poniedziałek, 3 grudnia 2012

"Wolność w Polsce jest zagrożona"








"Wolność w Polsce jest zagrożona".
Prezes PiS o marszu 13 grudnia






Oto sprawca zagrożenia wolności w Polsce , który organizuje marsz który
"będzie zwrócony przeciw negatywnym tendencjom, jakie dziś dzieją się w Polsce".

Nie trzeba się długo zastanawiać aby przypomnieć sobie w jakim okresie czasu
rozpoczęły się te "negatywne tendencje".To rok 2005 i wygrane wybory przez PiS.
Brak porozumienia koalicyjnego z Platformą spowodował ciąg zdarzeń trwający
już ponad 7 lat , zwany przez niektórych "wojną Polsko - Polską".

Ta nienawiść , kiedyś kolegów walczących o demokratyczną Polskę z każdym rokiem
się pogłębia.Ta nienawiść zarówno ze strony polityków PiS jak również PO
jest istotnym zagrożeniem dla demokracji bo powoduje głębokie podziały
społeczne i doprowadza do działań często wykraczających poza normy prawne.
Chamskie wypowiedzi polityków jednej i drugiej strony konfliktu , powodują
niekiedy chęć przeciwdziałania obecnych decydentów.Ta chęć przeciwdziałania
to próby ograniczenia wolności słowa i demonstracji ,  takim pomysłem,
zresztą powszechnie krytykowanym, jest powołanie ,rządowej rady przeciw
mowie nienawiści,ksenofobi oraz agresji...............-.
Proponuję ministrowi Boniemu aby współprzewodniczącymi tej rady zostali:
Stefan Niesiołowski,Janusz Palikot,Jarosław Kaczyński.

To politycy, między innymi ci wyżej wymienieni, są zagrożeniem dla polskiej
demokracji,swoimi wypowiedziami, zachowaniem nie licującym z godnością
posła łamią zasady merytorycznej dyskusji obrzucając się wzajemnie
rynsztokowymi wyzwiskami ,zapominając niejako o tym że , jako
"wybrańcy narodu" powinni być przykładem dla społeczeństwa , szczególnie
młodego pokolenia.

Termin marszu nie został wybrany przypadkowo , to 31 rocznica stanu wojennego.
J.Kaczyński powinien podziękować gen.W.Jaruzelskiemu za to że,być może
Jego decyzja uratowała Mu życie i że, dzięki niemu może dziś swobodnie
wypowiadać swoje opinie i organizować marsz Niepodległości i Solidarności.

Najwięcej do powiedzenia w sprawie stanu wojennego maja z reguły
ci którzy urodzili się już po jego zakończeniu i za przeproszeniem gówno
wiedzą  jak było przed i po stanie wojennym.

                                                        http://www.liiil.pl/promujnotke


sobota, 1 grudnia 2012

KRAKANIE WILKA


 Pan premier Tusk zabrał głos w sprawie dość znacznego spadku PKB.
Powiedział m.in."każdy, kto kracze i mówi 'to już jest koniec, załamała się gospodarka', wywołuje wilka z lasu".

W tym kontekście,wilka z lasu  można wywołać jedynie złym rządzeniem.
Wpływ na rządzenie i walkę z przyspieszającym , spowolnieniem ma jedynie
koalicja rządząca.
Nie krakam, panie premierze ,wilka też nie wywołuję ale obawiam się
że, samym mówieniem tej sprawy się nie załatwi.Dlatego z niecierpliwością
czekam na kolejną,tym razem gospodarczą,ofensywę rządową

"- Chciałbym, żeby w Polsce opozycja zamiast modlić się o kryzys pomogła rządowi, przynajmniej w niektórych aspektach w przeciwdziałaniu temu kryzysowi "-
powiedział szef rządu.
Jak sądzę, pomoc w zażegnaniu kryzysu jest obowiązkiem opozycji.
Jednakże aby ofiarować pomoc , potrzebujący tej pomocy nie tylko o niej
mówi ale rzeczywiście chce z niej skorzystać.Dlatego pytam premiera Tuska
ile razy w ciągu 5 lat sprawowania funkcji szefa rządu, jego formacja skorzystała
z pomocy opozycji rozpatrując pozytywnie projekty ustaw dotyczące
sfery gospodarczej.Obawiam się,że koalicja nie skorzystała z pomocy opozycji
ani razu.Czy to znaczy że, wszystkie pomysły były złe?
To po co teraz premier apeluje o wspólna walkę z kryzysem, którego
przecież nie ma , jest jedynie spowolnienie.

