sobota, 10 stycznia 2026

GRENLANDIA

 

Trump nie zatrzymuje się w swoich dążeniach biznesowych polegajacych na użyciu  amerykańskich sił specjalnych.Po porwaniu prezydenta Wenezueli sporo mówi się kolejnej ofierze którą Trump chce podporządkować Ameryce.Grenlandia i jej złoża mineralne- ropa naftowa, gaz ziemny stanowią łakomy kąsęk dla Trumpa.Według raportu US Geological Surwey na północnym wschodzie Grenlandii ma znajdować się podziemne złoże które może zawierać do 31,4 miliarda baryłek ropy naftowej. Jest również gaz ziemny oraz 25 z 34 minerałów uznanych za "surowce krytyczne". Sporą rolę odgrywa również strategiczne położenie Grenlandii, szczególne dla człowieka który uważa siebie za władcę świata.To strategiczne położenie wyspy, bez straszenia siłowym jej przejęciem było bez przeszkód i prawdopodobnie jest nadal wykorzystywane przez Amerykanów w okresie "zimnej wojny" i po jej zakończeniu.Gdy ten niebezpieczny okres minął to okazało się,że Amerykanie zostawili po sobie niezły i niebezpieczny bałagan.Rozbitą bombę termojądrową, odpady radioaktywne po reaktorze zamontowanym w bazie pod lodem i wiele innych militarnych drobiazgów. Świat po fakcie  dowiedział się o pomyśle Amerykanów aby północną część wyspy przemienić w bazę rakiet z głowicami jądrowymi.

Od lat Amerykanie mają nieograniczony dostęp do wyspy, dlatego trudno jest zrozumieć politykę Trumpa i jego chęć podporządkowania sobie tego terytorium nad którym pieczę sprawuje Dania również członek NATO.

Nie wiem czy na świecie znajdzie się przynajmniej jeden mędrzec który potrafiłby zdefiniować o co właściwie chodzi prezydentowi Ameryki. Myślę,że on sam tego nie wie.

Mimo tych problemów z zachowaniem się prezydenta USA znalazł się ktoś kto ma radykalny pomysł jak to zamieszanie rozwiązać.Ta osobą jest "wybitna dziennikarka" Eliza Michalik której pomysł nie można ocenić inaczej niż- genialny. Jej pomysł rozwiązuje wszelkie problemy jakie stwarza Trump swoim partnerom w NATO.

Krótka wersja  https://www.facebook.com/watch/?v=916795134856640

 Dłuższa wersja https://www.youtube.com/watch?v=szNJDPSHsVA

 

                                              https://www.liiil.eu/promujnotke


11.01.2026      22:00


Od początku729667
Dziś80
Wczoraj289
Bieżący miesiąc2226

czwartek, 8 stycznia 2026

TRUMP ŁAMIE PRAWO

 


To,że Trump jest prezydentem potęgi gospodarczej i militarnej  nie upoważnia go do działań jakie zostały podjęte na terenie suwerennego państwa na jego bezpośredni rozkaz.Co do podjętych działań wątpliwości mają nawet  senatorowie z macierzystej partii Trumpa uważając że,nie było konstytucyjnych podstaw do ataku i wskazują na podjęcie decyzji przez prezydenta bez formalnej zgody Kongresu.Wygląda na to, że to arcydemokratyczne państwo,krzewiące demokracje, szczególnie w roponośnych państwach jest zarządzane jednoosobowo.

Prezydent Trump nie tylko złamał prawo amerykańskie, (podjęcie działań militarnych bez zgody Kongresu) złamał również prawo międzynarodowe.Karta Narodów Zjednoczonych w art.2 (4) wprowadza zakaz użycia siły lub grożby jej użycia oraz poszanowania ich suwerenności. To nie jest odosobniony przypadek , wielokrotnie ten zakaz nie był przestrzegany przez Amerykanów i ich sojuszników z NATO.

Elwira Dominguez-Redondo ,profesor prawa międzynarodowego na Kingston University, tą operację Trumpa nazywa "zbrodnią agresji i bezprawnym użyciem siły wobec innego państwa".Niektórzy eksperci stwierdzają że, jest to groźny precedens dla świata oraz że:" To ta sama zbrodnia ,co agresja Rosji na Ukrainę".

