niedziela, 8 lutego 2026

PRĄD


Polska zajmuje zaszczytne,czołowe miejsce w Unii Europejskiej ,w których prąd drożał najszybciej i wciaż jest jednym z najdroższych UE.Oczywiście nie jest to wina obecnie rządzących ale ich poprzedników i nowego prezydenta Nawrockiego.Prezydent obiecywał w kampanii wyborczej obniżkę cen prądu i słowa nie dotrzymał.Wyjaśniam jak wygląda sytuacja prawna w tej kwestii.

W listopadzie ubiegłego roku został złożony w Sejmie projekt prezydencki "Tani prąd -33 %". Ponieważ marszałek Sejmu nadał sobie prawo veta to projekt prezydencki według tego prawa wylądował w sejmowej "zamrażarce".Nie był dotąd procedowany i wszystko wskazuje na to ,że nie będzie nadal,bo marszałek to "twardy" zawodnik. Stawiając się Nawrockiemu, Czarzasty, przy okazji krzywdzi miliony Polaków którzy płacą wyższe rachunki,

Unia Europejska dzięki absurdalnym pomysłom eurokratów staje się powoli skansenem gospodarczym. Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu UE miała porównywalny PKB z USA. Obecnie nie tylko straciliśmy kontakt z Amerykanami ale również w tym zakresie wyprzedzili nas Chińczycy i jeżeli sytuacja natychmiast nie ulegnie poprawie to znajdziemy się również za Indiami.Przewidywany wzrost gospodarczy w UE na lata 2026-28 to zaledwie 1,5 %. W związku z różnymi opłatami klimatycznymi którymi obciaża nas Unia Europejska, prognoza cenowa na ten rok,  energii elektrycznej również dla przemysłu  ma wynosić 190-200 euro za MWh.Amerykanie prąd maja tańszy o połowę a w Chinach stawki są jeszcze niższe.Nie muszę chyba tłumaczyć co to oznacza dla gospodarki europejskiej, ledwie 1,5 % wzrostu gospodarczego.

Widoczne polscy europosłowie, może nawet koalicyjni zapoznali eurokratów z projektem prezydenta Nawrockiego a UE podjęła temat bo proponuje na wstępie: "Obniżenie stawki VAT do najniższej dopuszczalnej przez unijne prawo,redukcja lub wyzerowanie akcyzy za prąd,przeniesienie opłat zawartych w rachunkach za prąd,(takich jak opłata na OZE,efektywność za dostęp do sieci) na budżet państwa".To podobne propozycje jakie znalazły się w projekcie prezydenta leżącego w "zamrażarce" marszałka Sejmu.Zapewne ambicje Czarzastego jak i rządu nie pozwolą na natychmiastowe odmrożenie projektu prezydenta,chociaż w dużej mierze jest zgodny z zaleceniami UE. Można ten projekt nieco zmienic, napisać zgodnie z nowymi normami gramatycznymi obowiązującymi od stycznia  i przedstawić jako projekt rządowy.Jako odbiorcę i płatnika wysokich rachunków za prąd nie interesują mnie polityczne rozgrywki marszałka z prezydentem ale niższy rachunek.

Nie gadajcie tylko róbcie, wasi przełożeni w UE dali wam zielone światło a prezydent projekt.


08,02.2026           21:09

Od początku740575
Dziś468
Wczoraj66
Bieżący miesiąc3220

piątek, 6 lutego 2026

CZARZASTY

 

Czarzasty wykipiał i doprowadził do zerwania z nim wspóółpracy przez amerykańskiego  ambasadora  który stwierdził że,USA nie będzie więcej utrzymywać z nim kontaktów. Ta decyzja będzie miała zapewne duży wpływ na nienajlepsze stosunki naszego rządu z administracją Trumpa.Gdyby Czarzasty trochę pomyślał i zachował się dyplomatycznie a nie próbował wchodzić w buty polskich krytyków Trumpa,Tuska i Sikorskiego to powinien dać odpowiedź nagatywną bez komentowania "przestępstw" Trumpa.Według byłej koleżanki z SLD prof.Senyszyn," Czarzasty kreuje się na twardego zawodnika".Ta twardość a może nawet głupota szkodzi Polsce.Niezależnie od stanowiska marszałka polskiego Sejmu o przyznaniu Pokojowej Nagrody Nobla decyduje pięcioosobowy Norweski Komitet Noblowski a nie negatywna ocena Czarzastego.

Pokojową Nagrodę Nobla otrzymał Barack Obama który ma o wiele wieksze osiagnięcia w destabilizacji sytuacji międzynarodowej. Irak,Afganistan,Libia wspieranie rebeliantów w Syrii,to tylko niektóre z jego pokojowych działań. Przy tym laureacie Trump z Wenezuelą i straszeniem zajęcia Grenlandii to pikuś. Ale skąd o tym może wiedzieć Czarzasty. Niezależnie kto zostanie wyrózniony tą nagrodą nie zmieni sytuacji geopolitycznej. Natomiast błąd Czarzastego może mieć przykre konsekwencje dla Polski.

