niedziela, 8 listopada 2015

SZCZYTOWANIE

  

Jako obywatela nie interesuje mnie czy szczyt  UE na Malcie ma charakter
formalny czy nie formalny.Nie interesują mnie przepychanki polityków
PO i PiS wzajemnie obarczających się winą za nieobecność premier Kopacz
bądź prezydenta na tym szczycie.Interesuje mnie stan państwa w ostatnim okresie.
Określenie go jako zły czy fatalny nie oddaje rzeczywistości w jakiej się znajdujemy.

Wydawało mi się że,po ponad ćwierćwieczu,ułomnej,ale mimo wszystko
demokracji powinny być wypracowane procedury przekazywania władzy
w taki sposób  aby zarówno  sprawy wewnętrzne jak i polityka zagraniczna
nie ucierpiała na tej zmianie.
Zapewne takie procedury istnieją,jeżeli przekazujący i przyjmujący nowe
obowiązki reprezentują przynajmniej najniższy stopień empatii.
Dwie największe partie,zamieniające się miejscami na scenie politycznej,
zamiast najniższego stopnia empatii wykazują najwyższy stopień antypatii.

Osobiście uważam  że, przeciwnicy polityczni wzajemnie  się nienawidzący
nie dorośli do obowiązków jakie im powierzyli wyborcy.Trudno nie zgodzić się
ze stwierdzeniem byłego ministra B. Sienkiewicza mówiącego o tym że.
"Państwo Polskie istnieje tylko teoretycznie".
Gdyby było inaczej nie doszło by do tak absurdalnej sytuacji dotyczącej
braku obecności przedstawiciela Polski w spotkaniu na Malcie.

                         
                                               http://www.liiil.pl/promujnotke

sobota, 7 listopada 2015

POLSKA



Polska to nie tylko Warszawa,Kraków czy inne miasta wojewódzkie.
Polska to gminy,miasteczka,wioski w których żyją przeciętni Polacy
a o ich problemach władze centralne nie mają zielonego pojęcia.
Mimo tej niewiedzy swoimi administracyjnymi decyzjami narzucają
im zadania które są niemożliwe do wykonania.
Sprawa uchodźców których jedni chcą a drudzy nie chcą przyjąć
powoduje to że, wielu przeciwników administracyjnych decyzji
nazywa się ludźmi nietolerancyjnymi,nieczułymi na krzywdę ludzką.
Przywołuje się czasy Solidarności w których wielu Polaków,z różnych
względów opuściło swój kraj oczekując że,w rewanżu Polska przejmie
pewną, nie wiadomą do końca liczbę uchodźców i zapewni im wszystkie
związane z tym faktem przywileje.Mieszkanie,naukę ,pracę itd.
Tego od Polski powiatowej domaga się schyłkowy rząd PO.
Wątpliwości w tej kwestii mają zwycięzcy wyborów czyli PiS.

Jak ta sytuacja wygląda na "dole" pokazuje prowokacja jakiej użyli
dziennikarze jednego z czasopism.Podając się za pracowników fundacji
współpracującej z MSW zadano wójtom i wicewójtom pytanie
"czy są w stanie i planują przyjąć na swoim terenie uchodźców".
Odpowiedź była jednoznaczna "NIE", i to nie z powodów nietolerancji
czy braku współczucia ale z braku możliwości lokalowych i środków
finansowych na zabezpieczenie podstawowych potrzeb uchodźców.
Rząd ,a konkretnie premier Kopacz zaakceptowała narzucony Polsce
kontyngent uchodźców a to że,Polska nie jest przygotowana na przyjecie
uchodźców rządzących nie interesuje.

Nie stać nas na zabezpieczenie podstawowych potrzeb uchodźców
a co dopiero spełniać ich specjalne wymagania.
We francuskim ośrodku  Brancière w Champcueil  imigranci domagają się
między innymi : mieszkań o wysokim standardzie dla każdego z nich, dostępu do lekarza, zorganizowania kursu języka francuskiego, biletόw komunikacji miejskiej, polepszenia jakości jedzenia, dostępu do dobrej wody pitnej i respektu od pracującego z nimi personelu.
Ponieważ "kranówa" niezbyt im smakuje żądają wody butelkowanej.

Nie mam nic przeciwko uchodźcom ale hołduję przysłowiu mówiącym o tym że,
"bliższa koszula ciału".Najpierw zaspokójmy potrzeby własnych obywateli
a następnie potrzeby uchodźców a nie na odwrót.

                                       http://www.liiil.pl/promujnotke


piątek, 6 listopada 2015

"BROŃ ETNICZNA"


"Broń etniczna" Amerykanów.

Węgierski ekonomista Laszlo Bogar twierdzi że, Amerykanie wykorzystują
migrantów napływających na nasz kontynent jako "broń etniczną" celem
gospodarczego osłabienia Unii Europejskiej osiągającej przewagę  ekonomiczną
nad Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej.
Już od roku 2010, 28 państw tworzących UE systematyczne osiąga większy PKB
niż 51 stanów USA.PKB Unii Europejskiej w 2010 roku wyniósł 16 ,282 biliona
dolarów.Nieco większy wskaźnik PKB 16,8 biliona Amerykanie osiągnęli
dopiero 3 lata później.Amerykanie zdają sobie sprawę "że,ich siła i wpływy
w Europie maleją i stąd próbują wykorzystać kryzys migracyjny dla własnych celów"
twierdzi Laszlo Bogar.

To dziwne że,Administracja amerykańska na czele z laureatem Pokojowej
Nagrody Nobla, nie kwapi się na przyjecie uchodźców  z terenów na których
sami wywoływali konflikty. Afganistan,Irak.Libia,Syria to główni "eksporterzy"
migrantów.W tych to własnie państwach Amerykanie z miernym skutkiem,
od lat usiłują zainstalować "demokratyczne" rządy.Efekty są odwrotne od zamierzeń.
Powstanie Państwa Islamskiego,walki wewnętrzne,zamachy bombowe powodują
masową  ucieczkę ludności cywilnej a koszty tej amerykańskiej wojny ponosi Europa.
Uważam że, Laszlo Bogar ma rację.

                                              http://www.liiil.pl/promujnotke