Należy zastanowić się, czy ta cała operacja nie ma podtekstu biznesowego bo w ten sposób  można określić prezydenturę Trumpa i jego biznesowe działania wobec obiecywanego od dawna pokoju w Ukrainie.To że, prezydent Wenezueli nie jest aniołem wiadomo od dawna.Znaleziono pretekst narkoterroryzmu, handlu narkotykami itd.Porwano, mimo wszystko, chronionego immunitetem prezydenta suwerennego państwa.Na okres przejściowy Stany Zjednoczone będą rządzić Wenezuelą,a raczej wenezuelską ropą a następnie ,zechcą pewnie "zainstalować" uległego prezydenta, być może,dotychczasową wiceprezydent D.Rodriguez i czekać na wdzięczność wielkich koncernów naftowych robiących interesy na które nie zgadzał się Maduro.


                                                https://www.liiil.eu/promujnotke


09.01.2026           20:07

Od początku729274
Dziś951
Wczoraj235
Bieżący miesiąc1833


 

wtorek, 6 stycznia 2026

WENEZUELA

        


Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi ,w tym przypadku, o ropę.Wenezuela ma największe  zasoby ropy naftowej na świecie.Ponieważ rządził tam dyktator niezbyt przychylny Amerykanom, wspólpracujący z Chinami, Iranem czy być może nawet z Rosją.Dotychczasowe operacje dotyczące zmian dyktatorów w roponośnych państwach przeprowadzane były w inny ale bardzo skuteczny sposób.Pozbyto się dyktatorów w Iraku, Libii,Syrii przy pomocy wspomaganej przez Amerykanów opozycji.Dwóch pierwszych zabito. Poniższa tabela przedstawia  dojście do suwerenngo panowania USA na tym rynku.


W przypadku Wenezueli Trump postąpił w bardziej humanitarny sposób i prezydent Maduro wraz z małżonką ocalili głowy w przeciwieństwie do Husajna czy Kaddafiego.Zostali porwani przez amerykańskie siły specjalne, przetransportowani do USA oraz oskarżeni o "uczestnictwo w zmowie narkoterrorystycznej i sprowadzanie kokainy do USA".

Światowa opinia publiczna jest podzielona, jedni uznają porwanie pary prezydenckiej za sukces a drudzy,że jest to bandyckie naruszenie suwerenności innego państwa.Jestem ciekaw co w tej kwestii ma do zakomunikowania ONZ oraz jego główny organ sądowy, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości,powołany między innymi do rozstrzygania sporów między państwami.

Zdecydowane stanowisko w sprawie bezprecedensowego działania Trumpa w Wenezueli zajmują Chiny i Rosja,sojusznicy  prezydenta Manduro.Chiny deklarują wolę współpracy z innymi krajami na rzecz obrony prawa miedzynarodowego i potępiają działania Trumpa. "Żadne państwo nie może odgrywać roli światowego policjanta ani sędziego".W podobnym tonie wypowiada się Moskwa nazywając operację USA- "aktem zbrojnej agresji" naruszającej podstawy prawa międzynarodowego. W kwestii wypowiedzi Kremla można mieć wątpliwości w kontekście wydarzeń i wojny w Ukrainie.

To bezprecedensowe wydarzenie może mieć konsekwencje w przyszłości.Mimo obecnego stanowiska Chin w kwestii działania administracji amerykańskiej.Otóż od lat,Chiny myślą o przyłączeniu zbuntowanej republiki zwanej Tajwan do Chin kontynentalnych.Republiki która nigdy nie ogłosiła wlasnej niepodległości i nie jest uznawana na arenie międzynarodowej jako odrębne państwo.Skoro Amerykanie naruszaja podstawy prawa międzynarodowego czy Chiny Kontynentalne nie mogą tego zrobić z własną zbuntowana prowincją?

 

                                     https://www.liiil.eu/promujnotke


07.01.2026   21:53


Od początku728012
Dziś196
Wczoraj81
Bieżący miesiąc571