poniedziałek, 28 września 2015

ROSJA


Kto kogo prosił o spotkanie? Biały Dom: zdesperowani Rosjanie. Kreml odpowiada

"Państwa zachodnie są zaniepokojone wzrostem aktywności wojskowej
 Rosji w Syrii" ,donoszą media. To źle czy dobrze?,zależy dla kogo.

Wielokrotnie większa,militarna obecność państw zachodnich nie dziwi
naszych dziennikarzy a obecność Rosjan niepokoi zarówno dziennikarzy
jak również polityków państw zachodnich którym wydaje się że,mają
monopol na wszczynanie,podsycanie konfliktów na Bliskim Wschodzie
w Afryce,Azji a nawet w Europie.Interesującym się nieco tym zagadnieniem
nie muszę chyba podawać przykładów podejmowania często zbrodniczych
działań przez państwa zachodnie.

Działania podejmowane przez Rosjan w Syrii które popiera Iran a ostatnio
wspomaga Irak a nie jest wykluczone że,włączą się militarnie Chiny, muszą
budzić zaniepokojenie państw zachodnich .Pomoc udzielana Syrii ,przede
wszystkim w pokonaniu wspieranych i zbrojonych  przez zachód rebeliantów
nie jest na rękę tym którzy wywołali ten konflikt jedynie w celu obalenia przyjaznego
Rosji prezydenta al Asada. Rosja, przynajmniej na razie, pragnie utrzymać ten
reżim  wspierać w walce z rebeliantami i Państwem Islamskim a  potem się zobaczy
co dalej.Czy zachód a szczególnie Amerykanie mogą podjąć współpracę nie tylko
z Rosja ale również z al Asadem  którego przy pomocy rebeliantów usiłowali,
i czynią to nadal, obalić ? Można Putina nie lubić,obrażać ale nie można mu
odmówić umiejętności wykorzystania sytuacji do realizacji własnych celów.

Konflikt na Ukrainie,nie tylko ze względu na zimę wydaje się być zamrożony.
Rosja obniża cenę gazu dla Ukrainy w okresie zimowym.
Putin wraz z koalicjantami stabilizuje sytuacje w Syrii co powoduje ograniczenie
exodusu z terenów  wcześniej objętych walką.Putin ratuje Europę przed
inwazja islamistów.I wtedy to on przejmuje inicjatywę na Bliskim Wschodzie,
nie tylko w Syrii.
To wszystko wymusza niemal współpracę państw zachodnich z Putinem.
Koniec marginalizowania Rosji, powrót do normalności,to są cele o które
Putinowi głównie chodzi.

Sytuacja w Europie bardzo się skomplikowała,co mądrzejsi politycy europejscy
uważają ,że rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie i zatrzymanie fali
uchodźców bez udziału Rosji jest niemożliwe;

Kanclerz Niemiec:
 Prezydent Syrii Baszar Asad powinien brać udział w rozmowach na temat zakończenia konfliktu w kraju - oświadczyła kanclerz Niemiec Angela Merkel po zakończeniu nadzwyczajnego szczytu UE ws. kryzysu migracyjnego 

 Wicekanclerz Niemiec:
"Będziemy musieli zmienić nasze podejście do Rosji" Wicekanclerz Niemiec Sigmar Gabriel
(SPD) opowiedział się w piątek za poprawą relacji z Rosją w celu rozwiązania kryzysu wywołanego napływem uchodźców oraz zakończenia wojny domowej w Syrii. Zakwestionował też utrzymywanie przez dłuższy czas sankcji.

A co na to nasi prawicowi politycy? Dalej będą "robić laskę" Amerykanom
i gardłować za wprowadzeniem kolejnych sankcji czy też,w co wątpię.zmądrzeją.

                                             http://www.liiil.pl/promujnotke


niedziela, 27 września 2015

UNIA EUROPEJSKA

                       

