sobota, 10 grudnia 2016

ODWET


          
                           A, U WAS TEŻ BIJĄ MURZYNÓW !

To powiedzenie jest nadal aktualne i stosowane nawet w polskiej polityce.
Wypominanie przeszłości byłego członka PZPR oraz prokuratora który
prawdopodobnie oskarżał opozycjonistów,Piotrowicza spowodowało,
natychmiastowa kontrakcję zarówno polityków PiS jak i Kukiz'15.

Poniżej trójka działaczy PO która ma za sobą partyjną przeszłość.
Towarzysz Święcicki był nawet sekretarzem KC PZPR.

fot.youtube.pl

Oczywiście to nie wszyscy członkowie PO mający za sobą polityczną przeszłość
w PZPR, jest jeszcze spora grupa byłych członków SLD którzy zasilili
lewe skrzydło Oszustów.
Dla mnie to nie jest żaden problem ani plama na honorze polityków
z przeszłością w PZPR.Chcieli działać a przewodnia siła narodu
im to umożliwiała ,to działali.Po przemianach z rożnych względów,
często koniunkturalnych zmienili swoje poglądy i barwy partyjne.
To w Polsce normalna kolej rzeczy i dotyczy wszystkich partii
politycznych.Ich przeszłość nie jest tajemnicą,jest doskonale znana
a przynajmniej niektórzy tej przeszłości się nie wstydzą i dobrze.
Polska Ludowa istniała i nie da się jej wymazać z kart historii jak chce
to uczynić obecna władza.
Oczywiście jak każdy system polityczny miał swoje wady i zalety.
Może to nostalgia za młodością każe mi napisać ,że zalet było,
mimo wszystko, więcej przynajmniej w sferze socjalnej.

Politycy PiS nie są tak kryształowo czyści jak usiłuje się to.
wmówić opinii publicznej.Też mają grzech funkcjonowania w aparacie
ludowej władzy.Wielu z nich kształciło się,zdobywało tytuły naukowe,
wyjeżdżało na staże zagraniczne.Prezes Kaczyński egzamin doktorski
 z "teorii państwa i prawa oraz filozofii marksistowskiej".zdał na bdb.
Więc należy mu odebrać doktorat?,a może obniżyć emeryturę?

Problem nie leży w tym gdzie kto należał i co pisał albo mówił
tylko czy złamał prawo,popełnił przestępstwo i za to, a nie przeszłość
można go ukarać a nie za to ,że żył i działał w poprzednim systemie,

A oto odwetowe działanie prawdziwych Polaków:
http://wpolityce.pl/polityka/318702-totalna-opozycja-czyli-totalna-hipokryzja-po-prowadzi-nagonke-na-piotrowicza-a-swoich-szeregach-ma-dziesiatki-bylych-pzpr-owcow?strona=1


                            http://www.liiil.pl/promujnotke



piątek, 9 grudnia 2016

PIOTROWICZ

Zdyscyplinowany, ambitny, pilny i wydajny. Uzasadnienie Brązowego Krzyża Zasługi dla Piotrowicza

Można śmiało rządzącą partię polityczną Prawo i Sprawiedliwość,
posądzić.oskarżyć?, o podwójną moralność,zwaną potocznie "moralnością Kalego".
Z jednej strony z historii Polski próbuje wymazać się okres Polski Ludowej,
podejmuje się bezprecedensowe,krzywdzące działania stosując dyktatorską
odpowiedzialność zbiorową a z drugiej strony ma się ludzi typu prokurator
Piotrowicz nad którym rozciągnięto parasol obronny,

Absolutnie nie mam pretensji do Piotrowicza, o to,że ze swej pracy
prokuratorskiej wywiązywał się znakomicie,ku chwale PRL i jako
członek PZPR równie aktywnie działał szkoląc mniej wykształcony aktyw.
Dziś nie powinien się tego wstydzić ani wypierać ani tym bardziej kłamać,
że to wszystko nie jest prawdą.Nie ma się czego wstydzić towarzyszu Piotrowicz
bo w szczytowym okresie PZPR liczył ponad 3 miliony członków.

