sobota, 24 czerwca 2017

PRZYJĘCIE

Znalezione obrazy dla zapytania memy ze Schetyną

Szef Platformy Oszustów - Grzegorz Schetyna wzorem swego idola
z Matką Boską w klapie "jest za a nawet przeciw" w kwestii przyjmowania
uchodźców w Polsce.Jak na szefa największej totalnie opozycyjnej formacji
powinien jednoznacznie określić swoje stanowisko bez oglądania się na
sondaże które wskazują wyraźnie negatywny stosunek Polaków do przyjmowania
uchodźców.Stanie w rozkroku,jak mawiał klasyk może doprowadzić
do choroby ważnych męskich narządów.
Poza tym,jako kontynuator polityki swoich "wielkich" poprzedników,
D.Tuska i E.Kopacz jest zobligowany do realizacji ich decyzji w sprawie
relokacji uchodźców do Polski w liczbie ponad 6 tysięcy.
Taką decyzje podjęli jego poprzednicy a Schetyna raz mówi tak a potem nie.
Jest jednak światełko w tunelu.Schetyna po posiedzeniu europarlamentarzystów
do której należy PO,podjął zdecydowaną,męską decyzję:
"Będziemy chcieli zrobić gest i przyjąć kilkanaście, kilkadziesiąt matek z dziećmi
z miejsc objętych wojną, żeby pokazać, ze Polska nie jest antyeuropejska".

Jeżeli przyjecie  kilkunastu czy kilkudziesięciu kobiet z dziećmi
ma świadczyć o tym,że Polska nie jest antyeuropejska to przyjecie
tych 6 tysięcy będzie świadczyć o tym,że z europejskiego autsajdera
staniemy się liderem bo inne państwa nie realizują w dostateczny sposób
postanowień KE,co do których nie ma pewności,że są zgodne z prawem UE.

Od dłuższego czasu,niemal codziennie słyszymy od polityków PO
tą sama śpiewkę o przyjmowaniu uchodźców. Były sekretarz KC PZPR
Święcicki ma duży dom i deklaruje chęć przyjęcia nieszczęśników.
Nawet prezydent Wałęsa swego czasu deklarował podobny zamiar.
Prezydent Gdańska miał przyjąć "10 sierotek".kościół katolicki również
jest za i co z tego wynika? Dokładnie nic.
Każdy deklaruje,wyraża ochotę i na tym się kończy bo przyjęcie tych ludzi,
zapewnienie im podstawowych warunków egzystencji,zapewnienie środków
do życia w katolickiej Polsce jest ponad możliwości poszczególnych osób,
partii politycznych czy katolickich parafii.To również odpowiedzialność
nie tylko za przybyszów ale również za Polaków którzy nie akceptują
obcych czego dowodem są napaści na ludzi z ciemna karnacją,nawet
katolików np,z Syrii.

Tego problemu nie da się rozwiązać bez porozumienia z rządzącymi
którzy mówią zdecydowanie - NIE.

Faktem jest,że exodus uchodźców wywołany został przez polityków
państw zachodniej Europy którzy zbrojnie wspierali Stany Zjednoczone
w destabilizacji Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.
Niechlubna kartę w tych wydarzeniach mają również Polacy.

Wydaje mi się,że wobec narastającej niechęci do przyjmowania uchodźców
również w państwach zachodnich,potrzebna jest kompleksowa debata
pod egidą ONZ, która od początku nie jest zbyt aktywna,aby ten problem
w skali globalnej znalazł szczęśliwe zakończenie.

Czekam na realizacje deklaracji Grzegorza Schetyny.

                                               http://www.liiil.pl/promujnotke


piątek, 23 czerwca 2017

POPRZECZKA

leszek-miller

Millerowi można wiele zarzucić,ale trafności i obiektywności jego komentarzy
powinni uczyć się politycy i dziennikarze będący,podobnie jak Miller,
w opozycji do rządu PiS.



superexpress

LESZEK MILLER : POPRZECZKA ŻAKOWSKIEGO

Premier Szydło, przemawiając w Auschwitz, zapomniała, że forma jest równie ważna jak treść, a ściślej mówiąc, że istotne są kontekst i okoliczności, które towarzyszą wypowiadanym słowom. O tym, że władze muszą czynić wszystko, aby chronić bezpieczeństwo i życie swoich obywateli, mówił prezydent Duda rok temu, w tym samym miejscu i jego słowa przeszły bez echa.


