ale na dzień dzisiejszy wiekszość jest przeciw. Szczególnie państwa europejskie które ,delikatnie mówiąc,nie lubia Trumpa. Problemem dla nich jest również zaproszenie do tego gremium Putina i Łukaszenki bo to zbrodniarze.Zaproszenie premiera  Izraela Netanjahu uważanego za jeszcze większego zbrodniarza raczej problemem nie jest.

Polski rząd przestrzegający jak nikt inny prawa zawartego w Konstytucji, wpisem premiera którego nikt nigdy nie ograł stwierdza:"Przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm.Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego.I nikomu nie damy się rozegrać".Takie stanowisko ucieszyło prezydenta Nawrockiego który jeszcze bardziej nie lubi Putina niż Tusk prezydenta Trumpa.

Leszek Miller zamiast z wiekiem wpadać w demencje jak inni jego rówieśnicy, staje się coraz mądrzejszy w diagnozowaniu wielu sytuacji w polityce wewnętrznej i zagranicznej naszego państwa. Oto jego stosunek do obecności Polski w Radzie Pokoju. 

 


W polskiej polityce co jakiś czas pojawia się nowa instytucja ustrojowa. Nie ma jej w konstytucji, nie przewija się w orzecznictwie Trybunału, nie bywała przedmiotem sporów kompetencyjnych przez ostatnie trzy dekady. A jednak nagle – jest. Zjawia się punktualnie wtedy, gdy jest potrzebna. Nazywa się: zgoda rządu. Premier ogłosił ostatnio, że gdyby prezydent Nawrocki chciał wstąpić do Rady Pokoju prezydenta Trumpa, rząd musiałby wyrazić na to zgodę. Wypowiedź brzmi poważnie, niemal konstytucyjnie. Szkopuł w tym, że w historii III RP nikt nigdy takiej zgody nie wyrażał – i nikt jej nie oczekiwał. Polscy politycy przez lata należeli do rozmaitych międzynarodowych forów, komisji, grup refleksyjnych i klubów dyskusyjnych. Spotykali się za zamkniętymi drzwiami, debatowali o świecie, gospodarce, wojnach i pokoju. Jedni wracali z notatkami, inni z wizytówkami, jeszcze inni tylko z przekonaniem, że „byli tam, gdzie trzeba”. I jakoś nikt nie biegł wcześniej po pieczątkę z Kancelarii Premiera. Nie było uchwał Rady Ministrów, nie było zgód, nie było debat sejmowych. Była cisza – bo wszyscy rozumieli różnicę między reprezentowaniem państwa, a uczestnictwem w prywatnym lub eksperckim forum. Ta różnica nagle zniknęła. Albo raczej: została zlikwidowana na potrzeby bieżącej walki politycznej. Państwo poważne nie tworzy reguł pod konkretnego człowieka. Państwo poważne wie, że konstytucja to nie zestaw suwaków, które można przesuwać w zależności od potrzeb. Państwo poważne zdaje sobie sprawę, że jeśli zgoda rządu obowiązuje wtedy, gdy ktoś nam się nie podoba, to nie jest to ani prawo, ani konstytucja. I niestety nie jest to państwo poważne.

Podzielem pogląd Lerszka Millera w tej sprawie .

                                                                          https://www.liiil.eu/promujnotke 


23.01.2026      21:43

Od początku735504
Dziś42
Wczoraj82
Bieżący miesiąc8063