Myślenie o przyszłości  i dyplomatyczne działanie nie jest mocną stroną rotacyjnego marszałka Sejmu  RP.


        07.02.2026   21:58

   

        Od początku

740103
Dziś62
Wczoraj274
Bieżący miesiąc2748

środa, 4 lutego 2026

ARMIA


Polska armia jest uznawana za jedną z najsilniejszych w Europie.Według danych z początku 2026 roku,w prestiżowym rankingu  Global Firepower zajmujemy 21 miejsce w świecie.Ponad 216 tys. personelu lokuje Polskę jako jedną z  najwiekszych armii w UE i trzecią w NATO.Ponad 4,8% PKB przeznaczymy w bieżącym roku na obronność.Władze zgodziły się na przyjęcie długoterminowego kredytu w wysokości około 44 miliardów euro który również zostanie wykorzystany na dozbrojenie naszej armii. Na papierze jesteśmy potęgą rzeczywistość i wiele wydarzeń wskazuje na naszą słabość, brak zdecydowania i wręcz nieudolność politycznych decydentów. Co prawda ,po dojściu do władzy politycy, szczególnie poprzedniej PO zachowywali się po chamsku w stosunku do żołnierzy. Obrażanie, kurwowanie żołnierzy nie zostało w żaden sposób ukarane. Wycieczki polityków na granicę, z pizzą czy spiworami którą chcieli dostarczyć "biednym ludziom" posponowanym przez reżim pisowski,na zawsze zostaną zapamiętane przez obrońców naszych granic.

Niestety,nawet największe nakłady finansowe nie zmienią sytuacji w naszej armii która jest fatalnie zarządzana przez  rzadzących polityków.Mimo przegłosowanej przez Sejm w dn.12 lipca 2024 r ustawy w której czytamy między innymi: "Użycie broni przez funkcjonariusza(żołnierza,strażnika granicznego lub policjanta) z naruszeniem zasad stosowania środków przymusu bezpośredniego nie będzie przestępstwem".  Niewiele się zmieniło.  Do dziś nie została wyjasniona sprawa incydentu z 2023 r. Oficer WP ścigając Syryjczyka który nielegalnie znalazł się na terytorium Polski przypadkowo go postrzelił.Mimo opini biegłych,że broń miała wady konstrukcyjne oraz to ,że żołnierz bronił terytorium Polski, przedstawiono mu zarzuty karne zagrożone 3 letnim wiezieniem.Postrzelony domaga się również odszkodowania od podporucznika.Niedawno oglądałem film o nielegalnym przekraczaniu granicy przez grupę kilkunastu mężczyzn.Na miejsce zdarzenia przyjeżdża patrol i nie podejmuje działania, patrzy jak kolejni intruzi zeskakują z ogrodzenia na terytorium Polski. Strach przed ewentualną odpowiedzialnoscią paraliżuje ich ruchy. Gdyby żołnierze wiedzieli,że za nimi stoi potęga polskiej armii i politycznych decydentów a nie prokuratorzy i akty oskarżenia i zaczęli strzelać to nie doszłoby do kolejnego, nielegalnego przekroczenia granicy.Byłoby to ostrzeżeniem dla kolejnych intruzów, przekaz że ,nastąpiła zmiana i w każdej chwili mogą stracić zycie. Obecnie jak przypuszczam,strona białoruska informuje nielegalnych imigrantów, idźcie Polacy nie strzelają, nic wam się nie stanie.Gdyby wydano odpowiednie rozkazy to w krótkim okresie czasu sytuacja na granicy byłaby zupełnie inna.

Nie zmieniła się sytuacja dotycząca naruszania przestrzeni powietrznej.28 stycznia na 2 Ośrodek Radioelektroniczny w Przasnyszu spadł dron nieznanego pochodzenia.Dron spadł kilkadziesiąt metrów od magazynu uzbrojenia.W nocy z 1-2 lutego polskie wojskowe radary wykryły obiekty przypominajace balony ,które naruszyły przestrzeń powietrzną kraju. I co - i nic, przeloty tych obiektów były stale obserwowane a wojsko zapewnia o pełnej gotowości do ochrony polskiej przestrzeni powietrznej.Czy chronią skoro balony ląduję na naszym terytorium? Strach pomyśleć co by się wydarzyło gdyby te balony nie przemycały papierosów a szczepy bakterii-patogenów odpornych na antybiotyki,wirusów czy innych szkodliwych dla ludzi i zwierząt substancji.

Zapewnienia szefa  MON że,"wszystko jest pod kontrolą", niczego nie zmienia czas  wprowadzić w życie modne ostatnio koalicyjne powiedzenie "robimy nie gadamy" bo na razie gadacie a nie robicie.


 05.02.2026                      21:33


Od początku739750
Dziś1615
Wczoraj93
Bieżący miesiąc2395