Nie przeszkadza mi to,że po "odzyskaniu niepodległości" Piotrowicz nagle
się nawrócił i z lewicowego działacza stał się prawicowym betonem.
W polityce nie takie wolty już były.

Problemem jest ta właśnie moralność,a w zasadzie jej całkowity brak
który dotyka naczelne władze tej partii.Jak ci,głęboko wierzący,
"prawdziwi katolicy" Boga się nie boją broniąc byłego peerelowskiego
prokuratora,którego podpis znajduje się pod aktem oskarżenia , a do którego
prokurator Piotrowicz się nie przyznaje, ani nie zaprzecza temu faktowi.
Może IPN w ramach dekomunizacji zbada autentyczność podpisu
posła Piotrowicza i sprawa będzie jasna.

Jestem ciekaw czy w najbliższych godzinach PiS zdecyduje się na,
przynajmniej zawieszenie posła Piotrowicza.Czasu ma niewiele,
Opozycja bezlitośnie to wykorzysta w zapowiadanych na najbliższy
czas demonstracjach.
                                   Piotrowicz swoje zrobił, Piotrowicz może odejść. Nie ma co bronić PRL-owskiego prokuratora, czas odsunąć go na bok
                                  Piotrowicz swoje zrobił, Piotrowicz może odejść.
          Nie ma co bronić PRL-owskiego prokuratora, czas odsunąć go na bok.

                                    http://www.liiil.pl/promujnotke


czwartek, 8 grudnia 2016

POWRÓT



Złoty medalista,Bartłomiej Misiewicz ponownie jest rzecznikiem MON
i szefem gabinetu politycznego ministra obrony - informacja ta ukazała
się na stronie MON.

Od lat piszę,że Sądy i Prokuratury są niezależne,ale czy ta niezależność
dotyczy pracujących tam sędziów czy prokuratorów to zadanie trudne
i niewykonalne dla przeciętnego obywatela.
Przykłady z przeszłości,czyli sprawowania władzy przez PiS, częste
delikatnie mówiąc ,niezrozumiałe decyzje tych organów które ujawnione
po latach szokowały opinię publiczną pojawiały się również po zmianie
ekipy rządzącej. Afera "Amber Gold" która dziś jest wyjaśniana przez
Sejmowa Komisję Śledczą wykazuje nierzetelność członków III władzy
w wykonywaniu swoich obowiązków.

Ze zrozumiałych względów nie mogę napisać,że doszło do jakichkolwiek
przestępstw ponieważ nie mam na to żadnych dowodów, a moje podejrzenia
czy przypuszczenia nie są wiele warte.

Dlatego nie dziwi mnie stanowisko Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie
Trybunalskim o umorzeniu sprawy "ze względu na brak znamion czynu
zabronionego" w śledztwie dotyczącym obietnic jakie rzekomo miał
składać B.Misiewicz radnym Platformy w Bełchatowie.
Drugi wątek dotyczący B.Misiewicza to powołanie Misiewicza do rady
nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej mimo braku wyższego wykształcenia
oraz braku państwowego kursu na członków rad nadzorczych.
W listopadzie br.Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła
wszczęcia śledztwa w tej sprawie. MIAŁA RACJĘ.
W międzyczasie, prasa informowała , że ze statutu PGZ został wykreślony
zapis o tym, że kandydat na członka jej rady nadzorczej
powinien przejść państwowy kurs na członków rad nadzorczych.
Dziwny i niezrozumiały,to znaczy zrozumiały dla mnie zbieg okoliczności.

Przypominać czytelnikom chyba nie muszę,że ministrem sprawiedliwości
i prokuratorem generalnym w jednym jest Zbigniew Ziobro.
Minister Macierewicz stwierdził iż "blokowanie jego (Misiewicza) powrotu
do pracy byłoby niewłaściwe". -
Oczywiście musi jak najszybciej dokończyć studia - dodał szef MON.

Życzę p.Misiewiczowi  dobrych wyników w nauce na kierunku
polityczno-prawniczym który nie istnieje w  Wyższej Szkole Kultury Społecznej
i Medialnej zarządzanej przez Oj-dyr. T.Rydzyka która istnieje i ma się dobrze.

                                            http://www.liiil.pl/promujnotke