" Przez lata liberalno-lewicowe elity niszczyły polską świadomość narodową,
dążenie do odbudowy niepodległego państwa i obrony wobec zagrożenia
rosyjskiego", twierdzi Macierewicz, szef MON.
Przez lata mimo wielu różnic,poprzednie rządy prowadziły inną politykę
z Rosją nie stwarzając sztucznego napięcia i wymyślając nierealne
zagrożenie płynące ze wschodu.Dorwawszy się do władzy rusofobii,
przewidują najazd Rosji na kraje bałtyckie a nawet punktowe ataki
nuklearne na Polskę.O Ukrainie nie wspominam bo od kilku lat,
antyrosyjscy analitycy przewidują atak na ten kraj,najpóźniej,
"lada dzień po niedzieli".Tych niedziel minęło już sporo a Putin jeszcze
nie zaatakował robiąc durniom na złość.
Dzięki ministrowi Macierewiczowi mamy doskonałe stosunki z USA,
a tatuś tego młodzieniaszka na zdjęciu będzie wykładał o chorobach
skóry które mogą trapić naszą dzielną Armię pod dowództwem
szefa MON i oczywiście zwierzchnika sił zbrojnych prezydenta Dudę.
Nowa miotła w MON skutecznie wymiata,zasłużonych i doświadczonych
oficerów którzy tworzyli struktury wojska po ,potocznie mówiąc.
"odzyskaniu niepodległości".
Były komandos,weteran jednostki specjalnej "Grom" płk.Przepiórka
twierdzi że, na tle tego,co teraz wyprawia z armią Macierewicz,
Ludowe Wojsko Polskie w PRL-u było ikoną apolityczności.
W tym okresie,pobór i służba była obowiązkowa a poborowy nie miał
wpływu na wybór jednostki.Podobnie było z młodymi oficerami którzy
którzy otrzymywali rozkaz i musieli stawić się w jednostkach,które teraz
podpadają pod "służbę totalitarnemu państwu" .Nie jest ważne,że służyli
Polsce przez większą część swego życia,byli odznaczani,awansowani
a dziś zabiera im się część emerytur bo tak wymyśliła sobie grupa idiotów,
negująca wszystko to co było przed nimi.
Wystarczy przypomnieć,że w okresie w którym Macierewicz jest ministrem,
z wojska odeszło 26 generałów i 254 pułkowników.
http://www.liiil.pl/promujnotke