PKB rok do roku-  I kw.3,6%, II kw.2,3% ,III Kw.1,4%.
Jeżeli nic się w grudniu nie zmieni ten rok zakończymy jeszcze jako
"zielona wyspa". Co prawda mocno podtopiona ale propagandowo mocarstwowa.
Spadek PKB oznacza mniej pieniędzy na inwestycje,wzrost bezrobocia,
mniejszy popyt krajowy,mniejszy eksport a w efekcie początek recesji.

                
                                           http://www.liiil.pl/promujnotke

                                                                    
niższe inwestycje i zatrudnienie, wolniejsze tempo wzrostu płac, mniejszy popyt krajowy, słabnący eksport

Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/rynek/komentarze/1533249,1,pkb-ostro-spada-bedzie-recesja.read#ixzz2Djgp30RD
 
niższe inwestycje i zatrudnienie, wolniejsze tempo wzrostu płac, mniejszy popyt krajowy, słabnący eksport

Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/rynek/komentarze/1533249,1,pkb-ostro-spada-bedzie-recesja.read#ixzz2Djgp30RD

piątek, 30 listopada 2012

Bystrzak Arłukowicz


Po kompromitacji , v-ce ministra zdrowia M . Neumanna , zaskoczonego
odległymi ,często kilkuletnimi terminami przyjęć do lekarzy specjalistów,
sadziłem że,  limit braku kompetencji urzędników ministerstwa zdrowia
został wyczerpany. Przynajmniej w tym roku.
Niestety myliłem się.

Perturbacje w służbie zdrowia , jak powiedział premier Tusk , nasilają się
zawsze z końcem roku.Przepraszam, panie premierze ale co to obchodzi
pacjentów którym akurat teraz zachciało się chorować?
Pan i podległy panu minister zdrowia jesteście od tego aby takie sytuacje
nie miały miejsca.Rząd PO miał na to 5 lat czasu i niewiele zdziałał.
Postraszony przez prezesa PiS, minister Arłukowicz ,rozgadany jako członek
KP SLD, od momentu przejścia do Platformy rzadko zabiera głos.
Jak już mówi, to dużo słów, a mało sensu.
Poseł Arłukowicz przez 4 lata był członkiem Komisji Zdrowia , ponad rok
pełni funkcję Ministra Zdrowia.
Po pięciu latach działalności parlamentarnej i ministerialnej, bystrzak ,
min.Arłukowicz stwierdził że;

"NFZ wycenia, płaci i sam się kontroluje. To nie jest dobra sytuacja"

To odkrycie potwierdził w rozmowie z M.Olejnik w "Radiu ZET"
/.../ Monika Olejnik: Dobrze, ja wiem, ale kto wyznacza ceny za operację.
Bartosz Arłukowicz: To jest proces negocjacji.
Monika Olejnik: NFZ?
Bartosz Arłukowicz: Już tłumaczę pani redaktor. Podpisanie umowy kontraktowej to jest umowa między szpitalem a NFZ. Zaś mamy jeszcze jeden problem i ten problem także rozwiążemy natychmiast po zakończeniu procesu kontraktacji, a mianowicie taki, że w Polsce dzisiaj procedury wycenia NFZ.
Monika Olejnik: No właśnie.
Bartosz Arłukowicz: NFZ je kontraktuje i NFZ sam siebie kontroluje./../

Za 15 a może nawet za 10 lat,przy dalszej tak intensywnej pracy ministra,
v-ce ministra i całego personelu Ministerstwa Zdrowia,w Polsce osiągniemy
poziom porównywalny do obecnie obowiązującego w "starych" państwach UE.

Strasznie żałuję że , nie będzie mi  wtedy dane napisać pochwalnej notki.
W tym czasie bowiem , będę wąchał kwiatki , od spodu.

                                                        http://www.liiil.pl/promujnotke