
"Ekonomia,głupcze",powiedział specjalista od wkładania cygar w otwór
w który nie powinno się cygar wkładać,przy okazji prezydent USA Clinton.
Z perspektywy czasu to sformułowanie nie straciło nic ze swej aktualności.
O losach świata coraz bardziej decydują ekonomiści a nie politycy.
Oczywiście,nie można całkowicie wykluczyć politycznych działań agencji
ekonomicznych,które z różnych względów są podatne na naciski polityków.
Tego typu działania mieliśmy w styczniu,w którym agencja S&P z przyczyn
politycznych a nie ekonomicznych obniżyła polskim papierom dłużnym,rating.
Oczywiście miało to swoje konsekwencje finansowe,na szczęście krótkotrwałe
bo inwestorzy w swym działaniu kierują się bardziej zyskiem niż polityką.
Złotówka traciła do głównych walut,na szczęście był to krótkotrwały trend.
Proszę spojrzeć,choćby na dzisiejsze notowania walutowe.
Złoty w stosunku do dolara i euro jest mocniejszy niż.....przed ogłoszeniem
obniżki ratingu.Spadła również i to znacznie ilość papierów wartościowych
będących w rękach zagranicznych inwestorów to najniższy poziom od półtora roku.
Generalnie gospodarka Polski w porównaniu do polityki ma się dobrze.
Przewidywany wzrost PKB w 2016 roku to 3,4-3,7 %.
Mimo tych optymistycznych danych i prognoz,kolejna agencja ratingowa
"Moody's" straszy Polaków obniżeniem ratingu.
Przedstawiciele tak agencji nie ukrywają,że ich zamiar ma motywy polityczne
a nie ekonomiczne.
"Moody’s ostrzegł, że w obliczu patowej sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego,
dostrzega poważne zagrożenie dla utrzymania ratingu na obecnym poziomie."
Kuriozalne wydają się decyzje agencji zajmującej się problematyką
ekonomiczną.w polityczne ingerowanie w sprawy innych państw,
Na szczęście inwestorzy coraz mniej uwagi zwracają na agencje
ratingowe a kierują się sytuacja finansową danego państwa.
Agencje ratingowe powinny wziąć sobie do serca słowa Clintona"
"EKONOMIA,GŁUPCZE" a nie zajmować się,na zlecenie polityków,
sprawami które podważają ich wiarygodność i bezstronność ocen.
http://www.liiil.pl/promujnotke
Ekonomicznie zachowują się geny. Ekonomiczne czerpanie z zasobów jest podstawą ewolucji. Nawet w świecie zwierząt wiele gatunków powala wzorcowym gospodarowaniem naturą. Np.; lwy. Nie mając szans na przedłużenie gatunku w wyjałowionym środowisku zmniejszają częstotliwość rozrodu. Kangury zagrożone głodem porzucają z toreb swoje płody.
OdpowiedzUsuńZ naczelnymi różnie bywa-przeważnie na bakier z ekonomią. Może dlatego, że mamy Merkel-dojną krowę obiecującą wykarmić każdą populację niekoniecznie germańską? Że mamy naj, naj-wszech, wszech w razie potrzeb (najczęściej po modłach lub ofiarach...z ludzi) zsyłającego mannę goim a przepiórki wybranym?
Dawniej w drugim obiegu krążył sobie protest song ze słowami;
,,Ekonomia wam niemiła?
Przecież w tej nauce siła.
Przecież bez niej nikt nie zwietrzy,
kto nam gospodarkę spieprzył''.
Jak widać i ktoś z bipedów docenił ekonomię. Ale, widocznie zbyt wielu wzięło sobie do serca owe słowa kując, ryjąc, wbijając do głów zasady gospodarności, bo natychmiast przywołuje nas ktoś do porządku. Ekonomia ekonomią, jednakże o jej zastosowaniu decydują możni tego świata. Czyli ichnia polityka alias spojrzenie na pieniądz.
I dalejże deprecjonować to, co służy komuś innemu. Ostatnio najczęściej czynią to szubrawcy manipulujący tzw. ratingiem.
Bob. Może coś się zmieni w proporcjach pomiędzy polityką a ekonomią wpływających decydująco na nasze życie. Oby ratio wzięło górę nad dzikimi instynktami. Tylko czy dożyjemy triumfu praw ekonomii w systemach społecznych? Ponieważ nadzieja umiera ostatnia...mam nadzieję.
Scyzoryk