Identyczne stwierdzenia w ustach premier Szydło wywołały skrajne emocje, bo też towarzyszy im silny kontekst "uchodźczy". Dla wielu polityków i publicystów, zwłaszcza tych, którzy nie przeczytali całego tekstu, jest oczywiste, że szefowa polskiego rządu chciała usprawiedliwić własną politykę imigracyjną, a że uczyniła to w Auschwitz, nadaje temu wydarzeniu apokaliptyczny wręcz wymiar. Jeśli nawet intencje pani premier były zgoła inne, to danie powodu do różnych interpretacji spycha wygłoszoną mowę do zbioru nieudolnych i źle napisanych. Gdzie jak gdzie, ale na największym cmentarzu Europy trzeba mówić precyzyjnie i oszczędnie. Lepiej coś przemilczeć, niż powiedzieć o jedno słowo za dużo, dając powód do różnorakich domysłów. Co gorsza, retoryczne uniesienia pani premier spowodowały, że kilka jej ważnych myśli utonęło w morzu nieuwagi i lekceważenia. A przecież dobitne podkreślenie, że Auschwitz było zorganizowane nie przez jakichś nazistów, a przez ówczesne państwo niemieckie - III Rzeszę, oraz że tylko w Polsce karą za pomoc udzielaną Żydom była śmierć, zasługują na poparcie i zauważenie.

Nie spostrzegł tych wątków Jacek Żakowski, który ruszył do szarży, wymachując potężnym cepem. - Beata Szydło nie zrozumiała znaczenia zdania, które wypowiedziała - ocenił. Przemawiając w Auschwitz, Szydło wygłosiła pochwałę nazizmu, choć chciała go potępić - oświadczył.

Od pewnego już czasu Żakowski ma problemy ze znalezieniem się w świecie realnym. A to powie, że KOD powinien być jak polski Hamas, a to rozgrzeszy Kijowskiego z niepłacenia alimentów, bo przecież od pokoleń mężczyźni zostawiają kobiety z dziećmi i idą na wojnę, a to ogłosi, że rozpętana przez Putina III wojna światowa już trwa. Między tymi ważnymi odkryciami wytrwale szuka w Polsce lewicy, uparcie pomijając SLD. To wszystko jednak blednie przy najnowszym wyczynie pana redaktora. Premier Szydło chwali Hitlera i to w Auschwitz! Oj, wysoko zawiesił poprzeczkę Jacek Żakowski, wysoko.

                                          http://www.liiil.pl/promujnotke


czwartek, 22 czerwca 2017

LIPA



"Obaj z ojcem wiedzieliśmy, że Amber Gold, mówiąc kolokwialnie, to lipa".
To jedyny efekt 8 godzinnego przesłuchania Michała Tuska.

Odnoszę wrażenie ,że M.Tusk zeznawał przed Komisją tylko dlatego,
że jest synem Donalda Tuska.Nie ulega wątpliwości,że jego zatrudnienie
miało związek nie tyle z jego nieprzeciętnymi wiadomościami dotyczącymi
zagadnień związanych z transportem a ze względu na nazwisko.
Zakres obowiązków i zadań do wykonania przez M.Tuska był mizerny,
a jego rzekome wielkie kompetencje nie zostały w pełni wykorzystane.
Dla firmy było to korzystne, bo kto będzie się narażał kontrolując firmę
w której pracuje syn premiera?
Błędy popełniła osłona kontrwywiadowcza która dopuściła do podjęcia pracy
młodego Tuska w "szemranej" firmie.Trudno się dziwić tej wpadce,skoro na
czele służb stał przedstawiciel "teoretycznego państwa" który nawet nie potrafił
zapobiec nagraniom rozmów w których uczestniczył.

Nie dziwię się M.Tuskowi,że podjął się tej pracy.Za niewielki wysiłek
intelektualny dostawał wysokie wynagrodzenie a jako młody człowiek
na dorobku potrzebował pieniędzy.t Dziwię się jednak,że tak mądry,
młody człowiek,nie zorientował się,że jest wykorzystywany przez pracodawcę
jako forma osłony.Być może bezwiednie,ale jakoś trudno mi w to uwierzyć.
Pieniądze potrafią stępić czujność nawet mądrych ludzi.

Przesłuchanie M.Tuska to preludium do rozgrywki z byłym premierem
D.Tuskiem.Zapewne stwierdzenie faktu,że "Amber Gold" to "lipa" będzie
wykorzystane do rozgrywki z byłym premierem,bo skoro wiedział,że to
"lipa" a nie reagował to można mu zarzucić fakt zaniechania obowiązków.
Znając stosunek PiS do D.Tuska,myślę,że sformułowane zostaną ostrzejsze
zarzuty.

Przesłuchanie Marcina P. i jego żony,może skomplikować sytuację
byłego premiera,bo "tonący brzytwy się chwyta"dla podejrzanych
to właśnie Donald Tusk może być tą brzytwą.


                                               http://www.liiil.pl/promujnotke