Unia Europejska,28 suwerennych państw ponad 500 milionów mieszkańców.
Ten wspólnotowy zbiór niepodległych państw dobrowolnie należących do UE
zaczyna pękać.
Wielu członków podpisywało traktaty akcesyjne w innych czasach,wobec
innych zagrożeń,powiedzmy sobie szczerze,ze względów na przewidywane
korzyści jakie gwarantowała wspólnota.
Z biegiem czasu okazało się że,bardzo trudno jest pogodzić interesy własnego
kraju z interesem przegłosowanym przez większość państw.Chociaż prawo
europejskie mówi ,że:
"Głosowanie jednomyślne nadal obowiązuje w sprawach najważniejszych
dla Unii Europejskiej i państw członkowskich" / .../
Prezydent Tusk uznał ze kwestia uchodźców nie należy do "spraw 
najważniejszych"co spowodowało że,kilka państw nie akceptuje narzuconych
przez UE kwot przyjęcia uchodźców. W niektórych państwach zbierane są podpisy
pod wyjściem z UE,inne straszy sądem a premier  Węgier Orban mówi:
„To, czy Niemcy przyjmą wszystkich uchodźców, czy też nie wpuszczą nikogo jest decyzją Niemców i wcale nie chcę mieszać się do tej dyskusji – powiedział Victor Orban. - Jakkolwiek zadecydują – dotyczy to tylko ich. Ale ja jestem Węgrem. My nie możemy patrzeć na świat oczami Niemca i myśleć głową Niemca. Myślimy zgodnie z interesami Węgier!”

I co ciekawe,pełne poparcie udzielił Orbanowi, Horst Seehofer szef CSU,
koalicjant A.Merkel -CDU , a równocześnie premier landu-Bawarii.
Większość uchodźców własnie w Bawarii graniczącej z Austrią znajduje
swój raj stwarzając spore kłopoty zarówno władzom jak i  ponad 12 milionom
mieszkańców tego landu.

Jak z tego wynika,nie tylko polska scena polityczna jest podzielona w sprawie
przyjmowania uchodźców ale również koalicjant kanclerz Merkel.
Kolejna istotną sprawę poruszył premier  Orban mówiac:
"Naszą odpowiedzialnością nie jest dawanie im tutaj innego życia. Dopóki nie
jest to możliwe, trzeba dać im schronienie, ale nie wolno nam stracić z oczu
ostatecznego celu – uchodźcy muszą wrócić tam, skąd musieli uciec”.

Wielokrotnie pisałem że,należy zlikwidować przyczyny a nie skutki exodusu
uchodźców do Europy,często kończące się śmiercią.
Mam nadzieję że spotkanie Putin-Obama skutkować będzie koalicją
antyterrorystyczną która zlikwiduje przyczyny dla których uchodźcy
masowo opuszczają swoje kraje.Wobec ostatnich działań Rosjan w Syrii.
prezydent USA wielkiego wyboru nie ma bo zarówno Iran jak i Chiny są
gotowe pomagać a zwalczaniu rebeliantów i terrorystów z ISIS.

                                       http://www.liiil.pl/promujnotke

sobota, 26 września 2015

TRYBUNAŁ STANU




"Większość rządowa PO-PSL nawet w tej sprawie okazała się nieudacznikami"-
powiedział Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej po głosowaniu.

Ameryki nie odkrył bo od kilku lat piszę o tych "nieudacznikach".
To że ,głosowanie w sprawie postawienia Z.Ziobry w ogóle się odbyło
należy uznać za sukces "nieudaczników".Ile to już razy straszyli Ziobrę
i kończyło się na obietnicach.Wczoraj gdy głosowanie stało się faktem
nie potrafili się zmobilizować aby zapewnić konieczna większość.
Przypominają mi się ważne głosowania w których mobilizacja była tak wielka
że , lekko chorzy nagle stawali się zdrowym a leżący w szpitalach wypisywali
się na własne żądanie aby tylko zapewnić potrzebną większość.
A tu,pani premier Kopacz,były marszałek Sikorski,były minister Biernat
i kilku  innych członków nie wzięło udziału w głosowaniu.
Czyżby liczyli na miłosierdzie PiS gdy po wygranych wyborach PiS
będzie stawiać i głosować wnioski o postawienie wierchuszki partyjnej
przed Trybunałem Stanu a mniej ważnych polityków przed Sądem ?
Radzę na to nie liczyć .Jak tylko PiS będzie miał odpowiednią ilość głosów
to jak mawia Owsiak :" Oj będzie się działo".

"Nawet gdybym była,to by i tak brakowało" -mówi premier Kopacz
która groźbami  nie wpisania na listy wyborcze wymogła na posłach
i senatorach poparcie "in vitro" i "ustawy antyprzemocowej".
Tam się udało bo się chciało ratować własne tyłki a  ta, istotna  dla polskiej
demokracji sprawa dotycząca m.in,przekroczenia  przez ministra uprawnień,
wpływanie na  "niezależnych" prokuratorów i złamanie prawa pozostanie bezkarna.

                                  http://www.liiil.pl/promujnotke