Otwiera się nowy front wojny pomiędzy koalicją rządzącą a opozycją i prezydentem. Koalicja się cieszy,że dzięki znaczącym wpływom jakie posiada premier Tusk w UE, zostaliśmy największym beneficjentem programu SAFE który umożliwi nam wzmocnienie potencjału naszej armii, poprzez zakup uzbrojenia oraz zwiększenie nakładów na rozwój polskich firm produkujacych uzbrojenie.To naprawdę dobra wiadomość. Są również wątpliwości.Dlaczego z tej oferty nie skorzystali nasi zachodni sąsiedzi mający mniejszą liczebnie armię i słabiej uzbrojoną? Dlaczego nie zostały ujawnione nie tajne, przecież informacje dotyczące oprocentowania tej pożyczki.Wprowadzono za to zakaz zakupu uzbrojenia od państw spoza obszaru UE.Nawet MON ma wątpliwości czy ten kredyt zamias pomóc nie stwarza zagrożenia dla planu wzmocnienia polskiej obronności i ryzyku zatrzymania procesu rozbudowy Sił Zbrojnych RP. Dlaczego? Kredyt trzeba spłacać a nie ma chętnych na płacenie. MF uważa ,że powinien to spłacać MON, jak MON będzie spłacał to nie będzie miał kasy na rozbudowę Sił Zbrojnych RP i finansowanie zawartych już umów.Oczywiście nikt wcześniej o tym nie pomyślał tylko chwalił się "tsunami pieniędzy" które "dała" nam UE, bo nie było zbyt wielu chętnych na skorzystanie z tej pożyczki. Z rządu płyną informacje że, 80 a nawet 89% z tej pożyczki zostanie zainwestowane w polski przemysł zbrojeniowy. Sejm przegłosował tą ustawę, nawet ambasador Niemiec lobbował za jej przegłosowaniem.Dobry przyjaciel.
Ponieważ w polityce nic nie dostaje się za darmo,szczególnie od Unii Europejskiej to czekam na uboczne skutki tej decyzji UE i spełnianie żądań. Przykładowo dotyczących przyjmowania emigrantów, zmian traktatów itd. Czas pokaże czy była to rzeczywiście "hojność" darczyńców czy naiwność obdarowanych.
14.02.2026 21:15